PARTNERZY PORTALU

Praca za granicą: Rewizja dyrektywy 96/71/WE o delegowaniu pracowników dzieli Polskę

  • Autor: JP
  • 28 paź 2016 12:55

• Komisja Europejska przygotowuje dyrektywę, według której przedsiębiorstwa tymczasowo wysyłające pracowników za granicę, będą musiały płacić im według lokalnych zasad.
• Dla pracodawców oznacza to koszty związane nie tylko z wynagrodzeniem, ale też z obsługą administracyjną i prawną. Zmiany dyrektywy nie chce też rząd Beaty Szydło.
• Pracownicy z kolei pochwalają rewizję, oczekując wyższego poziomu życia.

Praca za granicą: Rewizja dyrektywy 96/71/WE o delegowaniu pracowników dzieli Polskę
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 23 września 2022
REKLAMA

Na początku przyszłego roku mamy poznać ostateczny kształt unijnej dyrektywy o delegowaniu pracowników. Zgodnie z obecnymi założeniami, przedsiębiorstwa, które będą tymczasowo wysyłać swoich pracowników za granicę, będą musiały płacić im wynagrodzenie według zasad dotyczących lokalnych pracowników.

Gdy okres delegowania pracownika przekroczy dwa lata, pracownik powinien być w pełni objęty przez prawo pracy kraju goszczącego, co oznacza np. konieczność odprowadzania lokalnych składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Koszty pracodawcy

– Projekt przewiduje odejście od obowiązującej obecnie zasady zagwarantowania pracownikom delegowanym „minimalnego wynagrodzenia za pracę”. Po wejściu w życie nowej dyrektywy - oprócz minimalnej stawki danego państwa - pracownikowi trzeba będzie zapewnić również wszystkie inne składniki wynagrodzenia (np. dodatki świąteczne), które otrzymuje pracownik lokalny – wyjaśnia Marta Bitner, koordynator sekcji agencji opieki w Stowarzyszeniu Agencji Zatrudnienia.

Jej zdaniem, proponowane zasady mają doprowadzić do wyeliminowania z rynku przedsiębiorców z tzw. nowej Unii. Spowodowane będzie to tym, że zatrudniający pracownika delegowanego będzie – paradoksalnie – ponosił większe koszty niż lokalny przedsiębiorca.

Czytaj też: Unijna dyrektywa to zagrożenie dla setek tysięcy miejsc pracy

– Na podwyżkę kosztów przedsiębiorcy składają się elementy wynagrodzenia, ale też koszty związane z obsługą administracyjną i prawną. Kosztowna jest konieczność odnalezienia i zapoznania się z wymogami prawnymi i administracyjnymi. Trzeba będzie znaleźć umowy zakładowe, orzeczenia arbitrażowe, do tego dochodzi prawidłowe wypełnienie formalności i konieczność tłumaczenia dokumentów – wylicza Marta Bitner.

– Jeśli dyrektywa wejdzie w życie, polscy pracodawcy będą musieli przede wszystkim zadbać o dodatkowych specjalistów lub partnerów z państwa docelowego, którzy będą śledzić i przekazywać dokładne informacje nt. obowiązujących przepisów w danym landzie czy w danym zakładzie. Należy pamiętać, że już obecnie przedsiębiorcy delegujący ponoszą koszty, których lokalni przedsiębiorcy nie ponoszą. Pogłębi to nierówności i ostatecznie prowadzenie działalności obarczonej ryzykiem ogromnych kar może stać się nieopłacalne – dodaje.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Praca za granicą: Rewizja dyrektywy 96/71/WE o delegowaniu pracowników dzieli Polskę

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA