PARTNERZY PORTALU

10 Years Challenge w rekrutacji. Nic nie jest takie, jak dziesięć lat temu

10 Years Challenge - takie wyzwanie od pewnego czasu podbija media społecznościowe. Postanowiliśmy sprawdzić, jak zmieniła się rekrutacja w ciągu ostatniej dekady.

10 Years Challenge w rekrutacji. Nic nie jest takie, jak dziesięć lat temu
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA
  • Ostatnia dekada w rekrutacji upłynęła pod znakiem zaawansowanych i licznych zmian.
  • Niemal nic nie jest takie, jak dziesięć lat temu.
  • Jedynym niezmiennym elementem pozostaje koncentracja na ludziach - proces pozyskiwania pracowników jest o nich i z nimi w roli głównej.

Nie tylko rynek pracy, ale cała gospodarka przeszła ewolucję w ciągu ostatniej dekady. W styczniu 2009 roku stopa bezrobocia wynosiła 10,4 proc., obecnie wynosi 6,1 proc. Jak mówi Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Poland, w światowej gospodarce we znaki dawał się kryzys zapoczątkowany w 2007 r. i mimo że Polska pozostawała „zieloną wyspą”, pracodawcy nie patrzyli w przyszłość z optymizmem.

- Takie nastroje przekładały się na spowolnienie wzrostu płac, zwolnienia w niektórych branżach i bardzo ostrożną politykę kadrową. Rynek pracy, inaczej niż dziś, nie był „rynkiem pracownika”. Co za tym idzie, wojna o talenty nie była tak zaciekła jak obecnie. Proces rekrutacji był podobny pod kątem merytorycznym, za to był mniej „kandydatocentryczny”. Pracodawcy nie byli tak skłonni do ustępstw i nie ścigali się w zapewnianiu benefitów pozapłacowych - wyjaśnia Wicha.

- Rekruterzy mieli łatwiejsze zadanie, bo liczba dostępnych kandydatów była relatywnie większa i docieranie do nich nie wymagało tak dużej wiedzy i kreatywności jak teraz. Oczywiście w niektórych branżach (np. w IT) już wtedy dawało się odczuć niedobór specjalistów, ale jeszcze mało kto spodziewał się, że dla polskiej gospodarki konieczny będzie napływ setek tysięcy pracowników z zagranicy - dodaje.

Bierni kandydaci

Jak wynika z raportu "Barometr Rynku Pracy X" firmy Work Service, niemal 80 proc. uczestników polskiego rynku pracy to kandydaci pasywni, a więc osoby, które nie rozglądają się za nowym miejscem pracy. Rekruterzy muszą więc do nich samodzielnie dotrzeć, przedstawić ofertę i przekonać do zmiany pracy.

- Istotne stało się podejmowanie działań rekrutacyjnych i marketingowych skierowanych do kandydatów biernych na rynku pracy, czyli tych, którzy nie poszukują aktywnie pracy. Umożliwia nam to Internet, który pełni obecnie kluczową rolę w rekrutacji, przede wszystkim media społecznościowe. Facebook czy LinkedIn są dzisiaj naturalnym miejscem rekrutacji i rozmów z kandydatami – ocenia Joanna Przemyślańska-Włosek z Work Service.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: 10 Years Challenge w rekrutacji. Nic nie jest takie, jak dziesięć lat temu

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • automat 2019-03-07 09:19:25

    Zautomatyzowane analizy danych przyczyniają się do odrzucania kandydatów 50+, którzy nie mają żadnych szans na rynku rekrutacyjnym. Zamiast kierować działania rekrutacyjne i marketingowe do kandydatów biernych na rynku pracy, niech firmy skierują je do tych, którzy pracy szukają ale nie są brani pod uwagę ze względu na wiek.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA