PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Jeśli nie Ukraińcy, to Azjaci. Mamy ich coraz więcej

  • Karolina Markowska
    KM
  • 22 paź 2019 9:56

W I połowie 2019 roku wydano ponad 35 tys. zezwoleń na pracę dla obywateli krajów azjatyckich. To o 42 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.  Zdaniem ekspertów w kolejnych miesiącach pracodawcy częściej będą sięgać po kadrę z Azji ze względu na trudności z rekrutacją pracowników z Ukrainy.

Jeśli nie Ukraińcy, to Azjaci. Mamy ich coraz więcej
W I połowie 2019 roku wydano ponad 35 tys. zezwoleń na pracę dla obywateli krajów azjatyckich (fot. Shutterstock)
REKLAMA

W pierwszych sześciu miesiącach roku najwięcej zezwoleń trafiło w ręce Nepalczyków (6,3 tys.), następnie Hindusów (4,3 tys.) oraz Banglijczyków (4,1 tys.). W sumie o pozwolenie na pracę w Polsce starali się obywatele aż 39 krajów azjatyckich.

W porównaniu do analogicznego okresu 2018 roku w tym roku firmy w Polsce zatrudniły aż o 42 proc. więcej pracowników z Azji. Jak podkreślają specjaliści, tendencja wzrostowa będzie się utrzymywać.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Już teraz rekrutacja ukraińskich pracowników staje się coraz trudniejsza. Inne kraje europejskie, jak Niemcy czy Czechy, kuszą Ukraińców lepszymi pensjami. Naszym wschodnim sąsiadom zależy na jak najwyższym zarobku w krótkim czasie, a o ten łatwiej w Niemczech niż w Polsce. Oczywiście nadal mamy pewne przewagi wobec innych państw, takie jak bliskość geograficzna i językowa, ale nie zmienia to faktu, że rosnąca liczba firm będzie sięgała coraz dalej na wschód, żeby uzupełnić luki kadrowe. Kraje azjatyckie staną się atrakcyjnym źródłem pracowników – mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

Polska jest najpopularniejszym krajem emigracji zarobkowej dla Nepalczyków - zezwolenie na pracę w I półroczu 2019 roku otrzymało aż 6,3 tys. osób tej narodowości. Na drugim miejscu byli Hindusi, którzy otrzymali 4,3 tys. zezwoleń, a na trzecim Banglijczycy – 4,1 tys. zezwoleń. Poza podium znaleźli się Gruzini, dla których wydano prawie 3,3 tys. zezwoleń. Następnie Filipińczycy (2,8) oraz Uzbecy (2,6 tys.).

- Dużo łatwiej jest przyciągnąć i zatrzymać osobę z kraju, który jest kulturowo i językowo pokrewny, a takim jest właśnie Ukraina. Samo sprowadzenie pracownika z państw azjatyckich wiąże się z większymi kosztami. Biorąc jednak pod uwagę, że o Ukraińców jest teraz trudniej, pracodawcy coraz częściej będą skłonni ponosić ten wyższy koszt ściągnięcia siły roboczej z Azji. Tę tendencję widzimy wyraźnie w naszej firmie, ściągamy pracowników m.in. z Nepalu czy Indonezji – dodaje Inglot.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Jeśli nie Ukraińcy, to Azjaci. Mamy ich coraz więcej

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Super ziom. 2019-12-15 18:44:38

    Nas nie stać na założenie i utrzymanie rodzin, ale co Tam będziemy produkować Polaków. Importujmy. Ukraińcy milion, dwa, trzy co tak mało ? Dawaj tu Arabów, dawaj jeszcze kogoś z Afryki. Ze dwa trzy miliony a co tam Polsk jesteśmy bierzemy wszystkich. Pokażcie im że Polak potrafi !!!! Importujemy jak węgiel z Rosji.

  • Super ziom. 2019-12-15 18:28:49

    Jest super więcej multi kulti. Niech żyje multi kulti. Ukraińcy na kierownicze stanowiska a wykształceni Polacy do łopaty. Bravo Wy !

  • xyyx 2019-10-27 20:37:08

    Jak nie Ukraińcy, to są jeszcze Białorusini, Rosjanie, Mołdawianie, Bułgarzy itd. Azjaci to nie jest dobra droga.

REKLAMA
  • PARTNER SERWISU partner portalu

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA