PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Mityczne 10 tys. zł dla początkującego programisty to bajka

  • Justyna Koc
    jk
  • 13 mar 2019 12:15

W polskim świecie IT można zaobserwować ciekawe zjawisko: z jednej strony firmy i działy IT „od zaraz” potrzebują kilkadziesiąt tys. pracowników, a z drugiej nie chcą inwestować w tych młodych, bez doświadczenia.

Mityczne 10 tys. zł dla początkującego programisty to bajka
Adobe Stock
REKLAMA
  • Zapotrzebowanie rynku IT jest ogromne - oficjalne szacunki mówią o ok. 50 tys. wakatów w polskiej branży IT.
  • Napięte terminy w projektach IT są codziennością i pracodawcom działającym pod presją czasu brakuje możliwości uczenia młodych pracowników.
  • Warto pamiętać, że mityczne 10 tys. zł dla początkującego programisty to bajka, dostaje on na początku na mniej więcej tyle, ile wynosi średnia krajowa.

Na Pracuj.pl odnotowano w zeszłym roku ponad 85 tys. ofert pracy w IT, ale według danych portalu No Fluff Jobs, specjalizującego się w rekrutacji IT, tylko 8,5 proc. ofert pracy w 2018 roku dotyczyło stanowisk, które nie wymagają minimum dwóch lat doświadczenia.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W Polsce pracuje obecnie ćwierć miliona programistów (dane StackOverflow). Zapotrzebowanie rynku jest dużo większe - oficjalne szacunki mówią o ok. 50 tys. wakatów w polskiej branży IT.

Skąd wziąć tylu specjalistów? Kierunki okołoinformatyczne na studiach wyższych kończy od lat porównywalna liczba studentów czyli 13-14 tys. rocznie (z czego około połowa zajmuje się stricte programowaniem). To za mało, by wypełnić lukę. Na rynku pojawiły się więc alternatywy, z których najwięcej powstało szkół programowania oraz firm oferujących kursy online.

- Kiedy zaczynaliśmy sześć lat temu, byliśmy jedyną szkołą programowania w Polsce. Teraz szkół programowania jest co najmniej kilkanaście, a liczba ich absolwentów liczona jest już w tysiącach. Sami w tym roku wyszkolimy ok. 2 tys. osób, o 20 proc. więcej niż w ubiegłym - mówi Marcin Tchórzewski, założyciel polskiej szkoły IT Coders Lab.

Szacuje, że kursy programowania - stacjonarne i online - może kończyć nawet 5 tys. Polaków rocznie.

Pieniądze to nie wszystko

Pieniądze są wabikiem, który do świata IT ściąga osoby niemające wcześniej z programowaniem nic wspólnego. - Mityczne 10 tys. zł dla początkującego programisty to po prostu bajka, a reklamowanie kursów „gwarancją pracy” uważam za etycznie wątpliwe - mówi Tchórzewski.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: Mityczne 10 tys. zł dla początkującego programisty to bajka

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Za 1500 zł 2019-08-04 11:20:36

    Za 1500 zł to proponuje firmą zainwestować w serwery obliczeniowe i sieci neuronowe niech nauczą te serwery pisać programy na zlecenie na zasadzie Jarvis napisz program taki i taki i napisze. Jedyne co trzeba płać to energia w porównaniu z programistom to niewiele ta technologia jest tańsza od zatrudnienia człowieka człowiek się myli i narzeka. A ja nie będę robić jako robot za 1500 zł kodując w różnych technologiach znając kilkanaście języków obcych i do tego 1500 zł. Taka moja rada kupcie sobie SI. Ja jestem wolnym szczęśliwym człowiekiem na rencie wole to niż pisanie programów dla firm za 1500 zł w niegodziwych warunkach obozach pracy.

  • Romek Lubczyński 2019-03-13 16:04:42

    Jako osoba związana z Coders Lab chciałem sprostować, że nigdy nie promowaliśmy się hasłem "...i zarabiaj 15 tysięcy" oraz nigdy nie oferowaliśmy otwartych kursów z gwarancją zatrudnienia. Organizowaliśmy kursy dedykowane, w których absolwenci mogli znaleźć zatrudnienie w konkretnej firmie, ale nawet wtedy nie było żadnych gwarancji pracy.

  • yrek 2019-03-13 13:53:49

    Kodilla i inne szkoły dają "gwarancję pracy". Coders Lab nie kojarzę, żeby tak sie reklamowalo. W back endzie może byłaby szansa na 5 tys. No i wszystko zależy od tego, czy operujemy na netto, czy na brutto ;)

  • XYZ 2019-03-13 13:42:12

    Trochę zaskakujące są wypowiedzi Pana Tchórzewskiego, którego firma szkoleniowa promowała się hasłem "Zostań programistą w 7 tygodni i zarabiaj 15 tysięcy". A na targach Jobicon manager wrocławskiego oddziału przekonywał, że na start można zarobić 5 tysięcy. Nie patrząc już na to, że sami swego czasu oferowali kursy z tzw. "gwarancją zatrudnienia" :) Taki brak konsekwencji :)

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA