PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Złote czasy dla dużych agencji zatrudnienia z Polski. Marże rosną, szykują się fuzje

Czy nadeszły już złote czasy dla agencji zatrudnienia? Ile dziś wynosi marża na rynku oraz kto, kogo i dlaczego będzie niebawem przejmował? O tym opowiada Piotr Zając, prezes Grupy Progres, w rozmowie z PulsHR.pl.

Złote czasy dla dużych agencji zatrudnienia z Polski. Marże rosną, szykują się fuzje
Przez ostatnie trzy lata liczba nowych agencji rosła w szybkim tempie, natomiast w ostatnim czasie zauważamy wzrost liczby firm, które się zamykają lub sprzedają. (Fot. Pixabay)
REKLAMA

Z jednej strony nasilający się rynek pracownika to wyzwanie, z drugiej to szansa dla rekruterów. Uważa pan, że nadchodzą złote czasy dla agencji zatrudnienia?

Piotr Zając, prezes Grupy Progres: - Rzeczywiście, z jednej strony potrzeby są coraz większe i pracodawcy chętniej zwracają się po pomoc do agencji zatrudnienia, ponieważ sami nie są już w stanie zrekrutować ludzi. Z drugiej strony rosną bariery, które utrudniają realizację projektów. By móc relokować pracowników na terenie Europy, potrzebna jest odpowiednia struktura sprzedażowa. Firma musi mieć ludzi, którzy będą docierać do pracodawców i badać ich potrzeby, a także informować ich o rynkowych realiach. Potrzebna jest również odpowiednia struktura rekrutacyjna – oddziały powinny być w wielu lokalizacjach. Małe agencje nie mają szans w przypadku dużego rozproszenia projektów.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Ponadto, koszty relokacji są dużo wyższe niż jeszcze kilka lat temu. W przypadku dostarczania Ukraińców potrzebne są zaliczki na dokumenty, mieszkania oraz na życie. Trzeba także opłacić transport i zatrudnić osobę, która będzie porozumiewać się z imigrantami w języku ojczystym. Pamiętajmy też, że marże agencji rosną bardzo powoli – obecnie kształtują się na poziomie kilkunastu procent. Przy dużej skali rekrutacji, na pokrycie kosztów, które wymieniłem, potrzebne są miliony złotych. Opłaca się to tylko dużym agencjom, które przekroczyły tzw. break event point (próg rentowności) i zarabiają. Złote czasy więc nadeszły, ale dla dużych agencji, co dotyczy tak naprawdę kilkunastu największych podmiotów.

Piotr Zając, prezes Grupy Progres (Fot. mat. pras.)
Piotr Zając, prezes Grupy Progres (Fot. mat. pras.)

Małe agencje nie mają szans na wybicie się?

- Siła przebicia małych agencji jest naturalnie mniejsza. Spora część nie radzi sobie nie tylko z wysokimi kosztami, ale również z zaostrzającymi się restrykcjami prawnymi, których efektem jest większa liczba kontroli inspekcji pracy, pracowników ZUS, urzędów skarbowych czy nawet straży przygranicznej. W konsekwencji niektóre z nich tracą certyfikat.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Złote czasy dla dużych agencji zatrudnienia z Polski. Marże rosną, szykują się fuzje

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA