PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu

Gdzie znalazłam pracę? Na Tinderze (i to nie taką, jak myślisz)

Z danych Match Group wynika, że przychody z samego Tindera wyniosły w 2020 roku 1,4 miliarda dolarów (18-proc. wzrost rok do roku). Aplikacje randkowe w ostatnich miesiącach miały swój złoty czas. Kolejne lockdowny i reżim sanitarny sprawiały, że na całym świecie osoby poszukujące mniej lub bardziej poważnej relacji mocno skupiły się na wirtualnym aspekcie randkowania. Randkowania, ale nie tylko. Tinder (na razie nieśmiało) staje się miejscem, gdzie spotkać możemy się również z potencjalnym przyszłym pracodawcą. I wiele wskazuje, że za kilka lat zdanie "Pracę dostałam przez Tindera" może nie być czymś nadzwyczajnym.

Gdzie znalazłam pracę? Na Tinderze  (i to nie taką, jak myślisz)
Z danych Match Group wynika, że przychody z samego Tindera wyniosły w 2020 roku 1,4 miliarda dolarów (fot. Pixabay)
REKLAMA
  • Dr Monika Sońta z Katedry Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym w Akademii Leona Koźmińskiego podkreśla, że wiele wskazuje na to, że firmy będą coraz odważniej stawiały na aktywne poszukiwanie pracowników na Tinderze.
  • Mechanizmy, na których opiera się funkcjonowanie tego typu aplikacji, mogą okazać się niezwykle pomocne.
  • Nie można jednak zapominać, w jakim celu powstał Tinder. Szczególnie tu musimy być uważni i rozważni. Tak, by nie okazało się, że potencjalna praca będzie wiązała się „z czymś więcej”.

Zacznijmy od tego, że próby rekrutacji na tym popularnym serwisie do randkowania to nic nowego. Także w Polsce.

W 2014 roku warszawska agencja reklamowa TBWA/Tequila postanowiła w procesie rekrutacji użyć właśnie Tindera. Dwa fikcyjne profile – Tola Boska i Witek Ambaras – namierzały potencjalnych kandydatów (pomogły im w tym algorytmy aplikacji), po przeprowadzonym „flircie” pracownicy zapraszali kandydatów do udziału w rekrutacji.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Odważna jak na tamte czasy forma rekrutacji przyniosła efekty. Jak informowała agencja, odbyło się blisko 200 rozmów rekrutacyjnych, co pozwoliło stworzyć team kreatywny.

Przeczytaj: "Kapusty nigdy za wiele". Najfajniejsze ogłoszenia rekrutacyjne

I choć taka forma rekrutacji to rzadkość, to jak podkreśla dr Monika Sońta z Katedry Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym w Akademii Leona Koźmińskiego, wiele wskazuje, że firmy będą na nią stawiały coraz odważniej.

– Spójrzmy na to, kto korzysta z tego typu aplikacji. Sięgamy po ludzi, którzy są mobilni, posługują się rzeczywistością nie desktopową, tylko telefoniczną, co przyspiesza decyzje, zmienia sposób odbierania pewnych treści. Są to osoby całkowicie digitalne, niechcące otaczać się zbyt długimi treściami i tracić czasu. Po trzecie to są osoby decyzyjne, sprawcze, twórcze. One nie są pasywnym odbiorcą ogłoszenia, to one dokonują wyboru – wyjaśnia Monika Sońta.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Gdzie znalazłam pracę? Na Tinderze (i to nie taką, jak myślisz)

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.