PARTNER PORTALU partner portalu

Ponad połowa firm w Polsce musi ograniczać inwestycje. Powód? Braki kadrowe

Problemy z pozyskiwaniem pracowników, a z drugiej strony rosnący popyt na wykwalifikowane kadry zaostrzają konkurencję między pracodawcami, napędzają wzrost płac i wymuszają większe skupienie na obszarze employer brandingu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ponad połowa firm w Polsce musi ograniczać inwestycje. Powód? Braki kadrowe

  • Jak pokazuje raport HRM Institute „Employer branding w Polsce 2018”, zdecydowana większość polskich pracodawców uważa, że dzięki strategii EB łatwiej jest przyciągnąć kandydatów do firmy.
  • Zresztą na dzisiejszym rynku pracy EB przestał już być dla firm opcjonalny, a stał się podstawowym narzędziem zatrzymania dotychczasowych i pozyskiwania nowych pracowników.
  • Eksperci podkreślają, że w EB powinny inwestować nie tylko przedsiębiorstwa, które mają problem z rekrutacją specjalistów średniego czy wyższego szczebla, lecz także te, które szukają pracowników tymczasowych.

 

– Employer branding jest dziś postrzegany jako kluczowy element pozyskiwania kandydatów do pracy. Mamy rynek pracownika, co oznacza trudności w pozyskiwaniu dobrych, wartościowych pracowników, którzy na długo pozostaną w organizacji. Stąd też umiejętność budowania atrakcyjnego, przyciągającego wizerunku pracodawcy jest kluczowa w pozyskaniu talentów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Grzegorz Rippel, ekspert z branży szkoleń i doradztwa personalnego, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Opolu.

Polski rynek pracy jest obecnie w najlepszej kondycji od 1989 roku. Bezrobocie od wielu miesięcy utrzymuje się na historycznie niskim poziomie – według szacunków MRPiPS stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu wyniosła 5,3 proc. i była o 0,1 proc. niższa niż miesiąc wcześniej. Z kolei wskaźnik Eurostatu za maj br. (wg metodologii BAEL) wyniósł 3,8 proc., co oznacza, że Polska plasuje się w gronie państw z najniższym bezrobociem w całej UE, znacznie poniżej unijnej średniej na poziomie 6,3 proc. (i 7,5 proc. dla strefy euro).

Niskie bezrobocie – w połączeniu z wysokim wzrostem gospodarczym i dobrym poziomem inwestycji zagranicznych – oznacza dla firm problemy z pozyskiwaniem kadr i ich rotacją. Jak wynika z ostatniego „Barometru rynku pracy” Work Service, już 64,9 proc. polskich firm deklaruje, że niedobór pracowników odbija się na ich działalności. 55,2 proc. polskich firm ogranicza inwestycje lub nie może zawierać nowych kontraktów ze względu na problemy kadrowe. Ponad 1/4 przedsiębiorców ma problem ze znalezieniem pracowników niższego szczebla, a 1/5 – średniego szczebla. Na kłopoty kadrowe częściej skarżą się duże firmy, zatrudniające powyżej 249 osób.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

gość33 2019-07-15 13:23:49

To było do przewidzenia. Co najmniej od kilku lat. Powodów było przynajmniej kilka: wydawanie na szkolenia nie więcej niż 200 zł na pracownika (a to i tak była wartość średnia tam, gdzie jakiekolwiek szkolenia były), zarządzanie przez zastraszanie i mobbing (wiara w to, że polski rynek jest nadal rynkiem pracy pracownika nisko zmotywowanego, a to mit. Wiemy, że rynki pracy z dużą ilością osób z wykształceniem wyższym takie nie są), mówienie pracownikom, że są "zbędnym, nadmiernym kosztem" i takie myślenie o nich (pracownik nie jest ani głuchy ani ślepy), radzenie sobie z niedobore kadr tylko przeciążaniem już zatrudnonych pracowników- prosta droga do wypalenia zawodowego kadr, narzucanie grafików bez konsultacji z załogą (co sprawia, że przeciążenie i obciążenie pracą jest nierównomierne, prowadzi do frustracji i buntu bardziej doświadczonych pracowników, którzy mają np. więcej zobowiązań rodzinnych, które trudniej pogodzić z pracą). Zohydzanie społeczeństwu szkolnictwa zawodowego i kursów policealnych zawodowych (fetysz długoletnich kursów czy studiów kształcących nawet do wykonywania prostszych prac.) Palący niedobór elastycznych form kształcenia (weekendowego, zdalnego, prawdziwie wieczorowego czyli dostosowanego godzinowo do osób pracujących do godziny 17.00 czy 18.00). Niechęć do zwiększania płac pracowników już zatrudnionych, niechęć do rekrutacji wewnętrznych. Analityków danych wcale ta sytuacja nie dziwi. Podobne dane ostrzegające o możliwości zaistnienia takiej sytuacji były dostępne m.in. dla rynku pracy w Niemczech jeszcze przed obecnym kryzysem migracyjnym.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.