Branża mięsna staje przed czarną wizją zwolnień

Magazyny w wielu zakładach mięsnych są pełne niesprzedanych produktów, które wcześniej trafiały na rynki wschodnie. Aby przetrwać, niektóre firmy będą musiały zwalniać pracowników i ograniczać produkcję – alarmuje Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Branża mięsna staje przed czarną wizją zwolnień

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria

30 wrz 2014 9:27


Możliwość znalezienia innych rynków jest bardzo ograniczona, gdyż embargo dotknęło całą UE.

Naturalnym sposobem na dalsze funkcjonowanie dotkniętych problemami zakładów mięsnych w Polsce będzie przede wszystkim redukcja zatrudnienia. Potrzebne też będzie ograniczanie wolumenu produkcji, tak by można było przetrwać ten trudny okres. Jaka to będzie skala zwolnień, nie jestem tego w stanie określić, ale już dotyka to wielu osób w bardzo wielu zakładach, a w przypadku utrzymywania ograniczenia możliwości eksportowych liczba zwolnień może rosnąć – ocenia Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI).

Eksport mięsa na rynek unii celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu stanowi równowartość około 220 mln euro, czyli 9 proc. całkowitego eksportu tych produktów – wskazuje Różański. Zwolnienia pracowników oraz ograniczanie produkcji są bardzo prawdopodobną konsekwencją embarga, gdyż wiele zakładów specjalizowało się w produkcji na wschodnie rynki, a możliwość znalezienia innych jest mocno ograniczona.

– Dzisiaj mamy najniższe od 30 lat pogłowie trzody chlewnej w Polsce. Mamy ograniczone zdolności eksportu mięsa wieprzowego praktycznie na wszystkie rynki świata, poza nielicznymi, które są dzisiaj jeszcze otwarte. Mamy ograniczone również możliwości zbytu wewnątrz UE, bo każdy kraj dzisiaj musi gdzieś umiejscawiać te produkty, których nie eksportuje do krajów zamkniętych – mówi Różański.

Największe ryzyko zwolnień dotyczy pracowników z zakładów, które nastawiły się na jednorodną produkcję, takich jak np. ubojnie. W krótkim terminie praktycznie nie ma możliwości ulokowania tej produkcji na rynkach UE, gdyż wymagałoby to spełnienia wyższych norm jakości niż te, które panują na rynku za wschodnią granicą kraju – wyjaśnia prezes UPEMI. W efekcie magazyny są pełne niesprzedanych wyrobów.

– Mówimy przede wszystkich o mięsach drobiowych niższej jakości oraz nogach i głowach wieprzowych, a także elementach o niższej jakości kulinarnej, czyli takich, których się praktycznie w Polsce czy Unii Europejskiej nie wykorzystuje. Rynki azjatyckie, wschodnie, były tymi produktami, ze względu na swoją kulturę kulinarną, zachwycone i w coraz większych ilościach te produkty były tam sprzedawane – tłumaczy Różański.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.