PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Firmy wciąż zatrudniają na czarno, ale Polakom to nie przeszkadza

  • Justyna Koc
    jk
  • 2 lip 2021 14:00

Niemal 3/4 pracodawców uważa, że w porównaniu z sytuacją sprzed roku liczba osób zatrudnionych w branży budowlanej "na czarno" nie zmieniła się. Jedynie 9 proc. firm uważa, że ten odsetek ten się zwiększył.

Firmy wciąż zatrudniają na czarno, ale Polakom to nie przeszkadza
73 proc. pracodawców uważa, że w porównaniu z sytuacją sprzed roku udział pracujących bez umowy o pracę w branży nie zmienił się (Fot. Shutterstock)
REKLAMA

Jak wynika z badanie PARP "Branżowy Bilans Kapitału Ludzkiego" dla branży budowlanej, prawie trzy czwarte (73 proc.) pracodawców uważa, że w porównaniu z sytuacją sprzed roku udział pracujących bez umowy o pracę w branży nie zmienił się. Jedynie 12 proc. pracodawców uważa, że ten odsetek się zmniejszył, a 9 proc. - że zwiększył. Na podstawie tych danych można więc powiedzieć, że sytuacja pod koniec 2020 r. wyglądała podobnie jak w tym samym okresie 2019 r.

1111.jpg
1111.jpg

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Szara strefa w budownictwie

Raport Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych (IPAG) "Szara strefa 2021" potwierdza, że praca "na czarno" w budownictwie ma się dobrze. Sektor ten jest drugi pod względem wysokości udziału w gospodarce nieobserwowanej (14 proc.). Autorzy raportu zaznaczają, że firmy prowadzące działalność budowlaną zaliczaną do szarej strefy wytworzyły 1,7 procent PKB. 

- Budownictwo to sektor o dużym nasyceniu szarą strefą. Dotyczy to zarówno robotników zatrudnianych „na czarno” na budowach, zwłaszcza na budowach budynków mieszkalnych, jak i w przypadku świadczenia osobom prywatnym wielu usług budowlanych i remontowych - czytamy w raporcie IPAG.

Warto również dodać, że największa część gospodarki nieobserwowanej (według szacunków GUS) przypada na handel i naprawę pojazdów samochodowych oraz na działalności związane z zakwaterowaniem i gastronomią. Wartość dodana wytworzona w szarej strefie w handlu i usługach turystycznych stanowiła 4,7 procent PKB w 2018 roku (około 39 procent szarej strefy).

Źródło: IPAG

Źródło: IPAG

 

Praca "na czarno"? Polacy nie mają nic przeciwko

Warto przytoczyć także wyniki badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl. Najwięcej osób, które przyznają się do pracy w szarej strefie, jest w grupie 18-24 lata. Przyznaje się do tego prawie co trzeci badany (32 proc.) w tym wieku. Do pracy „na czarno” przyznaje się 22 proc. osób w wieku 25-34 lata oraz 20 proc. osób w wieku 35-44 lat. Najmniej takich osób jest z kolei w grupie wiekowej 45-54 lata (9 proc.) oraz 55 lat i więcej (6 proc.).

Większość Polaków (58 proc.) nie potępia takiej formy zarobkowania, wyrażając obojętny stosunek do pracy „na czarno” (47 proc.), a nawet pozytywny (11 proc.). Negatywny stosunek wyraża 42 proc. badanych.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Firmy wciąż zatrudniają na czarno, ale Polakom to nie przeszkadza

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Kazimierz 2021-07-05 11:14:44

    Szwaby to robia tak w Polsce zakladaja firme kszak placa najnizsza krajowa dobrych pracownikow wysylaja do niemiec i dodaja diete a emerytura placona w polsce najnizsza . Tak bylo za DDR i teraz tez .

  • Namarginesie 2021-07-04 13:51:13

    Polakom nie przeszkadza praca na czarno, umowy śmieciowe, niskie pensje, zachwiany work- live balance, stres i mobbing, ministerstwu pracy przeszkadzają propozycje UE dotyczące wyliczania płacy minimalnej ( wprowadzenie mediany jako kryterium ), podniesienie stawek dla transportowców i pracujących za granicą w delegacji, za to ułatwia się wjazd do kraju obywatelom wschodu. Zwalnia się ludzi po 50, powszechny ageing ( co skutkuje obniżeniem przyszłej emerytury i brakiem środków dożycia do osiągnięcia wieku emerytalnego). Za to zatrudnia się członków rodzin, którzy zwalnianym nie dorastają do pięt. Na skutek niskich stóp procentowych coraz mniejszy odsetek młodych ludzi stać na mieszkania ( wzrost cen). Program tanich mieszkań po 6 latach aż pęka w szwach. No to jak młodzi stracili zdolność kredytową, to się im daje gwarancję bankową - do dzisiaj nikt nie wie jak ma działać. Problem się zacznie jak kredytobiorca straci pracę. Liczba urodzeń w stosunku do 2017 toku spadła o 60 tys., a zgonów wzrosła o 80 tys. Ale na zjeździe PiS ogłoszono, że wyszliśmy z pułapki średniego rozwoju. To efekty polityki społecznej rządu. Czego nie rozumiecie? Aha i jeszcze 13 i 14 emerytura i wzrost podatków poprzez ich zmniejszenie.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA