PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Handlowcy, menedżerowie, a nawet HR-owcy. W CV wszyscy kłamią na potęgę

O kłamstwo w CV pokusił się kiedyś Scott Thompson, były prezes Yahoo. Pochwalił się w CV dyplomem z IT, którego nie miał (kończył studia z księgowości). Jeffrey Papows, były prezes IBM, gdy ubiegał się o pracę, mówił z kolei, że pracował jako pilot, podczas gdy tak naprawdę był kontrolerem ruchu lotniczego i kapitanem w piechocie morskiej. Jak się okazuje, kreatywności nie brakuje również Polakom starającym się o pracę…

Handlowcy, menedżerowie, a nawet HR-owcy. W CV wszyscy kłamią na potęgę
Najczęstsze kłamstwa dotyczą umiejętności dodatkowych, zatrudnienia w poprzednich firmach, zakresu wykonywanych obowiązków, a także wcześniej zajmowanych stanowisk i uzyskanego wykształcenia./ fot. sxc.hu
REKLAMA

Z badania „Kłamstwa w CV na polskim rynku pracy” przeprowadzonego przez IBBC Group wśród 659 osób zajmujących się rekrutacją wynika, że aż 81 proc. badanych firm padło ofiarą oszustw ze strony kandydatów.

Kłamstwa i kłamstewka

Najczęstsze kłamstwa dotyczą umiejętności dodatkowych: znajomości języków obcych, obsługi oprogramowania, posiadania prawa jazdy (85 proc.), dat zatrudnienia w poprzednich firmach (według 58,7 proc.), zakresu wykonywanych obowiązków (53,7 proc.), a także wcześniej zajmowanych stanowisk (28,9 proc.) i uzyskanego wykształcenia (23,1 proc.).

Najrzadziej respondenci spotykali się z fałszywymi danymi osobowymi (2,5 proc.) oraz z zatajonym powodem odejścia z poprzedniego miejsca pracy.


Jak zauważa Kamil Pastuszka, Business Area Manager w IBBC Group, jeśli przyłapiemy podczas rekrutacji kandydata na kłamstwie, warto poznać motywy jego działania. – Może się okazać, że samo ogłoszenie jest źle skonstruowane i bez „naciągnięcia” pewnych faktów nikt nie spełniałby kryteriów rekrutacji – mówi. – Inną kwestią może być mylne interpretowanie obowiązków lub czynności wykonywanych w pracy, wszystko zależy od punktu widzenia pracodawcy czy kandydata – dodaje.

Zdaniem Marcina Kotusa z Feender.com, powodem koloryzowania doświadczenia zawodowego lub umiejętności, jest przekonanie wielu kandydatów, że mimo pewnych braków poradzą sobie na danym stanowisku.

- I rzeczywiście, wymóg biegłej znajomości angielskiego do pracy jako pomoc kuchenna czy posiadanie uprawnień do pracy na wysokości na stanowisku sekretarki prawdopodobnie nie są decydujące, choć pojawiają się w ofertach - mówi Kotus.

Oni kłamią najczęściej

Jak wynika z badania, najczęściej oszustów można spotkać w działach sprzedaży (60,3 proc.). - Polacy coraz więcej kupują, zatem na sprzedaży można coraz więcej zarobić. To dobra motywacja do prowadzenia z pracodawcą nieuczciwej gry – wyjaśniają autorzy badania.

Tuż za handlowcami uplasowali się pracownicy administracji (ok. 30 proc.), którzy starając się o pracę nie mogą oprzeć się pokusie zawyżania swoich kompetencji. Po pracownikach administracji, największą skłonność do naciągania faktów mają pracownicy produkcyjni, a tuż za nimi – menedżerowie.

– Z naszego doświadczenia wynika, że faktycznie menedżerowie również kłamią. Nie tak dawno mieliśmy przypadek, że kandydat na stanowisko dyrektora finansowego w dużej korporacji nie wyraził zgody, aby podczas background screening-u weryfikować informacje na temat zadłużenia i wierzytelności. Oczywiście już w tym momencie można zadać pytanie czy ma coś do ukrycia, czy po prostu uważa to za zbytnią dociekliwość – opowiada Pastuszka.

– Pierwsze odczucie okazało się jednak prawdziwe – znaleźliśmy informacje o jego byłej firmie i wysokości zadłużenia. W takiej sytuacji pojawia się pytanie – czy ktokolwiek chciałby powierzyć wielomilionowe finanse spółki w ręce osoby, która sama ma problem z zadłużeniem? – dodaje Pastuszka.

Jak przypomina Jadwiga Ford, założycielka i konsultantka Ford Coaching, trzeba pamiętać o tym, że kłamstwo często tworzy inne kłamstwo, które ma podtrzymać to początkowe. - Oszustwo powoduje, że integralność organizacji obniża się, a przede wszystkim cierpi na tym wiarygodność menedżera lub pracownika – dodaje.

Niechlubną, pierwszą piątkę oszustów zamyka dział finansowy (18,2 proc.). Natomiast najrzadziej z kłamstwami ze strony kandydatów spotykają się przedstawiciele marketingu (11,6 proc.), działu personalnego (11,6 proc.) oraz PR (zaledwie 3,3 proc.).

- W przypadku HR-owców nie ma specjalnego odchylenia od zakresu celowych kłamstw czy drobnych kłamstewek. Warto jednak zadać pytanie, czy może dzięki doświadczeniu w branży wiedzą jak ukryć lub zmienić prawdę tak, żeby nie została odkryta albo może wiedzą, że kłamstwo ma krótkie nogi i nie warto oszukiwać? – zastanawia się ekspert.

Kłamstwo kandydata słono kosztuje… pracodawcę

Oszacowanie strat finansowych, jakie ponoszą przedsiębiorcy w wyniku zatrudniania nieuczciwych pracowników, nie jest łatwe. Aż 59,5 proc. ankietowanych nie umiało wycenić poniesionej szkody. Ponad 25 proc. respondentów podało kwotę poniżej 50 tys. złotych w skali roku. O stratach rzędu 50 – 100 tysięcy wspomniało 10,7 proc. ankietowanych, z kolei 4,1 proc. szacuje szkody na ponad 100 tys. złotych w skali roku.


Przyczyny strat

Za przyczynę poniesionych strat ankietowani podawali najczęściej konieczność przeprowadzania kolejnej rekrutacji (blisko 77,7 proc. odpowiedzi), zbyt niskie kompetencje pracownika (57 proc.) oraz konieczność przeprowadzenia dodatkowych szkoleń dla pracowników niedostatecznie wykwalifikowanych (28,1 proc.).

Na kolejnych pozycjach uplasowały się: nieprofesjonalna obsługa klienta (24 proc.), negatywne postawy wobec pracy (23,1 proc.), problemy z frekwencją (15,7 proc.) i nieterminowość (10,7 proc.). Zaledwie 7,5 proc. badanych wskazało kradzieże lub oszustwa, których dopuścili się nieuczciwi pracownicy.

- Wyraźnie widać, że najczęściej przyczyn ponoszonych strat jest kilka i z reguły jedne wynikają z drugich. Niska frekwencja łączy się z brakiem terminowości, niekompetencją – z brakiem profesjonalizmu, a oszustwa – z negatywnym stosunkiem do przełożonych i wykonywanych zadań – stwierdzają autorzy badania.

Kłamstwo ma krótkie nogi

Większość kłamstw jest wyłapywana przez firmy jeszcze na etapie rekrutacji, co powoduje, że straty nie są jeszcze aż tak wysokie. – Jeżeli rekruter ma wątpliwości, czy ktoś mówi prawdę o swoich kompetencjach czy doświadczeniach powinien zweryfikować to werbalnie. Niech zapyta kandydata wprost – radzi Leszek Mellibruda, psychoog biznesu.

Kiedy kandydat kłamie, najczęściej pociera nos, dotyka ust, nerwowo kręci się na krześle, nie utrzymuje kontaktu wzrokowego itd.

Niestety, w blisko 27,3 proc. wypadków do ujawnienia oszustwa dochodzi w początkowym okresie zatrudnienia. Jedynie nieliczne odpowiedzi wskazują na późniejszy okres pracy lub inne okoliczności, takie jak testy kompetencji (łącznie nieco ponad 2,4 proc).

- Wiara w prawdziwość wszystkiego, co jest zawarte w CV niekiedy może przynieść opłakane skutki, dlatego zaleca się sprawdzenie kluczowych aspektów w życiorysie kandydata. Począwszy od sprawdzenia historii edukacji, dat zatrudnienia, referencji od byłych pracodawców po szczegółową analizę zakresu obowiązków, niekaralności, posiadanych certyfikatów itd. – mówi Pastuszka.

W przypadku gdy jednak dojdzie już do zatrudnienia osoby, która dopuściła się kłamstwa, wielokrotnie odkrycie tego faktu ma charakter przypadkowy, np. przez rozmowy "przy piwie" ze wspólnymi znajomymi osoby zatrudnionej.

- Wtedy możemy poznać zaskakującą prawdę o tej osobie, np. o jej długotrwałych problemach ze znalezieniem pracy, zwolnieniach dyscyplinarnych w poprzednich miejscach pracy lub braku wskazywanych w CV kompetencji lub certyfikatów – wyjaśnia Pastuszka.

Pracodawca, który zatrudnił już oszusta, zaczyna się również domyślać, że coś jest nie tak, gdy okazuje się, że pracownik nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań, np. w obsłudze specjalistycznego programu komputerowego, nie jest w stanie używać języka obcego w takim stopniu jak było deklarowane w CV lub nawet nie rozumie podstawowych pojęć branżowych, co powinno być czymś absolutnie naturalnym po deklarowanym wcześniej, kilkuletnim doświadczeniu w firmie konkurencyjnej.

- Jednak najgorsza sytuacja jest wtedy, gdy pracodawca dowiaduje się, że został okłamany w sytuacji kryzysowej – gdy pracownik dopuszcza się nadużyć, np. wynoszenia z firmy kluczowych informacji, bazy klientów lub narzędzi pracy. W późniejszym śledztwie okazuje się, że osoba ta miała podobne problemy w poprzednim miejscu pracy, za co została zwolniona dyscyplinarnie i toczy się przeciwko niej postępowanie sądowe. Gdyby została wcześniej „sprawdzona”, taka sytuacja nie miałaby miejsca – podsumowuje Pastuszka.

* Badanie zostało przeprowadzone w okresie czerwiec-wrzesień wśród 650 respondentów - rekruterów, przedstawicieli działów HR i przedsiębiorców rekrutujących na własną rękę.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Handlowcy, menedżerowie, a nawet HR-owcy. W CV wszyscy kłamią na potęgę

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Redakcja poleca

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.