Brak szkolnictwa zawodowego urósł do rangi problemu rynku pracy

Rynek fachowca średniego i podstawowego szczebla jest faktem w przeważającej części kraju. W ich pozyskaniu pracodawcy mają do dyspozycji wzrost płac lub zatrudnianie obcokrajowców. Niestety, w umiarkowanym stopniu w rozładowaniu problemu pomaga państwo, a do ultraważnej sprawy urósł brak rozwoju szkolnictwa zawodowego – mówi w rozmowie z PulsHR.pl i WNP.PL Maciej Witucki, prezes Work Service.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Brak szkolnictwa zawodowego urósł do rangi problemu rynku pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: Piotr Stefaniak

13 mar 2018 10:30


  • Wysokie podwyżki płac w ub. roku, jakie otrzymał co drugi pracownik, spowodowane były presją rynku, na którym właśnie on zaczął rządzić.
  • Oprócz podwyższania płac, pracodawcy mogą postawić na ściąganie do pracy obcokrajowców, choć sprawność tego procesu pogorszyły zmiany przepisów i wprowadzenie systemu cyfrowej rejestracji.
  • Pracodawcy oczekują większej roli państwa w aktywizacji osób biernych zawodowo, a przede wszystkim reformy szkolnictwa zawodowego.

Od kilku lat na początku roku ogłaszana była teza o powstaniu rynku pracownika. Teraz mamy już jej dowód?

- Przez wiele lat była to niespełniająca się legenda. Natomiast w ub. roku nastąpiły zmiany, które ją potwierdziły.

Na przykład co drugi pracownik w Polsce dostał podwyżkę średnio o 7 proc., ale tylko ¼ z nich miała związek z ustawową podwyżką płacy minimalnej.

A reszta?

- Była realną presją rynku, na której zaczął właśnie rządzić pracownik. Co równie istotne, pomimo tego, że podwyżki otrzymał co drugi pracownik, ponad 60 proc. z nich oczekuje dalszych podwyżek, natomiast planuje je tylko 30 proc. pracodawców.

Są segmenty, włącznie z dziennikarstwem, gdzie nie ma tej presji, bo rządzą pracodawcy.

- Z pewnością takiego problemu nie widzą na korytarzach menedżerowie dużych firm. Jest on natomiast powszechny na rynku pracowników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych, czyli fachowców średniej i niższej klasy, a z presją podwyżki płac mają do czynienia pracodawcy firm produkcyjnych, handlowych i usługowych.

Zasięg ten zresztą rozszerza się stopniowo na inne segmenty rynku pracy. Od ok. 1,5 roku obserwujemy np. rosnące roszczenia menedżerów średniego szczebla.

Nierównowaga na rynku pracy będzie narastać

Czy z tego wynika, że jedynym sposobem reagowania pracodawców jest walka o fachowców podbijaniem płac?

- Jest to najczęstsze rozwiązanie. Drugim sposobem jest ściąganie pracowników z zagranicy. I to wszystko, wobec braku skutecznych środków systemowych udrażniających rynek pracy, szczególnie sprzyjających aktywizacji zawodowej.

Jaka jest rezerwa wzrostu płac w Polsce, którą można uzasadnić wzrostem wydajności pracy?

- Też zadaję podobne pytanie w różnych miejscach. Nie odpowiem na nie, bo ani sam nie wiem, ani nikt mi nie udzielił wyjaśnienia. Tak jak i na kwestię, jak to jest, że pensje rosną, a inflacja stoi.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.