PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Rezydentka ginekologii słusznie straciła pracę. Sąd nie miał wątpliwości

  • Autor: PAP/JS
  • 25 sie 2017 18:36

Władze szpitala w Starachowicach (Świętokrzyskie) miały prawo zwolnić dyscyplinarnie lekarkę rezydentkę oddziału ginekologii, po tym gdy podczas jej dyżuru pozostawiona bez opieki kobieta rodziła martwe dziecko na podłodze - uznał sąd, oddalając powództwo lekarki.

Rezydentka ginekologii słusznie straciła pracę. Sąd nie miał wątpliwości
Adobe Stock
REKLAMA

• W pozwie do sądu pracy zwolniona lekarka zaznaczyła, iż nie była obecna przy porodzie bez swojej winy, a do sali udała się bezpośrednio po tym, jak dowiedziała się, że jej pomoc jest potrzebna.

• Wskazała, iż z jej strony nie doszło do ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Podkreśliła, iż była jedynym lekarzem dyżurującym na tej części oddziału.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Wyrok jest nieprawomocny.

Na początku listopada ub.r. do szpitala w Starachowicach zgłosiła się kobieta w ósmym miesiącu ciąży, ponieważ przestała czuć ruchy dziecka; zdiagnozowano, że dziecko nie żyje. Według relacji pacjentki i jej męża, na które powołują się media i co potwierdzają wstępne ustalenia prokuratury, gdy rozpoczęła się akcja porodowa, kobiecie nie udzielono pomocy; pozostawiona bez opieki, urodziła na podłodze jednej ze szpitalnych sal.

W związku ze sprawą dyrektor szpitala Grzegorz Fitas zdecydował o rozwiązaniu umowy z ośmioma osobami, które dyżurowały, gdy kobieta rodziła. To ordynator, lekarka rezydentka i sześć położnych - w tym oddziałowa - pracujące tego dnia na oddziale.

Byli pracownicy złożyli pozwy do sądu pracy. Położne uznające, że kierownictwo placówki niesłusznie zastosowało wobec nich odpowiedzialność zbiorową, domagały się przywrócenia do pracy i zasądzenia wynagrodzenia za czas przebywania bez pracy. Lekarze wnieśli o odszkodowania w wysokości miesięcznego wynagrodzenia za zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia.

Od lutego starachowicki sąd rozpatruje sprawy b. pracowników lecznicy. W piątek (25 sierpnia) ogłosił wyrok dotyczący lekarki rezydentki, dyżurującej tego dnia na oddziale. Sąd oddalił powództwo kobiety. "Sąd po rozpoznaniu sprawy uznał, że argumenty przedstawione przez szpital były zasadne i uprawniały lecznicę do rozwiązania umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym" - poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach, Jan Klocek.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

Słowa kluczowe

Więcej

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Rezydentka ginekologii słusznie straciła pracę. Sąd nie miał wątpliwości

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA