PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Praca w woj. śląskim, płace: Eldorado na Śląsku to mit? Bez przemysłu ciężkiego pensje są dużo niższe niż w Krakowie i w Warszawie

To, co jeszcze niedawno było silną przewagą konkurencyjną Śląska, czyli dobra infrastruktura i statystycznie wysokie płace, dziś już nie wystarcza. Rynek pracy się zmienia i potrzeba przemyślanych posunięć, współpracy między różnymi podmiotami, by Śląsk był nadal atrakcyjnym rynkiem pracy.

Praca w woj. śląskim, płace: Eldorado na Śląsku to mit? Bez przemysłu ciężkiego pensje są dużo niższe niż w Krakowie i w Warszawie
– Przemysły schyłkowe budują wysokie płace, ale branże te mają swoje problemy. Trzeba zastanowić się, jak budować nowe przewagi kompetencyjne. Wciąż nie odpowiedzieliśmy sobie na pytanie, jak powinien wyglądać Śląsk za kilkadziesiąt lat, by mieć alternatywę, gdyby branże ciągnące województwo powiedziały dość – stwierdził Kazimierz Karolczak, wicemarszałek województwa śląskiego (fot.pixabay.com)
REKLAMA

– Są branże, gdzie z pozyskaniem pracowników nie ma żadnego problemu, co pokazuje przykład General Motors. Robiąc ostatnio nabór w fabryce Opla w Gliwicach, znów otrzymali więcej podań, niż mieli wolnych miejsc, a mówimy tu o tysiącach. Ale są segmenty, gdzie zapala się czerwona lampka, bo rąk do pracy brakuje – stwierdził Piotr Wojaczek, prezes katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, podczas panelu „Śląsk na zawodowej mapie Polski” podczas Silesia HR Trends w Katowicach.

 – Chcę zatrudnić sto osób w branży IT i mam problem z pozyskaniem odpowiednich pracowników – mówił Zbigniew Szkaradnik, prezes 3S Data Center.

Skąd taki problem w aglomeracji śląskiej, uznawanej jeszcze do niedawna za wiodącą i mogącą konkurować o pracowników z każdym innym dużym ośrodkiem w Polsce?

Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej
Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

Tradycyjny przemysł winduje zarobki, ale jest coraz bardziej niepewny

Wiele miast w regionie nadal przywiązanych jest i uzależnionych od tradycyjnych gałęzi przemysłu. Jastrzębie-Zdrój, Gliwice, Dąbrowa Górnicza, Katowice czy Jaworzno są w czołówce miast o najwyższych średnich płacach, bo zarobki windują tam odpowiednio kopalnia, huta i elektrownia.

– Przemysły schyłkowe budują wysokie płace, ale branże te mają swoje problemy. Trzeba zastanowić się, jak budować nowe przewagi kompetencyjne. Wciąż nie odpowiedzieliśmy sobie na pytanie, jak powinien wyglądać Śląsk za kilkadziesiąt lat, by mieć alternatywę, gdyby branże ciągnące województwo powiedziały dość – stwierdził Kazimierz Karolczak, wicemarszałek województwa śląskiego. – Czy Śląsk ma być bardziej industrialny czy usługowy? Zachód idzie w stronę usługową. Musimy więc stworzyć dobre warunki rozwoju dla małych i średnich przedsiębiorstw – dodał.

Kazimierz Karolczak, wicemarszałek województwa śląskiego
Kazimierz Karolczak, wicemarszałek województwa śląskiego

Tym bardziej że tradycyjne branże zaczynają odczuwać pokoleniową lukę oraz zanik etosu pracy górnika czy hutnika.

– Etos pracy hutnika stanowi wciąż dużą wartość, ale dla starszego pokolenia pracowników. Ci ludzie są dumni, że hutnikiem byli ich przodkowie. Młodzi już tego etosu nie mają – potwierdziła Monika Roznerska, dyrektor personalny Arcelor Mittal.

Zdaniem prezydent Zabrza Małgorzaty Mańki-Szulik, górnictwo przespało moment, gdy było dobrze.  – Zachłysnęli się tym stanem zamiast myśleć, co zrobić, by było jeszcze lepiej. Teraz mamy tego efekty – mówiła prezydent Zabrza, przewodnicząca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego.

Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i przewodnicząca GZM
Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i przewodnicząca GZM

Pracodawców i pracowników trzeba na Śląsk przyciągnąć

W ciekawej dyskusji podkreślano, rynek pracy staje się powoli rynkiem pracownika i potrzeba wielu czynników, by zachęcić ludzi do pracy na Śląsku i odwrócić niekorzystne dla Śląska trendy migracyjne i demograficzne.

– Z jednej strony to zarobki. W branży nowych technologii pensje kształtują się mniej więcej na poziomie Wrocławia, ale są dużo niższe niż w Krakowie czy w Warszawie – kontynuował Szkaradnik. – Z tym da się żyć, ale jak się myśli o rozwoju, trzeba być bardziej konkurencyjnym. Trzeba myśleć też o eksporcie usług czy produktów za granicę.

Dobrym pomysłem w ocenie wicemarszałka śląskiego okazały się strefy ekonomiczne, bo zaspokoiły głód miejsc pracy. Ale, jak zauważył, miejsca pracy w SSE nie są za bardzo stabilne i na niech nie można budować siły regionu na przyszłość. – Firmy utrzymują tam swoje zakłady tak długo, jak ponoszone koszty utrzymują się na akceptowalnym przez nich poziomie. W przeciwnym razie przenoszą się w inny region lub do innego kraju – mówił dalej Karolczak.

Jak dodała Monika Roznerska, właściciel lokując swoją działalność, analizuje koszty i efektywność pracy pracowników w danym kraju. A koszty osobowe prowadzenia zakładów Mittala w Polsce kształtują się na poziomie 30-36 proc., co w porównaniu do efektywności polskich pracowników w stosunku do ich zagranicznych kolegów to dość dużo. – Oprócz pensji zasadniczej pracownicy otrzymują kilka, a nawet kilkanaście dodatków na podstawie zbiorowego układu pracy, np. za zmianę nocną, kartę hutnika, małego hutnika – wymieniała.

Monika Roznerska, dyrektor personalny Arcelor Mittal
Monika Roznerska, dyrektor personalny Arcelor Mittal

Wśród śląskich miast, które znalazły pomysł na zrównoważony rozwój, wybijają się Gliwice. Miasto korzysta z dogodnego położenia, przyciąga nowe branże także właśnie dzięki strefie ekonomicznej. Podobnie jest z Katowicami.

– Niektórzy politycy twierdzili, że nie ma sensu tworzenie stref ekonomicznych w dużych miastach, bo zakłady pracy i tak tam powstaną. Nie brali jednak pod uwagę tego, że do dużych miast dojeżdżają pracownicy z biedniejszych powiatów, więc by zyskać dla nich miejsca pracy, trzeba je promować – podkreślał Piotr Wojaczek.

Pracownicy „odpływają” bowiem tam, gdzie praca lepiej się opłaca, ale również tam, gdzie łatwiej o mieszkania i gdzie jest lepszy dostęp do dóbr.

– Dla pokolenie Y i Z ważny jest pakiet, który pracodawca proponuje, to, co praca im da oraz to, czy będą mieć wystarczająco dużo czasu wolnego. To młode pokolenie jest w stanie szybko zmienić pracę. W perspektywie 3 lat taki pracownik chciałby mieć nową propozycję zawodową albo w tej, albo innej firmie – dodała Monika Roznerska.

Zdaniem Zbigniewa Szkaradnika, prezesa 3S Data Center, na atrakcyjność regionalnego rynku pracy wpływają też czynniki niezwiązane bezpośrednio z wysokością płac. – Ważna jest oczywiście atrakcyjność ofert pracy w danym regionie, ale pamiętajmy, że ludzie chcą mieszkać w otoczeniu, w którym się dobrze czują – mówił Szkaradnik.

Ten aspekt powinny brać szczególnie pod uwagę władze samorządowe, planując inwestycje także w infrastrukturę sportową i rekreacyjną.

Zbigniew Szkaradnik, prezes 3S Data Center
Zbigniew Szkaradnik, prezes 3S Data Center

Instytucje muszą współpracować

Śląsk jest w uprzywilejowanej pozycji, jeśli chodzi o liczbę szkół i uczelni. Ważne jednak, by kształciły one młodych ludzi w kierunkach, po których znajdą prace w regionie. – Traktowaliśmy długo kształcenie zawodowe po macoszemu, a dziś oczekiwania rynku pracy są w konkretnych zawodach. Tymczasem młodzi, którzy wchodzą do szkół i na rynek pracy, pogubili się, bo wmówiliśmy im, że lepiej jest uzyskać maturę w liceum – przyznała Mańka-Szulik.

Żeby dobrze planować rynek pracy, trzeba więc skorelować z nim szkolnictwo. Potrzeba też większej kooperacji i integracji usług rynku pracy.

Grzegorz Sikorski, dyrektor WUP w Katowicach
Grzegorz Sikorski, dyrektor WUP w Katowicach

– Instytucje rynku pracy są bardzo rozproszone pomiędzy różne szczeble samorządów. Jest spory problem z integracją usług rynku pracy i usług społecznych. Rynek pracy już dawno wyszedł poza powiat, utrzymywanie urzędów pracy na tym poziomie jest bezcelowe – stwierdził Grzegorz Sikorski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach.

Moderatorem dyskusji był Rafał Kerger – redaktor naczelny portali PulsHR.pl i Portalsamorzadowy.pl
Moderatorem dyskusji był Rafał Kerger – redaktor naczelny portali PulsHR.pl i Portalsamorzadowy.pl
Paneliści debaty "Śląsk na zawodowej mapie Polski"
Paneliści debaty "Śląsk na zawodowej mapie Polski"

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Praca w woj. śląskim, płace: Eldorado na Śląsku to mit? Bez przemysłu ciężkiego pensje są dużo niższe niż w Krakowie i w Warszawie

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Eterno Vagabundo 2015-11-13 22:05:53

    Jedna rada. To w Warszawie i w Krakowie Ciężki przemysł wybudować, A na Śląsku MY będziemy Globtroterów podejmować.

  • dhabs 2015-11-05 15:54:21

    Była to dyskusja, byłem tam. Ciekawie było. Kerger podawał dane w zaokrąglęniu. Można to sprawdzić zresztą. Jest taka strona wynagrodzenia.pl/gus_mapa. Tam to jest. Budownictwo gorzej, handel gorzej

  • loli 2015-11-05 14:21:46

    Podalibyście te zarobki bez przemysłu. To byłoby ciekawe.

Redakcja poleca

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.