PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Kiedy robot powinien zastąpić pracownika. Kluczem jest "koszt nicnierobienia"

Próg opłacalności wdrażania robotów w polskim przemyśle obniża się. Określenie jego wysokości wcale nie jest jednak łatwe i zależy od skali firmy, płac pracowników, skłonności ludzi do pracy w produkcji. Na tym tle rysują się jednak pewne prawidłowości.

Kiedy robot powinien zastąpić pracownika. Kluczem jest "koszt nicnierobienia"
Rozwiązania robotyczne trafiają w obszary, które jeszcze niedawno były dla nich niedostępne (fot. Shutterstock)
REKLAMA
  • Rachunki są o tyle trudniejsze, że w przypadku „zatrudnienia” robota firma otrzymuje nie tylko ekwiwalent pracy człowieka, ale też wiele cennych danych.
  • Polskie przedsiębiorstwa dysponują nowoczesnymi technologiami, deklarują, że są na nie otwarte, ale mają problem z ich integracją.
  • Oprócz zdolnej młodzieży, acz wybierającej inny niż kiedyś model kształcenia, szansą dla nich jest swego rodzaju renta geograficzna.
  • Artykuł powstał na podstawie dyskusji, która odbyła się podczas EEC Trends, prologu Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który już w maju odbędzie się w Katowicach i na który serdecznie zapraszamy. Strona internetowa tegorocznego kongresu znajduje się tutaj.

Na początek kilka liczb. W ubiegłym roku w Polsce na 10 tys. pracowników zatrudnionych w przemyśle przypadały 42 roboty, w Niemczech ponad 200, w Korei Południowej 600. W Polsce instaluje się rocznie 1500-2000 robotów przemysłowych, w Niemczech ponad 10 000.

- Przez pięć lat (2011-2016 - red.) zarządzałem największym polskim producentem komponentów samochodowych - firmą Maflow. Zorientowałem się wtedy, że roboty w przemyśle to na świecie normalna rzecz, a w Polsce nie - mówi Piotr Wiśniewski, dyrektor zarządzający DB77 Consulting Sp. z o.o. - Od czterech lat staramy się proponować rozwiązanie robotyczne klientom, i to polskim przede wszystkim. Nie chodzi jednak o sprzedaż robotów, ale efektów ich pracy. Zainteresowanie jest duże.

Piotr Wiśniewski. Fot. PTWP
Piotr Wiśniewski. Fot. PTWP

Wiśniewskiego i jego współpracowników z firmy zaszokowało, że w Polsce brakuje kompetencji w dziedzinie integracji najnowszych rozwiązań technicznych. - Łatwo kupić robota, wziąć „z półki”, ale optymalnie zamontować go na stanowisku już nie. To nas dziś bardzo mocno ogranicza - mówi.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Kiedy robot powinien zastąpić pracownika. Kluczem jest "koszt nicnierobienia"

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Ania 2020-03-05 07:38:55

    Wszystko pięknie ładnie idziemy ku nowoczesnosci ale czy ci producenci biorą pod uwagę że jeśli pozbawia pracy ludzi to stracą klientów? A za tym będą mieć straty ceny pójdą w dół...bo skąd ludzie mają brać pieniądze na jedzenie życie z samego 500+? Mają żyć by się rozmnażać bez opcji kariery pracy robotyzacja AI, to krok do wykluczenia człowieka i stworzenia bezrobocia, ubóstwa. Na zachodzie roboty dopiero teraz wchodzą powoli ale ściema że niby tam już są. Byłam w Anglii pracowałam na produkcji tam są maszyny które i tak musi człowiek sterować i to nie roboty tylko maszyny jak kombajn bez inteligencji AI i proszę tu nie wymyślać ideologii. Na zachodzie boją się wprowadzić AI dlatego chcą na wschodzie czyli u nas przetestować to. Firmy należą do zachodu oni mają gdzieś że u nas będzie bezrobocie nie dajcie zrobić z POLSKI drugich Chin. Trzeba włączyć o swoje prawa bo firmy zniszczą zwykłych ludzi a potem gospodarkę polską.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA