PARTNERZY PORTALU

Delegowanie pracowników, polscy przedsiębiorcy: Wszyscy na tym tracą - pracodawcy, europejska wspólnota i pracownik

  • Autor: PAP/AT
  • 27 kwi 2018 12:39

Przegłosowany został projekt znowelizowanej dyrektywy o delegowaniu pracowników. - Nowelizacja wypycha polskie przedsiębiorstwa z zachodnich rynków - oceniają przedsiębiorcy.

Delegowanie pracowników, polscy przedsiębiorcy: Wszyscy na tym tracą - pracodawcy, europejska wspólnota i pracownik
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA
  • Komisja zatrudnienia i spraw socjalnych (EMPL) Parlamentu Europejskiego przegłosowała projekt znowelizowanej dyrektywy o delegowaniu pracowników.
  • Dyrektywa UE o pracownikach delegowanych uderzy w polskie firmy, zwiększając koszty ich działalności na Zachodzie - mówią polscy przedsiębiorcy.
  • To wypychanie polskich przedsiębiorstw z zachodnich rynków - dodają
  • Populizm i protekcjonizm wziął górę nad czynnikami ekonomicznymi - oceniają.
  • O pracownikach delegowanych będzie mowa w trakcie panelu dyskusyjnego "Wolny rynek w Europie – korzyści i bariery", który odbędzie się już 16 maja w Katowicach, podczas X Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

W środę (25 kwietnia) komisja zatrudnienia i spraw socjalnych (EMPL) Parlamentu Europejskiego przegłosowała projekt znowelizowanej dyrektywy o delegowaniu pracowników. To kolejny punkt ostatniego etapu prac nad kontrowersyjnym dokumentem. Nowelizacja uderza w polskie przedsiębiorstwa usługowe delegujące pracowników do innych krajów unijnych.

Co w praktyce projekt oznacza dla przedsiębiorców? Największe kontrowersje wzbudza ograniczenie możliwości delegowania pracowników do tych samych prac w tym samym miejscu do 12 miesięcy, z możliwością przedłużenia o 6 miesięcy. To przedłużenie jest możliwe na podstawie uzasadnionego wniosku przedstawionego przez przedsiębiorcę wyznaczonej instytucji państwa przyjmującego. Po tym okresie pracownik będzie objęty prawem kraju przyjmującego.

Dla polskich przedsiębiorców wysyłających pracowników do krajów zachodnich będzie to oznaczało wyższe koszty. Obecne przepisy wymagają, by pracownik delegowany otrzymywał przynajmniej pensję minimalną kraju przyjmującego, ale wszystkie składki socjalne odprowadzał w państwie, które go wysyła. Zmiany przepisów w tej sprawie przewidują wypłatę wynagrodzenia na takich samych zasadach, jak w przypadku pracownika lokalnego.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Delegowanie pracowników, polscy przedsiębiorcy: Wszyscy na tym tracą - pracodawcy, europejska wspólnota i pracownik

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Alicja 2018-05-04 21:04:15

    Że też nie ma osób odpowiedzialnych za treści podobnych produkcji. Wisi i wisi ten - mało powiedziane tendencyjny "artykuł" - jakby miał za zadanie upowszechnianie kłamstwa aż do jego uwierzytelnienia......ale widocznie nie znajduje zainteresowania wśród czytelników - bo i nikomu nawet nie chce się komentować. A mimo to - jak można pisać o polskich firmach usługowych, jeśli są to tylko pospolite agencje pracy tymczasowej. Jak można pisać o "podmiocie" zapewniającym opiekę niemieckim seniorom - jeśli jest to taka sama, pospolita agencja. Jak można pisać o utracie miejsc "pracy" - jeśli wiadomo, że "delegowani" Polacy dostają miejsca których nie chcą tubylcy. Jak można mówić, że stracą pracownicy - jeśli przykładowa agencja będzie musiała wypłacać "opiekunom" wynagrodzenie za zatrudnienie przez 24 godz/dobę i to okrągły miesiąc. Jak można mówić, że ochrona praw pracowniczych jest ograniczanie swobód rynkowych - jeśli ta swoboda już jest ograniczona do interesów prywatnych agencji. Jak można mówić, krytycznie o konieczności dokumentowania "delegowania" - jeśli do tej pory odbywało się to na gwizdek........prawda? Gwizdek, który już został tak rozdęty tą parą hipokryzji, że więcej po prostu nie przyjmie. I to wszystko na portalu, który właśnie powinien raczej propagować dobre zasady werbowania, zatrudniania i delegowania. Delegowania - które jest przypisane możliwością rozszerzania działalności biznesowej na rynki europejskie......ale nie biznesu samego w sobie, polegajacemu na handlu ludzką pracą i czerpaniu z niej prywatnych korzyści. Takie ślepe powtarzanie nowomowy tworzonej przez obrońców wyzysku pracowników - jest amoralne w stosunku do społeczeństwa i pokazuje całkowity brak etyki dziennikarskiej.......a mimo to - nie zwalnia z myślenia i odpowiedzialności za treść i jej nieobiektywną wymowę.

  • darek 2018-05-01 19:13:33

    i bardzo dobrze-polskie hieny w koncu zaczna placic tyle ile powinny! bo jak nazwac kogos kto grabi z pieniedzy swojego pracownika?

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA