PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Nowe wyzwania dla pracodawców. Na rynek pracy wchodzi jeszcze bardziej wymagające pokolenie

  • Autor: AT
  • 18 paź 2019 13:38

Millenialsi są coraz starsi, za chwilę zbliżą się do 40. i z roku na rok zajmują coraz bardziej eksponowane, kierownicze stanowiska. Będą już nie tylko pracownikami, lecz także pracodawcami, dostawcami. Natomiast za moment na rynek szeroko wejdzie kolejne pokolenie Z, które będzie mieć jeszcze inne oczekiwania i dla pracodawców będzie jeszcze większym wyzwaniem - mówi dr Łukasz Srokowski, założyciel Instytutu Millenials, Grupa edukacyjna Navigo.

Nowe wyzwania dla pracodawców. Na rynek pracy wchodzi jeszcze bardziej wymagające pokolenie
Pokolenie Z wchodzi na rynek pracy. To jeszcze bardziej wymagające pokolenie niż millenialsi (fot. shutterstock)
REKLAMA
  • Pokolenie millenialsów, urodzone w latach 80. i 90., stanowi dziś najliczniejszą grupę na rynku pracy.
  • Część jego przedstawicieli powoli zbliża się do 40., awansując i zajmując coraz bardziej eksponowane stanowiska. Z wymagających pracowników sami stają się menadżerami i pracodawcami.
  • W ich miejsce na rynek wkracza już pokolenie Z, które dla firm i działów HR może się okazać jeszcze większym wyzwaniem, bo do oczekiwań i specyfiki millenialsów większość pracodawców zdążyła się już dostosować.

- Millenialsi są coraz starsi, za chwilę zbliżą się do 40. i z roku na rok zajmują coraz bardziej eksponowane, kierownicze stanowiska. Będą już nie tylko pracownikami, lecz także pracodawcami, dostawcami. Natomiast za moment na rynek szeroko wejdzie kolejne pokolenie Z, które będzie mieć jeszcze inne oczekiwania i dla pracodawców będzie jeszcze większym wyzwaniem - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Łukasz Srokowski, założyciel Instytutu Millenials, Grupa edukacyjna Navigo.

Millenialsi, nazywani też pokolenie Y, to osoby urodzone w latach 80. i 90. Do 2025 roku mają już stanowić 75–80 proc. wszystkich pracowników na globalnym rynku pracy. Ich oczekiwania i podejście do pracy jest zupełnie inne niż poprzednich pokoleń - millenialsi są dobrze świadomi swoich zalet, kwalifikacji i bardziej wymagający w stosunku do pracodawców. Dla firm i działów HR to pokolenie w dalszym ciągu stanowi wyzwanie.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Pracodawcy różnie podchodzą do millenialsów, w zależności od dojrzałości firmy i dojrzałości osobistej menadżera. Natomiast w większości stanowią oni przynajmniej powód do niepokoju, bo zachowują się po prostu zupełnie inaczej. Oczekują szybkich, gotowych rozwiązań i dużo wsparcia. Podchodzą do relacji z pracodawcą zupełnie inaczej niż poprzednie pokolenia, które traktowały pracę jako szansę, którą ktoś im dał na lepszą przyszłość. Tymczasem millenialsi traktują relację z pracodawcą jako business to business, wychodzą z założenia, że oni sprzedają swój czas, za który pracodawca im płaci, więc robią dokładnie to, za co mają zapłacone. Tak jak kontrahent, który w biznesowym układzie dostarcza dany towar - mówi dr Łukasz Srokowski.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (6)

Do artykułu: Nowe wyzwania dla pracodawców. Na rynek pracy wchodzi jeszcze bardziej wymagające pokolenie

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Karol 2019-10-20 13:48:05

    Pokolenie Z tak jak Y to tylko subkultury w ramach generacji. Nie można jakichś cech przypisywać całej generacji na całym świecie. Podobne podejście do życia (wyolbrzymione wyobrażenie o swojej wartości, odpisywanie ideologii do lenistwa itd) miała/ma na zachodzie spora grupa pokoleń wcześniejszych. Cóż... Zasilili oni rzeszę 25-30% bezrobotnych (liczby porywające się z liczebnością tej subkultury).

  • Gość 2019-10-20 08:04:58

    Dział HR. Szuka niewolników a nie pracowników. I tak w kółko.

  • Milenias 2019-10-20 03:07:11

    Jakaś bzdura. Zostałem wpisany w jakaś wymyślona grupę o której wszyscy którzy piszą nie mają pojęcia. Pracuję na wysokich obrotach jeżeli jest doceniany a co za tym idzie jeżeli mam godziwe wynagrodzenie, przecież nie jestem w pracy dla przyjemności ale po to żeby zarobić i żyć na poziomie, i tak samo żeby mojej rodzinie żyło się coraz lepiej. Nie jestem niewolnikiem, zn swoją wartość więc jeżeli pracodawca leci sobie w kulki to niestety ale szukam innej pracy. Kolejne wrzucanie wszystkich do jednego wora to nazwanie młodych pokoleniem Z, tak samo jak w każdym roczniku są ci którzy chcą odrazu dostać posadę prezesa nic nie robiąc i są tacy którzy do wszystkiego dochodzą stopniowo. Te durne artykuły są krzywdzące dla wszystkich.

  • Bimber 2019-10-19 20:17:52

    45letni emeryci służb mundurowych zasilą urzędy i będą pobierać pensyjke i emeryturę z budżetu. bogaty kraj!

  • Gość 2019-10-19 10:12:57

    Pomijając rzeczywistych nierobow, przejście z statusu niewolnika do pracownika i człowieka jest faktycznie problemem dla pracodawców. Ciężko ludzkiemu panowie nauczyć się że człowiek nie robot

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA