Dziennikarze Reutera w Birmie z zarzutem złamania prawa o tajemnicy państwowej

Sąd w Rangunie w poniedziałek (9 lipca) postawił zarzuty złamania przepisów o tajemnicy państwowej dwóm dziennikarzom agencji Reutera, za co grozi do 14 lat więzienia. Obserwowana przez świat sprawa wkracza tym samym w etap procesowy po pół roku przesłuchań wstępnych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dziennikarze Reutera w Birmie z zarzutem złamania prawa o tajemnicy państwowej

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/MIW

9 lip 2018 9:29


  • Zarzut został postawiony birmańskim dziennikarzom na podstawie pochodzącej z czasów kolonialnych ustawy o tajemnicy państwowej.
  • Sąd zapowiedział, że zbada, czy oskarżeni rzeczywiście - jak twierdzi prokuratura - weszli w posiadanie tajnych dokumentów dotyczących birmańskich sił bezpieczeństwa z zamiarem działania na szkodę bezpieczeństwa narodowego.
  • Redaktor naczelny Reutera Stephen Adler wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że oskarżeni dziennikarze wykonywali swoją pracę w sposób niezależny, bezstronny i zgodny z prawem.

Obaj oskarżeni, 27-letni Kyaw Soe Oo i 32-letni Wa Lone, zadeklarowali, że są niewinni i zapewnili sędziego, że stosowali się do zasad etyki dziennikarskiej. Przed budynkiem sądu powtórzyli, że nie złamali prawa. "Staniemy przed sądem. Nie cofniemy się, nie poddamy ani nie pozwolimy, by (ta sprawa) nami zachwiała" - oświadczyli.

Redaktor naczelny Reutera Stephen Adler wydał oświadczenie, w którym wyraził rozczarowanie decyzją sądu. Zaznaczył, że oskarżeni dziennikarze wykonywali swoją pracę w sposób niezależny, bezstronny i zgodny z prawem oraz że nie ma "żadnych faktów ani dowodów wskazujących, że zrobili coś złego lub złamali jakieś prawo".

Przed aresztowaniem w grudniu 2017 roku Kyaw Soe Oo i Wa Lone prowadzili dziennikarskie dochodzenie w sprawie zabójstwa 10 mężczyzn i chłopców z muzułmańskiej mniejszości Rohingja w wiosce w stanie Rakhine (Arakan) na zachodzie Birmy. Do zbrodni doszło podczas prowadzonej przez birmańskie wojsko operacji wymierzonej w Rohingjów, w wyniku której do sierpnia 2017 roku z kraju uciekło ok. 700 tys. przedstawicieli tej mniejszości. Dziennikarze powiedzieli swoim bliskim, że zostali aresztowani zaraz po tym, gdy w restauracji w Rangunie dwaj nieznani im policjanci wręczyli im dokumenty.

W kwietniu policjant Moe Yan Naing zeznał, że wysoki rangą przedstawiciel policji wydał swym podwładnym rozkaz podrzucenia tajnych dokumentów Wa Lone'owi. Po swoich zeznaniach Moe Yan Naing został skazany na rok więzienia za to, że rozmawiając z dziennikarzem, naruszył policyjną dyscyplinę, a jego rodzina została wyeksmitowana z mieszkania w policyjnym budynku. Policja twierdziła, że eksmisja nie miała związku z zeznaniami.

ONZ, Stany Zjednoczone, Unia Europejska wielokrotnie bezskutecznie zwracały się do birmańskich władz o bezwarunkowe uwolnienie reporterów.

Sprawa dziennikarzy Reutera jest postrzegana jako próba zastraszenia mediów i zniechęcenia ich do opisywania sytuacji w Rakhine, gdzie birmańskim siłom bezpieczeństwa zarzuca się łamanie praw człowieka. Jest ona także uważana za sprawdzian dla demokracji w Birmie, gdzie rządem de facto kieruje laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi, lecz armia zachowała znaczące wpływy.

Następna rozprawa ws. obu dziennikarzy odbędzie się 16 lipca.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.