PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Toolex 2022

Toolex 2022

Międzynarodowe Targi Obrabiarek, Narzędzi i Technologii Obróbki

WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE
  • Nowy Przemysł
  • Tech & Job
  • Oil Expo
TERAZ TRANSMITUJEMY

Sytuacja na polskim rynku pracy. Analizy branżowe. Rekrutacja. Mobilność i stabilizacja

OPZZ chce odwołania prezesa PLL LOT Rafała Milczarskiego

  • Bartosz Dyląg
    bad
  • 9 lip 2018 21:57

Rada OPZZ województwa mazowieckiego apeluje do premiera, Mateusza Morawieckiego o natychmiastową interwencję w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Sytuacja w spółce błyskawicznie pogarsza się, prawo pracy jest nieustannie łamane, a działające w firmie związki zawodowe są zastraszane i marginalizowane – alarmuje OPZZ.

OPZZ chce odwołania prezesa PLL LOT Rafała Milczarskiego
Adobe Stock
REKLAMA

Zdaniem Piotra Szumlewicza, przewodniczącego Rady OPZZ województwa mazowieckiego, PLL LOT to „brutalny przykład łamania kodeksu pracy na masową skalę”. W sytuacji, gdy praca jest wykonywana w miejscu i czasie wskazanym przez pracodawcę oraz pracownik jest podporządkowany kierownictwu pracodawcy, to powinniśmy mieć do czynienia ze stosunkiem pracy. Omijanie etatów w takiej sytuacji jest łamaniem prawa.

- Tymczasem w PLL LOT już około 40 proc. pracowników personelu jest zatrudnionych w ramach umów niestandardowych. Ponadto pracownicy są obciążani coraz większą liczbą obowiązków, co zwiększa poziom stresu i zmniejsza wydajność pracy. W konsekwencji pogarszają się warunki pracy, a firma oszczędza kosztem komfortu i bezpieczeństwa lotów – podkreśla Piotr Szumlewicz.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

OPZZ zwraca uwagę ponadto, że w PLL LOT, pomimo deklaracji zarządu o odpowiedzialnym biznesie, nie ma dialogu ze związkami zawodowymi, a kilka tygodni temu prezes zwolnił przewodniczącą Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Monikę Żelazik za to, że nagłaśniała patologie, które miały miejsce w spółce.

- Ostatnie tygodnie w PLL LOT to nie tylko brak stabilności zatrudnienia i lekceważenie praw pracowniczych, ale też pogarszająca się jakość usług dla pasażerów. Nieudolna polityka kierownictwa doprowadziła do radykalnego wzrostu liczby spóźnionych i odwołanych lotów – zwraca uwagę Piotr Szumlewicz.

W jego opinii, bulwersującym przykładem nieudolności i buty prezesa PLL LOT była organizacja przez niego hucznej gali, podczas której prezentował nowe samoloty. Kiedy władze PLL LOT świętowały przylot biało-czerwonego Dreamlinera, pasażerowie czekali na lotnisku Chopina na odwołany samolot do Toronto. - Samolot na galę się znalazł, ale dla pasażerów już nie – zauważa przewodniczący Rady OPZZ województwa mazowieckiego.

- Zarząd PLL LOT niszczy wizerunek narodowego przewoźnika, łamie prawo pracy, pogarsza warunki lotu dla pasażerów. W tej sytuacji premier powinien podjąć pilne działania na rzecz zwolnienia prezesa, Rafała Milczarskiego, przywrócenia do pracy Moniki Żelazik, przestrzegania prawa pracy w firmie oraz zwiększenia wydatków na procedury bezpieczeństwa – uważa Piotr Szumlewicz.

Nieciekawa sytuacja w PLL LOT

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: OPZZ chce odwołania prezesa PLL LOT Rafała Milczarskiego

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Lion 2018-07-11 08:25:46

    Piszą, że tego emaila otrzymała aż 600 osób z LOT !!! Młodych i starszych, mądrych i głupich, stabilnych emocjonalnie i wariatów - wystarczy jeden, który posłucha i nieszczęście gotowe. A potem e-mail poszedł do prasy!! Nie, nie Zarząd podjął słuszna decyzję o usunięciu. Nie mógł ryzykować.

  • Borowiec 2018-07-10 17:24:05

    Beznadziejny mail. Być może prywatny, ale wysłany na adresy służbowe na lotowkim serwerze. Poza tym, pisany jednak przez liderkę związkową. Słabe, nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne.

  • alfaiomega 2018-07-10 11:26:20

    Trzeba najpierw zrozumieć tekst, który się czyta...i nie wypowiadać się za liderkę związkową . Gdyby na Lotnisku ktoś krzyknął, to wielce prawdopodobna jest interwencja służb bezpieczeństwa, ale pisać w prywatnej korespondencji, każdy może co chce i jak chce, chyba że cenzura działa w obrębie Związków Zawodowych, co z kolei jest złamaniem ustawy o związkach zawodowych. Tak więc przede wszystkim, nie komentuj, jeśli jedyne co posiadasz, to klawiatura...

  • InAndOut 2018-07-10 00:26:05

    Wszystko pogmatwane w tym artykule. Liderka związku zawodowego została zwolniona bo nawoływała pracowników LOT do przyjścia na protest z koktajlami Mołotowa. W lotnictwie coś takiego jest niedopuszczalne. W USA gdyby na lotnisku ktoś krzyknął ze ma na sobie pas Szachida zostałby natychmiast zastrzelony zanim zdążyłby powiedzieć że żartował. Zarząd zadziałał zgodnie z procedurami i chwała mu za to - bezpieczeństwo jest najważniejsze i nienegocjowalne. Widać ze działają profesjonalnie. Teraz niech Sąd decyduje, czy do takich rzeczy w lotnictwie wolno nawolywać czy nie. Jeśli uzna że wolno, to ją przywróci do pracy, ale weźmie też na swoje barki wielką odpowiedzialność.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA