Mateusz Grzesiak o błędach rekruterów: brak zainteresowania skutecznie odstrasza

O błędach popełnianych przez kandydatów na rozmowach kwalifikacyjnych napisano już chyba wszystko. A na pewno bardzo dużo. Rzadko jednak wspomina się o drugiej stronie medalu, czyli o błędach popełnianych przez rekruterów. A te mogą nieść za sobą ogromne straty dla firmy, którą reprezentują – zarówno wizerunkowe, jak i finansowe - pisze dla PulsHR.pl dr Mateusz Grzesiak, psycholog, wykładowca akademicki. I dodaje, że wiele z nich można łatwo i sprawie wyeliminować.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mateusz Grzesiak o błędach rekruterów: brak zainteresowania skutecznie odstrasza

Według raportu IBBC Group oraz Background Screening Service aż 81 proc. pracodawców spotkało się z kłamstwem w CV. Najczęściej dotyczy ono okresu zatrudnienia w danej firmie, zakresu obowiązków oraz dodatkowych umiejętności. Jeśli kandydat nie zamieszcza w CV dokładnych dat pracy, włącznie z miesiącami, powinno to wzbudzić Twoją czujność. Praca w przedziale 2010–2012 wcale nie musi oznaczać, że taka osoba przepracowała w danej firmie 2 lata, a taki zapis może być próbą ukrycia luki w zatrudnieniu. Dlatego od razu na rozmowie zweryfikuj dokładny okres pracy lub wcześniej skontaktuj się z byłym pracodawcą.

Mateusz Grzesiak, (fot. archiwum prywatne) Mateusz Grzesiak, (fot. archiwum prywatne)

Zadając odpowiednie pytania, jesteś w stanie zweryfikować, czy zawarty w CV zakres obowiązków jest zgodny ze stanem faktycznym. Zdarza się, że kandydat podkoloryzował ten obszar, chcąc lepiej wypaść w oczach przyszłego pracodawcy, i dopiero po rozpoczęciu pracy okazuje się, że nie posiada wystarczającego doświadczenia w danym zakresie. Jest to nie tylko strata czasu, lecz także środków finansowych, które mogłyby być przeznaczone na pensję dla profesjonalisty, a nie kogoś, kto tylko go udaje. Osoba, która faktycznie zajmowała się danym procesem, podczas rozmowy kwalifikacyjnej będzie potrafiła szczegółowo wyjaśnić na czym on polegał, oczywiście nie zdradzając tajemnic służbowych. Jeśli ktoś bardzo ogólnie opowiada o obowiązkach, a po zadaniu pytań doprecyzowujących unika odpowiedzi lub są one niespójne, możesz podejrzewać, że jego deklaracje nie do końca są prawdziwe.

Sprawa z weryfikacją dodatkowych umiejętności jest dosyć prosta, jednak często rekruterzy nie zadają sobie trudu, żeby sprawdzić, czy informacje zamieszczone w CV zgadzają się ze stanem faktycznym. Jeśli chcesz się przekonać, czy deklarowany poziom języka angielskiego jest prawdziwy, wystarczy w pewnym momencie rozmowy przejść na język obcy. Osoba, która wpisała w CV biegłą znajomość języka, nie będzie miała problemu z odpowiedzią.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

14 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Adam 2018-09-20 13:22:48

Miało być o rekruterach a jak zwykle jest o kandydatach jacy oni źli jak kłamią itp Żal...

Mateusz Wszystkowiedzący 2018-09-18 20:17:14

Pan Grzesiak jak zwykle jest ekspertem od wszystkiego, co tylko związane z ludźmi. Zna się po prostu na wszystkim, NA WSZYSTKIM, za chwilę zresztą napisze, że zna się w 15-stu językach. A moim zdaniem - profesjonalistą to on jest w jednym: sprzedawaniu własnej osoby. A że ludzie to kupują? Cóż, przecież Zenka Martyniuka też kupują tłumy...

emka 2018-09-18 16:48:36

Działy HR to pomyłka, większość i tak korzysta z pomocy agencji zatrudnienia. Na rekrutacji jednego pracownika, często zarabiają 3 osoby. HR Biznes Partner by wystarczył. Rekrutacje trwają miesiącami! O zakończonych i wynikach nikt nie informuje aplikujących, co negatywnie wpływa na wizerunek firmy. Sami pracodawcy zwykle dostają tylko kilka podań do decyzji o zatrudnieniu. Kandydat musi przejść przez sito, dlatego kandydaci kłamią w CV. Jakby podliczyć te wszystkie wydatki i straty finansowe wyjdzie, że HR to tylko zwiększenie kosztów operacyjnych dla firmy. Finał jest taki: HR zarobiły, agencje zarobiły, kandydat dostał pracę, pół roku później i tak ją zmieni na inną, bo kłamstwa wyjdą na jaw i po raz kolejny HR zarobią.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.