PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu

Adam Wąsik, GoldenLine: Ogłoszenia o pracę są jak konkurs piękności

– Jeżeli nadal ponad połowa pracodawców zastrzega sobie prawo odpowiedzi wyłącznie na wybrane oferty, to sami strzelają sobie w kolano – uważa Adam Wąsik, członek zarządu GoldenLine.

Adam Wąsik, GoldenLine: Ogłoszenia o pracę są jak konkurs piękności
– W dobie rynku kandydata ogłoszenia mają formę castingu – uważa Adam Wąsik, członek zarządu GoldenLine. (Fot.: PTWP)
REKLAMA

Czego brakuje w ogłoszeniach o pracę w Polsce?

Adam Wąsik, członek zarządu GoldenLine: – Wszyscy pracodawcy muszą się przekonać do tego, że ogłoszenie rekrutacyjne jest zastępstwem pierwszej rozmowy. Jeśli po jego przeczytaniu kandydat nie dowiedział się wszystkiego, to albo chce mieć kontakt z rekruterem, albo szuka ogłoszeń, które dadzą więcej informacji.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– W ogłoszeniach najczęściej brakuje informacji o wysokości wynagrodzenia czy atmosferze w pracy. Podawanie wynagrodzenia w Polsce niestety nie jest standardem, choć zaczyna się nim stawać w branży IT. Atmosfera pracy – bo nie tylko pracodawca chce zatrudnić człowieka, który pasuje do jego kultury organizacyjnej, ale także pracownik chce pracować w firmie, która pasuje jemu.

A jak wygląda kontakt z kandydatem, który wysłał zgłoszenie?

– Komunikacja jest mankamentem rekrutacji. Jeżeli nadal ponad połowa pracodawców zastrzega sobie prawo odpowiedzi wyłącznie na wybrane oferty, to sami strzelają sobie w kolano. Zignorujemy kandydaturę, ten pracownik przez najbliższe dwa lata zdobędzie potrzebne kompetencje, ale już nie będzie chciał z nami pracować, tylko dlatego, że mu nie odpowiedzieliśmy.

W tym roku GoldenLine przeprowadził akcję „rekrutacja 24h”, której celem było wyłonienie nowego zespołu zajmującego się sprzedażą telefoniczną. Przez 24 godziny można było aplikować na ogłoszenie, a każdy kandydat miał otrzymać feedback. W ciągu jednej doby wpłynęły 153 zgłoszenia, z tego 22 osoby zostały zaproszone na rozmowę, a w efekcie 3 zostały zatrudnione. Wszyscy, którzy zaaplikowali, w ciągu 24 godzin dostali informację zwrotną.

To rewelacyjny wynik. Większość ludzi podziękowała nam za to, że jesteśmy pierwszą firmą, która odpowiedziała. Mówiliśmy np. dlaczego nie zaprosiliśmy danej osoby, w jakim kierunku powinna się naszym zdaniem rozwinąć i jakich kompetencji poszukujemy. Co najważniejsze – takie rzeczy robi się niskim kosztem. One są po to, żeby pozostawić dobrą opinię o pracodawcy w oczach kandydata. Tego strasznie brakuje na rynku rekrutacyjnym.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Słowa kluczowe

Więcej

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: Adam Wąsik, GoldenLine: Ogłoszenia o pracę są jak konkurs piękności

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Tedegeshi Idesiusiu 2016-12-01 21:33:13

    Ten tekst to bełkot. Szok, że takich ludzi zatrudniają w zarządach takich firm jak GL.

  • IMHO 2016-12-01 13:07:42

    W takim razie kandydaci zastrzegają sobie prawo pojawienia się na rozmowach tylko u wybranych pracodawców :)

  • Mirosław 2016-12-01 11:12:46

    Mogę sobie wyobrazić brak czasu na odpowiadanie każdej aplikującej osobie na etapie wstępnej weryfikacji zgłoszeń na ciekawe oferty, chociaż można to zautomatyzować. Jeśli jednak (zwykle) headhunter po spotkaniu i standardowej obietnicy "dania znać" milczy i uważa, że czas kandydata przeznaczony na spotkanie - nierzadko w innym mieście - nie jest wart maila z podziękowaniem i informacją zwrotną, to niestety nie świadczy dobrze o branży i przekłada się na opinię o firmie zleceniodawcy.

  • Wasz Tadek z Gdańska 2016-12-01 09:14:26

    Interesujący tekst.Wiele wątków. Ale ja tylko o jednym :braku odpowiedzi na inspirowaną korespondencję. Ta powszechna praktyka jest przykładem respektowania złych obyczajów zawleczonych do Polski wraz z korporacyjnymi nawykami. To pierwsza oznaka budowania relacji z pracownikiem na innych zasadach niż partnerskie. Jeżeli zapraszam Ciebie do siebie, Ty się zgłaszasz, a ja - ani be, ani me, to kim jesteś dla mnie zaproszony gościu? Firma, która umieszcza regułę respektowania złych manier - w ogłoszeniu - jest na tyle bezczelna, że ze złej maniery tworzy nowy obyczaj. Opowieści w stylu, że tak się przyjęło ze względu na brak czasu - jest przejawem fetyszu czasu. Ten rządzi zawsze, gdy organizacja opanowana jest przez finansizm i ma jeden tylko cel: zysk. A o całej reszcie mniej czy bardziej nieudolnie odpowiada. W takiej firmie panuje jeden model: wyścig szczurów. Powie ktoś, że to zbyt pochopne wnioski? Moi drodzy, firma jest jak olbrzymia, wielopoziomowa sieć z zawieszonymi na niej dzwoneczkami. Dźwięk każdego z ich coś oznacza. Nie wierzysz? Chciałoby się powiedzieć - przekonaj się na własnej skórze. Tyle tylko, że wypaleni zawodowo nawet nie chcą o tym rozmawiać. Robią szybko miejsce dla następnych…

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.