Nowy kodeks pracy co najmniej za dwa lata?

Nie ma możliwości, aby w tej kadencji Sejm w całości przyjął, przygotowane przez Komisję kodyfikacyjną, projekty zmian w Kodeksie pracy; jest zbyt mało czasu; nie chcemy rozwiązań, które spowodują wyprowadzanie ludzi na ulicę - zadeklarował wiceszef MRPiPS Stanisław Szwed.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nowy kodeks pracy co najmniej za dwa lata?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

9 kwi 2018 15:39


O propozycje, przygotowane przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy, Szwed pytany był w Polskim Radiu Katowice. Wiceminister przypomniał, że komisja nie ma uprawnień legislacyjnych. "Przygotowała dwa projekty kodeksu pracy: indywidualnych stosunków pracy i zbiorowych. (...) Nie wszystkie rozwiązania w tych projektach podobają się zarówno stronie związkowej jak i stronie pracodawców" - mówił.

"Zobowiązaliśmy się, że w ciągu miesiąca od przekazania projektu do naszego ministerstwa minister Elżbieta Rafalska podejmie decyzje, co dalej z tymi kodeksami. Ale już dziś mogę powiedzieć, że w tej kadencji Sejmu nie ma możliwości, żebyśmy ten cały nowy projekt kodeksu pracy, jednego i drugiego, przyjęli. Po prostu jest za mało czasu do końca kadencji, żeby odbyć poważną, merytoryczną debatę nad wszystkimi propozycjami. Będziemy starali się te rzeczy, które jesteśmy w stanie jeszcze w tej kadencji, przy obopólnej zgodzie partnerów społecznych, przeprowadzić. A resztę już w następnej kadencji" - powiedział Szwed.

Jego zdaniem, nowy kodeks jest potrzebny, ponieważ ten obowiązujący nie przystoi do dzisiejszych realiów. "Nie chcemy wprowadzać rozwiązań, które będą powodowały to, o czym mówił Piotr Duda, że będzie się wyprowadzało ludzi na ulicę. Nie taka intencja była, żebyśmy kodeks pracy robili przeciwko komuś. Tylko, żeby kodeks pracy z jednej strony ułatwiał nam ochronę praw pracowniczych, a z drugiej strony ułatwiał normalne funkcjonowanie przedsiębiorców" - stwierdził Szwed.

W połowie marca zakończyła pracę Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. Opracowała propozycje zmian Kodeksu pracy i Kodeksu zbiorowego prawa pracy. Zaproponowała m.in. wydłużenie czasu umów o pracę na okres próbny. Ponadto każdy pracownik, niezależnie od stażu pracy, mógłby wykorzystać 26 dni urlopu. W projekcie znalazły się też rozwiązania, które mają zapobiegać wypychaniu pracowników na samozatrudnienie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Anna Dabrowska 2018-04-09 22:34:43

Ja wolę zostać na umowie zleceniu, bo bardzo lubię swoją pracę, a jednocześnie pozostaję elastyczna. Powinniśmy zachować możliwość wyboru formy zatrudnienia. Podobno jesteśmy nadal państwem demokratycznym!