PARTNERZY PORTALU

Zawód prawnik, czyli sprzedawca, PR-owiec i marketingowiec w jednym

  • Katarzyna Domagała-Szymonek
    KDS
  • 24 cze 2020 17:30

Nieco zbyt duży garnitur, skórzana teczka w ręce, a na nosie okulary. Do tego doskonała znajomość przepisów prawa. Taki wizerunek prawników przechodzi w zapomnienie. Lockdown może tylko przyspieszyć procesy związane ze zmianą w tym zawodzie.

Zawód prawnik, czyli sprzedawca, PR-owiec i marketingowiec w jednym
Wizerunek kancelarii, jako zespołów merytorycznych, doświadczonych ekspertów, skupionych wyłącznie na pracy dla klienta, zaczyna być mitem. (fot. espartgraphic z Pixabay)
REKLAMA
  • Eksperci firmy doradczo-personalnej HRK przeanalizowali, jak na przestrzeni lat zmieniał się zawód prawnika.
  • Kiedyś trudno dostępni i dobrze opłacani, zlecenia jedno po drugim przyjmowali faksem.
  • Dziś muszą konkurować o każdego klienta. Prawnicy muszą być nie tylko ekspertami z zakresu przepisów, ale także dobrymi PR-owcami, sprzedawcami i marketingowcami.

W latach 90. nastąpił gwałtowny rozwój polskiej gospodarki, większość światowych koncernów weszło na nasz rynek, ale i powstało wiele nowych, rodzimych firm, które zaczęły się dynamicznie rozwijać. Wraz z rozwojem wolnorynkowej gospodarki gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na profesjonalną obsługę prawną przedsiębiorstw. Liczba radców i adwokatów nie była duża. Nieliczne polskie kancelarie, które wyspecjalizowały się w obsłudze firm, wykorzystały koniunkturę i bardzo szybko się rozwinęły.

Jednocześnie, do Polski, podobnie jak do innych krajów Europy Środkowo- Wschodniej, weszły międzynarodowe kancelarie, wypełniając zapotrzebowanie na prawników i ułatwiając zagranicznym korporacjom wejście na ten nowy dla nich rynek. Pracy dla korporacyjnych prawników było bardzo dużo. Praktycznie jedynym narzędziem pozyskiwania nowych zleceń był faks, na który „same” przychodziły kolejne zlecenia. Po latach, gdy rynek usług prawnych nasycił się, czekanie na faks zaczęło nie wystarczać. Oczywiście, do dziś zawsze najlepszą reklamą dla kancelarii jest zadowolenie klienta i późniejsze rekomendacje, jednak obecnie to już nie wystarcza, by być konkurencyjnym.

- W tej chwili nie brakuje prawników na rynku – te czasy mamy za sobą. Był okres, gdy kancelarie były w stanie zapłacić absolutnie każde wynagrodzenie, aby przekonać daną osobę do pracy. Rywalizacja była ogromna, a prawnicy mogli liczyć na podwojenie, a nawet potrojenie pensji. Obecnie mamy inną sytuację – pracowników nie brakuje, ale mają wobec pracodawców inne oczekiwania, związane ze zmianą pokoleniową – tak w rozmowie z PulsHR.pl sytuację na rynku pracy dla prawników oceniał Piotr Rawski, partner zarządzający w Baker McKenzie.

Prawnik, czyli kto?

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Zawód prawnik, czyli sprzedawca, PR-owiec i marketingowiec w jednym

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA