PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Niemcy uciekli na kilka długości, Azja jest poza zasięgiem. "Jesteśmy na początku drogi"

Menedżerowie, jeśli chcą się dostosować do Przemysłu 4.0., muszą zmienić swoje postępowanie, muszą być bardziej skoncentrowani na analizie danych, muszą bardziej przewidywać - o zmianach, jakie są częścią Przemysłu 4.0., opowiada Artur Pollak, prezes APA Group - producenta automatyki przemysłowej i systemów zarządzania budynkami.

Niemcy uciekli na kilka długości, Azja jest poza zasięgiem. "Jesteśmy na początku drogi"
Jakie zmiany przyniesie Przemysł 4.0.? Czy polskie firmy są na niego gotowe? (Fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Artur Pollak był jednym z gości Europejskiego Kongresu Gospodarczego Online. Wziął udział w debacie "Future cz. II. Rozmowy o trendach przyszłości".
  • - Automatyzacja i robotyzacja w Polsce to początek drogi. Statystyka mówi, że na 10 tys. pracowników mamy około 46 robotów, tymczasem u naszych niemieckich sąsiadów jest to 300 robotów (ponad 6 razu więcej) - wyliczał w rozmowie.
  • Jakie zmiany przyniesie Przemysł 4.0.? Czy polskie firmy są na niego gotowe? Czy mogą zwlekać z wprowadzaniem technologicznej rewolucji? Jak wpłynie to na sytuację pracowników?

Artur Pollak odpowiadając na pytanie o to, na jakim poziomie zaawansowania w wprowadzaniu Przemysłu 4.0 jest Polska, zaznacza, że trzeba o tym mówić w konkretnym kontekście.

- Jeśli będziemy porównywać się ze światem, to jesteśmy na początku drogi wprowadzania automatyzacji i robotyzacji w naszych przedsiębiorstwach. W tym kontekście musimy rozróżnić firmy duże, często z zagranicznym kapitałem, oraz małe i średnie przedsiębiorstwa, które w Polsce dominują. Szczególnie w tych drugich automatyzacja i robotyzacja są na początku drogi - mówi szef APA Group. I przytacza statystyki: - W Polsce na 10 tys. pracowników mamy około 46 robotów. Nasi niemieccy sąsiedzi mają ich około 300. Nie ma co wspominać o krajach azjatyckich, które są daleko poza naszym zasięgiem.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Czytaj więcej: Tomasz Szpikowski: Kto nie jest otwarty na zmiany, wypadnie z rynku pracy

Pollak nie ma wątpliwości, że właśnie teraz jest czas, by automatyzację i robotyzację rozważać we wszystkich planowanych działaniach. To jest szansa na zmianę położenia w gospodarce europejskiej.

- Dziś jesteśmy manufakturą, wytwarzamy, przetwarzamy bardzo dużo rzeczy. Dużo inwestujemy w polskich strefach inwestycyjnych. Wyraźnie widać dynamiczny rozwój, ale mimo to cały czas jesteśmy rynkiem, na który patrzy się przez pryzmat niskich kosztów pracy. Zapewne w ciągu najbliższych lat się to się zmieni - uważa Artur Pollak.

Firmy zaczynają widzieć sens

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Niemcy uciekli na kilka długości, Azja jest poza zasięgiem. "Jesteśmy na początku drogi"

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Janusz 2021-06-01 00:44:18

    - Wiedza, którą zdobyliśmy w czasie studiów, bardzo szybko się dewaluuje, w związku z czym to, co od każdego z nas jest wymagane, to ciągłe pogłębianie wiedzy. Nasi pracownicy cały czas muszą się uczyć - przyznaje prezes APA Group. - a kiedy to robić??? Skoro normy są naciągane do maksimum, a ludzie często traktowani, jak niewolnicy! Zasuwasz, często bez płatnych nadgodzin, a po powrocie do domu ucz się za swoje, zamiast odpocząć! Dlaczego w ramach czasu pracy nie ma szkoleń? Ale porządnych, uczciwych szkoleń, a nie "bicia piany" za unijne pieniądze. Ile jest takich "ble, ble, ble" szkoleń dla szkoleń, dla wzięcia pieniędzy. Panu prezesowi łatwo opowiadać. Niech zejdzie na ziemię i zobaczy, jak wygląda "dobry wynik finansowy" firmy i kto go robi? On, czy niewolnicy na dole, wykorzystywani do granic możliwości

  • Robot 2021-05-30 06:32:07

    My mamy na jednego kompetentnego menedżera 4 "obajtków".

  • Zeghar 2021-05-29 11:27:17

    Coś tu się komuś pozajączkowało. Siedzenie menedżera w danych to ostateczność. Przemysł 4.0 to przecież m.in. wprost podsuwanie rozwiązań czy decyzji do podjęcia. No chyba że wdraża się jakąś protezę udającą te 4.0, to wtedy żeby cokolwiek z tego wyciągnąć trzeba ślęczeć nad danymi.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA