Dziś piątek 13-go. Co zawód, to przesąd

Komu od czasu do czasu nie zdarzyło się ominąć stojącą drabinę, trzymać kciuki czy splunąć na widok czarnego kota? Dziś piątek trzynastego - dzień, w którym przesądy i zabobony królują. Okazuje się, że dobrze mają się także w pracy. A trzymanie kciuków za powodzenie zawodowego projektu to jeden z wielu popularnych zabobonów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dziś piątek 13-go. Co zawód, to przesąd

PODZIEL SIĘ


Autor: KDS

13 kwi 2018 10:11


Chyba nie ma profesji, w której nie istniałyby zawodowe zabobony. I tak w przypadku urzędników cały czas żywy jest przesąd, by w biurze nie zajmować miejsca tyłem do wejścia. Podpisanie ważnych umów, start przetargów zawsze są mile widziane, ale oby nie miały miejsca w piątek. Dlaczego ten dzień tygodnia jest tak niemile widzialny w kalendarzu urzędników (zresztą nie tylko ich)? Bo w piątek zły początek. 

Zastanawialiście się, dlaczego w wielu biurach za biurkami kobiet znajduje się drugie krzesełko lub nieduża szafka? To miejsce na damskie torebki, które panie chcą mieć zawsze pod ręką. W damskim gronie króluje przesąd, że jeśli położymy torebkę na ziemi, uciekną z niej pieniądze. 

O sile przesądu możemy mówić też na budowie - wszak budowlańcy to jeden z najniebezpieczniejszych zawodów. Ich wysiłek nie zakończy się sukcesem, jeśli na szczycie zabraknie wiechy, w fundamentach warto zatopić przynajmniej jedną monetę, choć nie zaszkodzi sypnąć więcej drobniaków O sile przesądu możemy mówić też na budowie - wszak budowlańcy to jeden z najniebezpieczniejszych zawodów. Ich wysiłek nie zakończy się sukcesem, jeśli na szczycie zabraknie wiechy, w fundamentach warto zatopić przynajmniej jedną monetę, choć nie zaszkodzi sypnąć więcej drobniaków

Przyciągnąć szczęście niekonwencjonalnymi metodami próbują także aktorzy. Gdy spadnie im na ziemię scenariusz, muszą go nadepnąć. Inaczej pech gwarantowany, roli nie dostaną. 

O sile przesądu możemy mówić też na budowie - wszak budowlańcy to jeden z najniebezpieczniejszych zawodów. Ich wysiłek nie zakończy się sukcesem, jeśli na szczycie zabraknie wiechy, w fundamentach warto zatopić przynajmniej jedną monetę, choć nie zaszkodzi sypnąć więcej drobniaków. Przesądy mówią też, że warto w fundamenty włożyć skorupki jajek - podobno chronią przed złymi mocami. Inny sposób na przyciągniecie szczęścia, jaki mają stosować budowlańcy, to sikanie na fundamenty. 

Swoje przesądy mają także biznesmeni prowadzący własne firmy. Jeśli w ich biurze zobaczycie wiszący na ścianie porter Żyda, to wiedzcie, że macie do czynienia z przesądnym rozmówcą. Powszechnie uznaje się, że zdjęcie lub obraz mężczyzny z pejsami gwarantuje dobrobyt i powodzenie z biznesie. Jednak nie może to być pierwszy lepszy obraz Żyda. By zadziałał, należy go dostać w prezencie. Kupiony nic nie pomoże. 

Co nieco do powiedzenia w tej kwestii mają też przyszli adepci rynku pracy, czyli studenci. W ich przypadku spektrum tego typu działań jest bardzo szerokie. Odkładanie książek pod poduszkę, by wiedza sama weszła do głowy, wejście do gabinetu wykładowcy prawą nogą. Obowiązkowo kopniak na szczęście w cztery litery. Podobno żacy w Krakowie przed ważnym egzaminem przechodzą przez Sukiennice. 

Wielu z nich przenosi przesądy na kolejny etap życia zawodowego - rozmowę kwalifikacyjną. W ten dzień warto mieć przy sobie coś pożyczonego - długopis, biżuterię czy skarpety.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.