PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Detektyw, psycholog, taksówkarz i asystent w jednym. Tak wygląda dziś praca headhuntera

Praca headhuntera przypomina dziś pracę detektywa, psychologa, taksówkarza i asystenta w jednym. - Zdarza nam się czekać pod zakładem pracy, aby „ustrzelić” danego kandydata czy poszukiwać dojścia do niego poprzez inne osoby, które są mu bliskie - opowiada w rozmowie z nami Liliana Swoboda, założycielka i szefowa agencji Lepsza Praca.

Detektyw, psycholog, taksówkarz i asystent w jednym. Tak wygląda dziś praca headhuntera
- Każdy dzień rozpoczynam od wydruku CV, które spłynęły do mnie przez noc i już na etapie ich przeglądania zastanawiam się, który pracodawca byłby zainteresowany zatrudnieniem danego kandydata - mówi Liliana Swoboda, założycielka i właścicielka agencji Lepsza Praca (fot. mat.pras.)
REKLAMA
  • Rynek pracy stawia nowe wyzwania przed headhunterami. Jak przyznaje w rozmowie z nami Liliana Swoboda, w rekrutacji jest dziś jak w miłości – wszystkie chwyty dozwolone.
  • – Działy personalne firm zajmują się dziś nie tylko tym, jak pozyskać nowych pracowników, ale też jak zatrzymać w firmie tych, którzy już w niej pracują, a są bombardowani innymi ofertami pracy. Znam firmę, która wpadła na pomysł, aby podpisać umowę ze wszystkimi firmami rekrutacyjnymi w regionie, by przynajmniej ten jeden aspekt – dotarcia headhuntera do ich pracownika – ograniczyć – mówi Swoboda.
  • Ponieważ niektórym kandydatom zdarza się zmieniać zdanie odnośnie podjęcia pracy w danym miejscu, 80 proc. pracodawców decyduje się na podpisywanie umów przedwstępnych z karą umowną za jej niepodjęcie.

Detektyw, psycholog, taksówkarz i asystent w jednym. Tak wygląda teraz praca headhuntera?

Liliana Swoboda, założycielka i szefowa firmy Lepsza Praca: Można tak powiedzieć. To nie jest normą, ale zdarzają się sytuacje, kiedy musimy się wcielić właśnie w te role, aby osiągnąć zamierzony rezultat, jakim jest spotkanie kandydata z pracodawcą. Nie tak dawno mieliśmy do czynienia z kandydatką, która była umówiona u naszego klienta na rozmowę o pracę. Aby tam dotrzeć, musiała pokonać kilka kilometrów. Dostaliśmy od niej e-maila (w tonie nie znoszącym sprzeciwu): „Szanowni Państwo, w związku z rozmową o pracę, proszę podjechać po mnie pod adres x, podać numer rejestracyjny, markę i kolor pojazdu… itd”. Nie byłoby w tej prośbie nic dziwnego, gdyby kandydatka przyjechała na rozmowę o pracę z innego miasta; jeśli jest na dworcu kolejowym, w obcym mieście i musi się dostać do pracodawcy, który prowadzi swoją działalność na terenach przemysłowych. Wtedy oczywiście pomagamy jej dotrzeć na spotkanie. W tym przypadku nie było jednak takiej potrzeby.

Headhunter musi działać również jak detektyw?

Zdarza nam się również czekać pod zakładem pracy, aby „ustrzelić” danego kandydata, czy poszukiwać dojścia poprzez inne osoby, które są mu bliskie. To nie jest sytuacja nagminna, ale bywa, że nie wszyscy kandydaci – którymi jesteśmy zainteresowani – korzystają z mediów społecznościowych, przez które moglibyśmy do nich dotrzeć. Czasem wręcz stronią od nich świadomie – są znani w wąskim gronie specjalistów, nie szukają pracy i trzeba do nich dotrzeć inaczej aniżeli przez media społecznościowe.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Detektyw, psycholog, taksówkarz i asystent w jednym. Tak wygląda dziś praca headhuntera

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Redakcja poleca

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.