PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Sadownicy z kolejnymi wyzwaniami. Może zabraknąć rąk do pracy

  • Karolina Markowska
    km
  • 21 kwi 2021 10:26

Podobnie jak w roku ubiegłym, w związku z pandemią sadowników czekają kolejne wyzwania, m.in. możliwy brak rąk do pracy. Eksperci Unii Owocowej po obserwacjach ubiegłorocznych wydarzeń wyciągnęli pewne wnioski – kolejne fale COVID-19 są przyczyną długotrwałych negatywnych skutków w branży, do których warto się odpowiednio przygotować.

Sadownicy z kolejnymi wyzwaniami. Może zabraknąć rąk do pracy
Pandemia powoduje wzrost obaw o dostępność pracowników sezonowych (fot. Pixabay)
REKLAMA
  • Trzecia fala pandemii i kolejne mutacje koronawirusa powodują, że znów rosną obawy o dostępność pracowników sezonowych.
  • Producenci ponoszą stale dodatkowe koszty, m.in. zapewniając pracownikom cały niezbędny sprzęt ochrony osobistej tj. maseczki oraz płyny dezynfekcyjne. Pracodawcy muszą także zapewnić swoim pracownikom możliwość zachowania dystansu podczas zbiorów, pakowania i produkcji.
  • Pracodawcy powinni być również przygotowani na konieczność przeprowadzania regularnych testów na obecność koronawirusa wśród pracowników.

Trzecia fala pandemii i kolejne mutacje koronawirusa powodują, że znów rosną obawy o dostępność pracowników sezonowych. Utrudnione są podróże z państw spoza Unii Europejskiej pomimo zaleceń Komisji Europejskiej z października 2020 roku w sprawie wdrożenia działań ułatwiających przemieszczanie się niezbędnych pracowników. Żadne z państw członkowskich UE nie podjęło kroków do priorytetowego zaszczepienia przeciw COVID-19 niektórych grup pracowników, m.in. osób odpowiedzialnych za zbiory, pakowaczy czy kierowców ciężarówek.

– Obawiamy się, że produkcja owoców miękkich ograniczy nam dostępność osób do pracy, ponieważ liczba plantacji borówkowych stale rośnie. W gospodarstwie pracownicy mogą świadczyć pracę podczas kwarantanny, natomiast w przypadku firm nie ma takiej możliwości. Z pewnością działa to na minus pod kątem pracy w przedsiębiorstwach w porównaniu do gospodarstw. Co do plantacji sadowniczych – na ten moment nie ma odczucia, że rąk do pracy będzie brakowało. W zeszłym roku dochodziło do sytuacji, w których sadownicy mieli pracowników wyłącznie na czas kwarantanny, co było dużym utrudnieniem organizacyjnym – po odbytej kwarantannie u gospodarza pracownicy sezonowi wyjeżdżali do docelowych miejsc pracy, gdzie odbycie kwarantanny wiązałoby się z brakiem zarobku – wyjaśnia Emilia Lewandowska z Fruit-Group, członek Unii Owocowej.

Problemy z siłą roboczą nie są niczym nowym w branży, 2020 rok tylko je zwiększył. W sezonie 2019/2020 siły roboczej w sadach brakowało już od czasu przygotowań do sezonu – problem ten trwał podczas pierwszej i drugiej fali pandemii. W rolnictwie i sadownictwie wciąż brakuje rąk do pracy. W 2020 roku wydano o ponad 38 000 mniej zezwoleń na pracę w porównaniu z rokiem 2019. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do pracy w Polsce wciąż najwięcej zezwoleń dostają Ukraińcy – w 2020 roku wydano ich aż 296 491.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Sadownicy z kolejnymi wyzwaniami. Może zabraknąć rąk do pracy

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA