Negatywne komentarze w sieci. Gdzie kończy się prawo do wolności słowa?

Konstruktywna krytyka może wskazać obszary, nad którymi dana firma powinna popracować, jednak wpis opublikowany pod wpływem negatywnych emocji może naruszać dobre imię i renomę spółki. Jakie ruchy powinna wtedy podjąć firma?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Negatywne komentarze w sieci. Gdzie kończy się prawo do wolności słowa?

  • Jak wskazuje Maciej Chełmiński, prezes Legal24, proceder szkalowania pracodawców w internecie jest coraz powszechniejszy.
  • Hejt zwykle nie jest merytoryczny, a jego celem jest wyłącznie obrażenie lub pomówienie określonej osoby, natomiast niepochlebna opinia to wypowiedź krytyczna, ale wyważona, opierająca się na faktach, zgodna z prawdą i uzasadniona okolicznościami.
  • W obu sytuacjach firmy nie powinny siedzieć z założonymi rękami, z kolei osoba publikująca negatywny komentarz w internecie musi liczyć się z potencjalnymi konsekwencjami.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Glassdoor, szansa na zatrudnienie wartościowego pracownika wzrasta o 200 proc. dzięki inwestycji w employer branding. Szyki firmom mogą pokrzyżować negatywne komentarze pojawiające się w sieci.

- Negatywnych komentarzy nie możemy stawiać na równi z hejtem. Hejt zazwyczaj ma podstawy czysto emocjonalne, ale nie ma podstaw merytorycznych. Natomiast negatywne komentarze zdarzają się wszystkim firmom. Nawet najlepszym. Zwłaszcza dzisiaj, gdy marki zaczęły posiadać i dzielić się swoimi wartościami, które nie zawsze pasują wszystkim – wskazuje Kamil Mirowski, head of digital communication w agencji MJCC.

Przykładem jest reklama Gillette, która podważa archetyp męskości i na nowo definiuje, co jest męskie. Oczywiście – w swoim świecie. Przez ten zabieg naraża się na negatywne komentarze, hejt (czysto emocjonalny), a nawet na utratę klientów, ale jednocześnie buduje dużo silniejszą więź z tymi konsumentami, którzy mają podobną wizję męskości. A nawet zdobywa nowych, którzy wcześniej nie rozważali zakupu maszynek Gillette.

Maciej Chełmiński, radca prawny i prezes spółki Legal24 podkreśla, że różnica między hejtem a niepochlebną opinią jest łatwa do uchwycenia. Hejt to wypowiedź nienawistna, pogardliwa, nierzadko agresywna i obraźliwa.

- Hejt zwykle nie jest merytoryczny, a jego celem jest wyłącznie obrażenie lub pomówienie określonej osoby. Niepochlebna opinia to wypowiedź krytyczna, ale wyważona, opierająca się na faktach, zgodna z prawdą i uzasadniona okolicznościami – zaznacza Maciej Chełmiński.

Prezes Legal24 podkreśla, że hejt w internecie nie zawsze jest efektem wyłącznie złej woli. Czasami wynika on z nieumiejętności rzeczowej wypowiedzi, braków w słownictwie czy skrótowości myślenia, co jest domeną wypowiedzi internetowych. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu wypowiedzi, jako naruszające dobra osobiste osób trzecich, nie mogą być tolerowane.

Cienka granica

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.