PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Karty pobytu jak dobro luksusowe. Urzędy wojewódzkie przeciążone, cudzoziemcy rozgoryczeni

Brak centrum informacyjnego, nieprzejrzyste procedury, automatyczne odpowiedzi na e-maile, niedziałająca infolinia - to tylko kilka przykładów zastrzeżeń, jakie do pracy Mazowieckiego Wojewódzkiego Urzędu mają cudzoziemcy. Urzędnicy tłumaczą się lawinowym wzrostem wniosków i brakami kadrowymi. NIK sprawdza, czy administracja publiczna przygotowana jest pod względem proceduralnym i technicznym do sprawnej obsługi cudzoziemców. Tym ostatnim pozostaje... czekać

Karty pobytu jak dobro luksusowe. Urzędy wojewódzkie przeciążone, cudzoziemcy rozgoryczeni
Adobe Stock
REKLAMA
  • Od kilku miesięcy do nawet roku czekają cudzoziemcy na karty pobytu. Bez nich nie mogą opuścić Polski i odwiedzić rodziny. Niektórzy nie mogą legalnie pracować. Mają dosyć. - To nieludzkie - żalą się.
  • Według Katarzyny Słubik ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej większość problemów wynika z braków kadrowych urzędu. Liczba wniosków cudzoziemców w ostatnich latach znacząco wzrosła, a liczba urzędników nie.
  • Jak informuje z kolei Urząd wojewódzki, na bieżąco przeprowadza zmiany organizacyjne w celu udoskonalania profesjonalnej obsługi klient.
  • W 2018 roku do WUM wpłynęło 65 tys. wniosków o legalizację pobytu. Dla porównania w 2013 roku było ich 18,6 tys.

Anna z Rosji we wrześniu 2018 roku po raz trzeci ubiegała się w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim o wydanie karty pobytu. To dokument, który potwierdza tożsamość cudzoziemca podczas jego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz uprawnia, wraz z dokumentem podróży, do wielokrotnego przekraczania granicy bez konieczności uzyskania wizy. Dla Anny to ważny dokument. Marzyła o wyjeździe do Rosji na święta. Marzenia spełzły jednak na niczym, bo murem nie do przeskoczenia okazały się urzędowe formalności.

– Nie mogę uzyskać żadnej informacji na temat swojej sprawy. Telefon jest odłączony, dział konsultacji zlikwidowano, podanie z prośbą o spotkanie z inspektorem nie jest rozpatrzone od listopada, odpowiedzi na pytania zadane przez formularz kontaktowy nie dotyczą moich pytań, na recepcji w urzędzie dają numer niedziałającego telefonu. Siedzę bez prawa wyjazdu od września w oczekiwaniu na decyzję. Według informacji, które wówczas widniały na stronie, decyzja miała być podjęta w przeciągu 3 miesięcy od momentu złożenia dokumentów, czyli w grudniu. Jest prawie koniec lutego i dalej nic – skarżyła się kilka dni temu Anna redakcji PulsHR.pl.

Zostawieni sami sobie

Jak informuje, aby złożyć w WUM wniosek wraz z kompletem dokumentów, trzeba zapisać się na wizytę przez kalendarz internetowy. Ten, według Anny, nie działa prawidłowo. Na zmianę z koleżanką próbowały znaleźć punkt zaczepienia, ale za każdym razem nie było wolnych dni i terminów. Po wielu próbach to koleżanka trafiła na puste okienko. Udało się. Ale to był dopiero początek problemów.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (9)

Do artykułu: Karty pobytu jak dobro luksusowe. Urzędy wojewódzkie przeciążone, cudzoziemcy rozgoryczeni

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Kll 2019-08-07 15:09:30

    Pieniądze za zezwolenia na pobyt idą do samorządu a zostają u wojewody. Gdy ktoś dostał decyzję negatywna to może ubiegać się o zwrot opłaty skarbowej. W trakcie w procedury cudzoziemiec może sobie wyjechać do kraju pochodzenia i nikt mu tego nie zabrania, tylko z ponownym wjazdem może być problem. Płacenie podatków to jest obowiązek. Jak ktoś zmieni adres pobytu i nie poinformuje o tym urzędu to decyzja jest wysyłana na ostatnio znany adres. Na złożenie odcisków jest 7 dni kalendarzowych i ani dnia więcej.

  • .... 2019-05-27 02:23:10

    Polska to kraj niewolniczy, nie cywilizowany, skorumpowany i nieprzyjazny

  • Szlomas 2019-03-15 16:31:30

    Etam, ja czekam na decyzję już 17 miesięcy, i nic. Sprawa jest banalna — przedłużenie pobytu, jestem małżonkiem obywatelki RP. Banda darmozjadów, spotkamy się w sadzie.

  • Ira 2019-03-04 21:52:41

    Owszem 640 zl za wniosek na rezydenta. Spóznilam się z oddaniem odcisków palców. W Urzedzie powiedzieli ze sprawa zamknieta, decyzja negatywna. Mogę złożyc apelacje na jej podstawie jak tylko dostane ją pocztą. Efekt - na oczy decyzji nie widziałam. Znam naszego listonosza kilka razy byłam na poczcie i centrali, nigdy nie mieli dla mnie żadnego listu z Urzedu. Urząd natomiast twierdzi ze maja podtwierdzenie ze decyzje odebralam.... Kurtyna. 640 zl w plecy, chociaż czasu szkoda najbardziej.

  • Natka 2019-03-04 19:04:40

    Od sierpnia i już ma kartę, ja czekałam 10 miesięcy... ciągle zmieniają i pogarszają procedury

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA