PARTNER PORTALU partner portalu

Jego lądowanie podziwiał cały świat. Dziś walczy w sądzie z PLL LOT

Tadeusz Wrona, pilot lotu LO016 z Newark pod Nowym Jorkiem do Warszawy zdołał 1 listopada 2011 roku bezpiecznie wylądować na Okęciu, choć w Boeingu 767 nie wysunęło się podwozie. Został zwolniony z PLL LOT i z byłym już pracodawcą zamierza spotkać się w sądzie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jego lądowanie podziwiał cały świat. Dziś walczy w sądzie z PLL LOT

O zwolnieniu Tadeusza Wrony, którego nazwisko w 2011 roku odmieniane było przez wszystkie możliwe przypadki, poinformował portal TVN24.pl.  Pracujący w Polskich Liniach Lotniczych od 38 lat pilot 15 lipca otrzymał wypowiedzenie, tuż po powrocie ze zwolnienia lekarskiego związanego z zabiegiem na sercu.

Zwolnienie pilota potwierdził w odpowiedzi na pytania dziennikarzy TVN24 Michał Czernicki, rzecznik LOT-u.

- Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego piloci po osiągnięciu określonego wieku mają zakaz uczestniczenia w zarobkowym transporcie lotniczym. Przepisy nie pozwalają osobom powyżej 65. roku życia na pełnienie funkcji pilota statku powietrznego.

Kapitan Wrona wypowiedzenie otrzymał na dzień przed 65. urodzinami.

Mecenas Antoni Kania-Sieniawski reprezentujący pilota podkreśla, że przyczyna zwolnienia jest pozorna.

- Kapitan Tadeusz Wrona posiada nadal stosowną licencję do pilotowania statków powietrznych. Samo rozporządzenie unijne nie jest także źródłem prawa pracy. Co więcej, do zakresu obowiązków kapitana należą także inne czynności niż tylko pilotowanie samolotu. Przecież może nadal szkolić młodych pilotów - mówi adwokat Wrony.

Pilot i jego pełnomocnik kwestionują także finansowe warunki rozwiązania umowy o pracę. Według informacji redakcji tvn24.pl przewoźnik odmówił wypłacenia pilotowi pełnego wynagrodzenia za trzy miesiące wypowiedzenia. Zdaniem LOT-u rozstanie z kapitanem Wroną odbyło się w zgodzie z obowiązującym prawem. 

O kapitanie Tadeuszu Wronie usłyszeliśmy 1 listopada 2011 roku. Światowy rozgłos przyniosło mu udane lądowanie Boeinga 767 wracającego z Newark w USA, któremu nie otworzyło się podwozie. Mimo awaryjnego lądowania żadnej z 231 osób obecnych na pokładzie nic się nie stało.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

9 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Wojtek 2019-08-31 11:08:32

Ciekawe, kto z piszących te komentarze, jest pilotem?

pilot 2019-08-30 11:41:30

Wrona niech się cieszy, że LOT nie pozwał go o zwrot 60 milionów dolarów za zniszczony samolot! Bo zniszczenie było skutkiem SKRAJNEJ NIEKOMPETENCJI Wrony! Brak wiedzy i niechęć do nauki, zadufanie w sobie i pycha! Tak wyglada prawdziwa Wrona! Facetowi powinna zostać ODEBRANA LICENCJA za narażenie pasażerów na śmierć!

Aeropodróżnik 2019-08-30 09:41:37

Dokladnie, to ten sam pilot co naraził tylu pasażerów lecąc niesprawnym samolotem nad Atlantykiem nie wiedząc co spowodowało awarię.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.