PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Brytyjski ekspert nie chce walczyć z umowami śmieciowymi

  • PTWP - PulsHR
    JP
  • 27 cze 2017 15:06

Dyrektor brytyjskiego Royal Society of Arts prowadzi rządową analizę stanu rynku pracy. Jego zdaniem elastyczne formy zatrudnienia – jak kontrakty na zero godzin – zwykle nie są zjawiskiem, które trzeba zwalczać.

Brytyjski ekspert nie chce walczyć z umowami śmieciowymi
- Większość osób, które pracują na nietypowych formach zatrudnienia, chce pracować w ten sposób - uważa Matthew Taylor. (Fot.: Youtube, RSA)
REKLAMA

• Dyrektor Royal Society of Arts pracuje nad analizą brytyjskiego rynku pracy.

• Jednym z jego zadań jest ocena tzw. zero hours contracts.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

• W jego ocenie, większość osób dobrowolnie podejmuje elastyczne formy zatrudnienia.

Matthew Taylor, były doradca Tony’ego Blaira z Partii Pracy i dyrektor Royal Society of Arts (RSA) ma za zadanie dokonać przeglądu praktyk na brytyjskim rynku pracy. Jak sam wyjaśnia, premier Theresa May poprosiła go, by sprawdził, „jak muszą zmienić praktyki na rynku pracy, by dotrzymać kroku współczesnym modelom biznesowym”.

Przegląd bierze pod uwagę m.in. popularne na wyspach kontrakty na zero godzin (ang. zero hours contract). Osobom zatrudnionym na takich umowach płaci się tylko za przepracowane godziny. Nie otrzymują one wynagrodzenia za przestoje, okresy urlopowe, ani zwolnienia chorobowe. Nie mają też prawa do świadczeń, odprawy w razie zwolnienia, ani gwarancji minimalnej liczby godzin pracy. Nie mogą też podejmować innego zatrudnienia, będąc zawsze w gotowości.

Przegląd ma być opublikowany w przeciągu kilku tygodni. Tymczasem, podczas wystąpienia na konferencji organizowanej przez Kongres Związków Zawodowych (TUC) Matthew Taylor przyznał, że mnóstwo zerogodzinowych kontraktów jest zupełnie w porządku.

– Mamy w RSA pracowników zatrudnionych na zero godzin – przyznał nawet w rozmowie z BuzzFeed.

Zdaniem Taylora, elastyczne formy zatrudnienia są siłą brytyjskiej gospodarki, a niektóre kraje Europy mogą wręcz zazdrościć Wyspom. Ma on zamiar zachęcać ministrów, by zachowali i wpierali takie metody pracy, które obu stronom zapewniają elastyczność – podaje Telegraph.

– Musimy zdać sobie sprawę, że większość osób, które pracują na nietypowych formach zatrudnienia, chce pracować w ten sposób – powiedział Taylor. – Nie chcemy robić niczego, co wywołałoby komentarze w rodzaju „to prawo ma mnie chronić, ale ja nie chcę ochrony, skoro mogę pracować w taki sposób, w jaki chcę”.

Taylor wyjaśnia jednak, że warto dbać tylko o te formy, które respektują elastyczność obu stron. Natomiast elastyczność jednostronna powinna być wyeliminowana.

Liczba osób pracujących w Wielkiej Brytanii na zerogodzinowych kontraktach przekracza 910 tys. – podaje The Guardian. Najczęściej kontrakty dotyczą pracy w hotelach czy restauracjach.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Brytyjski ekspert nie chce walczyć z umowami śmieciowymi

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA