Ukrainki nie będą pracować w polskich szpitalach jako pielęgniarki?

Obecnie pielęgniarka lub położna będąca obywatelem innego państwa niż państwo członkowskie UE, aby mieć możliwość pracy w Polsce w tym zawodzie, powinna spełniać wszystkie wymagania kwalifikacyjne. Ze względu na system kształcenia pielęgniarek, który jest niekompatybilny z wymaganiami unijnymi, pielęgniarki z Ukrainy mogą mieć trudności w rozpoczęciu pracy w Polsce - mówi Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Resorty pracy i zdrowia przedstawiają koncepcje różnych rozwiązań, które miałyby tę sprawę ułatwić.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ukrainki nie będą pracować w polskich szpitalach jako pielęgniarki?

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl/AT

www.rynekzdrowia.pl

17 kwi 2018 10:43


  • W Polsce pracuje niewiele pielęgniarek i położnych spoza kraju.
  • Jednocześnie w skali całego kraju barometr wyraźnie wskazuje na deficyt pielęgniarek i położnych oraz opiekunów osób starszych lub niepełnosprawnych.
  • Jednak wymagania dotyczące kwalifikacji mogą utrudnić lub uniemożliwić zatrudnianie zagranicznych pielęgniarek.

Temat zatrudniania pielęgniarek zza wschodniej granicy staje się coraz gorętszy. Resorty pracy i zdrowia przedstawiają koncepcje różnych rozwiązań, które miałyby tę sprawę ułatwić. Według ostatnich sygnałów z MZ, odpowiedzialność za zatrudnienie pielęgniarek z Ukrainy miałaby spocząć w rękach dyrektora szpitala. Pielęgniarki łapią się za głowę słuchając tych pomysłów.

Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, wskazuje, że obecnie migracja pielęgniarek i położnych do Polski stanowi marginalne zjawisko. Według aktualnych danych w Polsce pracuje niewiele pielęgniarek i położnych spoza kraju - zarejestrowanych pracowników jest zaledwie 174.

- Dotychczas do pracy w zawodzie pielęgniarki lub położnej do Polski przyjechało 50 osób z państw Unii Europejskiej oraz 124 obywateli innych krajów. Wśród personelu pochodzącego z zagranicy najwięcej pielęgniarek i położnych jest z Ukrainy (90) i Litwy (21) - wylicza prezes Izby.

Czytaj też: Pielęgniarki będą mogły studiować zaocznie?

Jednocześnie podkreśla, że w skali całego kraju barometr wyraźnie wskazuje na deficyt pielęgniarek i położnych oraz opiekunów osób starszych lub niepełnosprawnych. Oznacza to, że osoby w tych zawodach nie powinny mieć trudności ze znalezieniem pracy.

- Zapotrzebowanie pracodawców jest duże, a ilość wykwalifikowanych pracowników na rynku niewystarczająca. Obecnie pielęgniarka lub położna będąca obywatelem innego państwa niż państwo członkowskie UE, aby mieć możliwość pracy w Polsce w tym zawodzie, powinna spełniać wszystkie wymagania kwalifikacyjne. Przede wszystkim powinna posiadać dyplom ukończenia szkoły wyższej na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo, prawo wykonywania zawodu w rodzimym kraju. Ze względu na system kształcenia pielęgniarek, który jest niekompatybilny z wymaganiami unijnymi, pielęgniarki z Ukrainy mogą mieć trudności w rozpoczęciu pracy w Polsce - zauważa Zofia Małas.

Postawmy na zachęty dla młodzieży

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Gf 2018-04-17 12:22:57

A widział ktoś kiedyś mężczyzn jako pielęgniarzy? Wśród polskich mężczyzn powinno się szukać. Ale ze niestety ten zawód jest zdominowany przez kobiety i automatycznie 21kojarzy się z kobietami to niestety ale trzeba ściągać z Ukrainy. Tak samo zawód przedszkolanki jest zagarnięty przez kobiety. Albo kosmetyczki ,manicurzystka