PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Zakaz podjadania towaru. Skąpstwo pracodawcy? Nie do końca…

Za jedzenie asortymentu czy towaru dostępnego w miejscu zatrudnienia można stracić pracę. I mowa nie tylko o sieciach handlowych, ale i barach, restauracjach, a nawet placówkach, w których przygotowuje się posiłki, jak szkoły, przedszkola czy szpitale. Pracownicy nie mogą zjadać też resztek czy towarów przeznaczonych do wyrzucenia. Skąpstwo pracodawcy? Nie do końca…

Zakaz podjadania towaru. Skąpstwo pracodawcy? Nie do końca…
Pracownicy sieci handlowych już na etapie zatrudnienia instruowani są co do tego, że nie mogą podjadać towaru w pracy (fot. shutterstock.com)
REKLAMA
  • Pracodawcy restrykcyjnie podchodzą do podjadania przez pracowników towarów czy posiłków dostępnych w miejscach pracy.
  • Za łamanie zasad grozić może nawet dyscyplinarka.
  • Zakaz jedzenia dotyczy też produktów nieświeżych, przeterminowanych czy niepełnowartościowych. 

Pracownicy sieci handlowych już na etapie zatrudnienia informowani są o tym, że nie mogą podjadać towaru w pracy. Wiedzą też, jakie kary za to grożą. W zależności od sieci, zaczyna się od upomnienia, jednego lub dwóch. Kończy na dyscyplinarce.

„Dziennik Gazeta Prawna” w niedawnym artykule opisywał przypadek zwolnienia aż 11 pracowników sklepu Biedronki w Bartoszycach za podjadanie towaru. Jak twierdził Piotr Adamczak, przewodniczący „Solidarności” w Biedronce, pracownicy za towar zapłacić nie mogli, bo był niepełnowartościowy i wycofany ze sprzedaży.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Sieci niechętnie chwalą się statystykami, ale wszystkie zgodnie przyznają, że zakaz jedzenia towarów występuje.

– Pracownicy naszych sklepów mogą w trakcie swojej pracy – tak jak klienci – dokonywać zakupów. Zakupione artykuły spożywcze mogą przechowywać w pomieszczeniach socjalnych oraz spożywać je w trakcie przerwy – wyjaśnia Aleksandra Robaszkiewicz, communications manager w Lidl Polska.

Zobacz też: Coraz więcej sklepów bez kas. A to dopiero początek

Kampania informacyjna

Biedronka każdemu pracownikowi już na starcie daje jasno do zrozumienia, że nie akceptuje podjadania towarów. - Każdy z zatrudnionych, rozpoczynając pracę w naszych sklepach, jest informowany o tym, że spożywanie towarów z sali sprzedaży oraz magazynu, jeśli nie zostały one wcześniej zakupione, jest zabronione. Dodatkowo w podręczniku sprzedawcy-kasjera jest zawarta szczegółowa procedura zakupu artykułów - informuje Justyna Rysiak, menedżer ds. relacji zewnętrznych w sieci Biedronka.

Jak mówi, w sklepach nie wolno również konsumować artykułów wycofanych z sali sprzedaży w celu likwidacji. - To także zostało uwzględnione zarówno w podręczniku sprzedawcy-kasjera, jak i kierownika sklepu. Naturalnie pracownicy podczas przerw mogą spożywać posiłki przyniesione z domu lub zakupione w naszej sieci - dodaje.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Zakaz podjadania towaru. Skąpstwo pracodawcy? Nie do końca…

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Grawer 2019-09-21 16:29:20

    Robię minimalne zakupy w Biedronce. Zwykle sieć ma kiepskie pieczywo, może dwie rodzaje bułek nadają się do jedzenia. Masło mają ok. Jednak promocje zwalają z nóg. Owoce i warzywa - ceny wysokie. Banan gorszy niż w Lidlu. Cukierki, czekolady ceny niskie. Jakosc dobra. Zwykle wydaje ok. 50 zł. Nie kupuje AGD, nieraz mają perełki. Jednak ... nie urywa

  • Jani 2019-09-21 13:03:50

    To normalne, że pracodawca woli wyrzucić pełnowartościowe jedzenie zamiast dać komukolwiek. Przecież "dać" to stracić zysk. I nie z tego, co i tak pójdzie na przemiał, ale strata zysku choćby z jednej sprzedanej bułki. Wielu przedsiębiorców woli, by ktoś biedny kupił najtańszą rzecz, niż nie daj Boże odszedł z kawałkiem starego chleba za darmo. Właśnie z tego powodu wyrzucanie jedzenie jest specjalnie traktowane chemią, by nie nadawało się do spożycia. Co z drugiej strony nie przeszkadza, by menedżment brał za darmo co duszę zabraknie.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA