Ustawa degradacyjna straszakiem na wojskowych

Można się liczyć z tym, że będzie ustawa degradacyjna będzie stosowana jako straszak dla niepokornych, którzy będą dla „panującego” ministra niewygodni - powiedział gen. Roman Polko, były dowódca GROM i były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ustawa degradacyjna straszakiem na wojskowych

PODZIEL SIĘ


Autor: Parlamentarny.pl (Włodzimierz Kaleta)/AT

9 mar 2018 10:43


Polko w rozmowie z serwisem Parlamentarny.pl zaznacza, że rozliczenie ludzi za zbrodnie na cywilach jest jak najbardziej słuszne. Na jednak wątpliwości co do metod.

- Metod, którymi się do tego dochodzi, nie powstydziłby się ani Jaruzelski, ani Kiszczak. To metody, które państwom demokratycznym są obce.Istnieje możliwość, by zgodnie z prawem karać żołnierzy degradacją czy obniżeniem stopnia wojskowego. Powinny to robić sądy prawomocnymi wyrokami. Należałoby tych ludzi rozliczyć indywidualnie. Niech sądy wypowiedzą się co do ich winy bądź niewinności. Niech ci ludzie mają prawo do obrony, a nie skazywani są na podstawie decyzji, która podejmowana jest przez polityka, mogącego ustawę interpretować w różny sposób - powiedział Polko.

Według niego ustawa degradacyjna jest dość ogólna.

- Zakłada możliwość pozbawiania stopni wojskowych żołnierzy w stanie spoczynku, którzy byli członkami m. in. WRON, KBW, pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej, a więc dotyczy znacznie szerszej grupy wojskowych. Można się liczyć z tym, że będzie stosowana jako straszak dla niepokornych, którzy będą dla „panującego” ministra niewygodni - wyjaśnia.

Jak dodaje w demokratycznym państwie sądy, a nie politycy wydają werdykty i to w sytuacji, kiedy oskarżony nie będzie nawet miał prawa się bronić.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

tomasz_kubik@toya.net.pl 2018-03-12 18:32:49

Niezbędne są książki rzetelnych historyków o historii Polski w latach 1944-45 do 1989 roku przy negatywnych uwarunkowaniach komunizmem i "radzieckimi". Może można rozważać problem na przykładzie Wojciecha Jaruzelskiego. Czym sprzeniewierzył się ów człowiek polskiej racji stanu ? W latach czterdziestych był młodszym oficerem i wykonywał rozkazy. O ile podczas wykonywania obowiązków sprzeniewierzył się etyce, to niezbędne są bezsporne dowody. 1968 rok. "Czystka" antysemicka w wojsku. Nie wiadomo, ilu z nich w przestępczy sposób występowało przeciwko Polakom do 1956 roku. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Czyżby autorzy projektu woleli radzieckie czołgi ? Wojciech Jaruzelski przyczynił się do demontażu komunizmu. Obecnie P. i S. próbuje niszczyć w niektórych dziedzinach prawie trzydziestoletni dorobek Trzeciej Rzeczypospolitej. Nie tak dawno Jarosław Kaczyński proponował Czwartą Rzeczpospolitą, ale o ile niekonstytucyjne próby niszczenia sensownej infrastruktury prawnej miałyby być jej przejawem, to jaki rezultat przyświeca P. i S. ?