PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Prezes trafił do aresztu, firma musi działać. Co robić, by uchronić biznes?

Tylko w zeszłym tygodniu prokuratura zatrzymała prezesów dwóch prężnie działających w Polsce firm. Stanisław H., prezes i założyciel wrocławskiego Hasco-Lek, najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. Tomasz H., prezes firmy rekrutacyjnej Personnel Service, został zwolniony z aresztu. Areszt opuścił również Tomasz Misiak, który w spółce Personnel Service pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej. Ich zatrzymanie było wielką niespodzianką dla środowiska biznesowego. A co zatrzymanie kierownictwa oznacza dla firm, którymi zarządzają?

Prezes trafił do aresztu, firma musi działać. Co robić, by uchronić biznes?
Zgromadzenie wspólników może odwołać dotychczasowego i powołać nowego prezesa (fot. Rodeo Project Management Software/Unsplash)
REKLAMA
  • W minionym tygodniu doszło do zatrzymań dwóch szefów działających we Wrocławiu firm.
  • CBA zatrzymało Stanisława H., prezesa i założyciela wrocławskiego Hasco-Lek. W drugiej sprawie zatrzymane zostały cztery osoby, byli szefowie nieistniejącej już dziś spółki Work Service.
  • W tym gronie znalazł się Tomasza H., który obecnie stoi na czele firmy z branży rekrutacyjnej Personnel Service oraz Tomasz Misiak, który w PS pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej.
  • Co dzieje się z firmą, kiedy jej szefowie zostają zatrzymani lub trafiają do aresztu? Nie zawsze taka historia kończy się happy endem.

Zeszły tydzień dla służb był wyjątkowo pracowity. We wtorek 11 października znany wrocławski biznesmen Stanisław H., założyciel firmy farmaceutycznej Hasco-Lek, został zatrzymany przez służby w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji. Chodzi o 300 tys. zł łapówki. Sąd zdecydował, że spędzi on w areszcie dwa miesiące.

Dzień później służby o 6 rano zatrzymały cztery osoby, byłe kierownictwo nieistniejącej już dziś spółki Work Service, która działała w branży outsourcingowej i HR. Zatrzymań w środę dokonano w związku ze śledztwem w sprawie wielomilionowych wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2010-2019. Jak podała prokuratura, ustalono, że działanie na szkodę pracowników dotyczy 22 tys. osób, a postępowanie dotyczy prawie 42 tysięcy wniosków o nienależne dofinansowanie z PFRON-u. Szacowana wysokość strat Skarbu Państwa to kwota ponad 42 mln zł.

Wśród zatrzymanych znaleźli się były senator Tomasz Misiak, który dziś pełni funkcję m.in. przewodniczącego rady nadzorczej Personnel Service, Tomasz H., który jest w niej prezesem oraz Iwona S., która obecnie pełni funkcję pełnomocnika zarządu Pracodawców RP ds. rynku pracy i Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan. W piątek 14 października Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zdecydował o odrzuceniu wniosków o areszt dla nich. Wszyscy wyszli na wolność.

Prezesi Hasco-Lek i Personnel Service zatrzymani, firmy działają normalnie 

Choć historie, którymi w zeszłym tygodniu żyły media, to dwie zupełnie inne sprawy, to łączy je fakt, iż dobrze prosperujące organizacje w jednej chwili zostały bez prezesa lub też, jak w przypadku PS, również bez przewodniczącego rady nadzorczej. W ich przypadku zatrzymanie nie przeszkodziło w dalszym, sprawnym funkcjonowaniu firmy.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Prezes trafił do aresztu, firma musi działać. Co robić, by uchronić biznes?

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Dżefrej 2022-11-06 17:44:36

    Przecież to oczywiste że Platformowe tłuste koty są chronione przez antypolską sitwę sędziowską z justytucji i nic im Pisowcy nie zrobią dopóki nie pogonią tej unijnej hołoty i tej V kolumny niemiecko-tuskowej

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA