Niemiecki rynek pracy otwarty. Wielkiego odpływu Ukraińców z Polski nie będzie

Wysokie wymagania, jakie przed specjalistami spoza Unii Europejskiej postawił niemiecki rząd, oraz mniejsza liczba udogodnień - to główne powody, które mogą wpłynąć na zminimalizowanie skali odpływu cudzoziemców (głównie Ukraińców) z naszego kraju.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Niemiecki rynek pracy otwarty. Wielkiego odpływu Ukraińców z Polski nie będzie

  • Niemiecki rząd przyjął 19 grudnia 2018 roku projekt ustawy ułatwiającej wykwalifikowanym pracownikom spoza UE imigrację do Niemiec. Nowe zapisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2020, ale już budzą sporo emocji.
  • Rozpoczęło się również licytowanie skali odpływu. Najbardziej pesymistyczne dane przedstawił Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Według ich szacunków Polskę może opuścić od 500 tysięcy do nawet miliona Ukraińców. 
  • Z naszych szacunków wynika, że mogą wyjechać jedynie pojedyncze osoby - wylicza z kolei Dawid Małecki, prezes agencji zatrudnienia Full Job, którego wypowiedź przytacza "Dziennik Wschodni".

Projekt ustawy ułatwiającej wykwalifikowanym pracownikom spoza UE imigrację do Niemiec zakłada m.in. ujednolicenie definicji pracownika wykwalifikowanego, obejmującej absolwentów wyższych uczelni oraz pracowników posiadających kwalifikacje zawodowe, uproszczenie procedur w organach imigracyjnych czy ułatwienia dla osób wykwalifikowanych, znających język i zapewniających sobie utrzymanie podczas poszukiwania pracy.

I właśnie te ostatnie wymagania mogą spowodować, że liczba cudzoziemców, którzy zdecydują się wyjechać z Polski do Niemiec w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy będzie zdecydowanie mniejsza, niż mówią szacunki.

Czytaj więcej: Zatrudnianie cudzoziemców w Polsce to droga przez mękę. A w Niemczech...

W rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" przekonuje o tym m.in. Ula Worobiec, administratorka portalu Pracadlaukrainy.pl. - Zgodnie z przyjętym projektem ustawy, bariery dla imigrantów zarobkowych zostały zmniejszone, ale wciąż będą oni podlegać wielu obostrzeniom - wyjaśnia.

Także Dawid Małecki, prezes agencji zatrudnienia Full Job, szacuje, że liczba Ukraińców przenoszących się z Polski do Niemiec będzie dużo mniejsza, niż podawane przez ZPP pół miliona. Jego zdaniem z Polski wyjedzie maksymalnie 80 tys. osób, realnie między 20-30 tys.

W podobnym tonie zaraz po przyjęciu przez niemiecki rząd nowych przepisów wypowiadał się Krzysztof Ingolt, prezes Personnel Service, firmy, która specjalizuje się w rekrutacji pracowników spoza UE.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Polaku. Baczność. Wysokie napięcie! 2019-01-23 18:59:26

Myślę, że nawet Niemcy mieliby opory przed strzelaniem do swoich współobywateli a może nawet i do nas! Ale mogę się mylić co do nas. Przed otwarciem swojego rynku pracy przed obywatelami spoza euro-kołchozu, Niemcy w pierwszej kolejności otworzyli swój rynek pracy w niemieckiej armii. Mają nadzieję, że w ten sposób sformują bundeswerę z obcych najemników, a więc odpadnie wśród żołnierzy moralny dylemat, którego nie mają, nawet w stosunku do swoich własnych współobywateli, ani islamscy terroryści ani uciekinierzy-dezerterzy ze wschodu! Mając, jeśli nie osobiste doświadczenie, to przynajmniej teoretyczne przygotowanie psychologiczne wykonane przez swoich ojców i dziadków -„bohaterów UPA” w praktycznym temacie mordowania niewinnych, bezbronnych ofiar, głównie Dzieci, kobiet i starców, niewątpliwie będą cennym nabytkiem niemieckiej armii, biorąc pod uwagę wspólne z nazistami metody walki, tradycje bojowe, mentalną bliskość i psychologiczną podbudowę wyniesioną z rodzinnego domu z „tradycjami”! Więc nie trzeba się martwić pytaniem czy ukraińcy opuszczą Polskę, oraz czy i ile Polska na tym straci i czy te bidulki specjalnej troski znajdą zatrudnienie u Bauera, lecz musimy sobie postawić zasadnicze pytanie, o wiele cięższego kalibru: „czy powrócą do Polski i w jakich mundurach, czy też może w przebraniu”?!!! Ustawa 1066 wciąż obowiązuje i niby „polski” rząd złożony niby z „plakuff” ani myśli cokolwiek z tą ustawą zrobić, oprócz być może zamiaru jej wykorzystania w przyszłości i snucia planów o podboju i ostatecznym uspokojeniu niepokornych Plaków obcymi rękami, jak to już w niedalekiej przeszłości przerabialiśmy w Targowicy! Oprócz tego ten niby "polski" rząd nic nie robi w temacie kontrabandy broni przez naszą wschodnią granicę i to nie od nas, ale do nas! Nieliczne przecieki prasowe od niepokornych dziennikarzy na temat tej kontrabandy, to pewnie tylko wierzchołek góry lodowej, której większa część jest schowana pod wodą, którą robią z mózgów Polaków niby "polacy" z partii rządzącej! Tak więc nie musimy się martwić, czy i w jaki sposób niemiecki przemysł wciągnie młodych, silnych, zdrowych, opalonych (w jednym przypadku) dezerterów w wieku poborowym z bliskiego wschodu i tego jeszcze bliższego, bo to nie przemysł ma ich wciągnąć, bo tam trzeba znać przynajmniej język niemiecki, lecz niemiecka armia, bo tam trzeba znać coś zupełnie innego i mieć "odpowiednie" nastawienie mentalne wobec sąsiadów, potwierdzone praktyką historyczną!!!

pk 2019-01-23 17:02:19

Byłem w Berlinie przez cztery miesiące - ceny nie są podobne! Pokój 300 euro/mc, mieszkanie 700euro/mc. Chleb (taki zwyczajny) 1.5euro, piwo w barze ponad 5 euro. I bilet na lotnisko w cenie dobowego na terenie Polski (3,5euro)

IMHO 2019-01-23 13:36:15

Ceny w Niemczech niższe niż w Polsce, a zarobki 3-4 razy wyższe. Tu nie ma co myśleć jak zatrzymać Ukraińców, a jak zatrzymać Polaków w kraju.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.