PARTNERZY PORTALU

Zabierają pieniądze z pensji nauczycieli, by finansować wojsko

  • Autor: PAP/JP
  • 1 gru 2022 13:11

Nauczyciele z okupowanego przez Rosję Krymu są zmuszani do tego, by rzekomo "dobrowolnie" przekazywali część swoich miesięcznych wynagrodzeń na potrzeby sił zbrojnych i tym samym wspierali agresję Kremla na Ukrainę - poinformował w czwartek rządowy ukraiński portal Centrum Narodowego Sprzeciwu.

Zabierają pieniądze z pensji nauczycieli, by finansować wojsko
Nauczyciele z okupowanego przez Rosję Krymu są zmuszani do tego, by rzekomo "dobrowolnie" przekazywali część swoich miesięcznych wynagrodzeń na potrzeby sił zbrojnych (fot. Pixabay)
REKLAMA

Władze w Moskwie próbują w ten sposób imitować powszechne poparcie społeczeństwa dla najazdu na sąsiedni kraj. Według portalu jest to fikcja, ponieważ wojna z Ukrainą nie ma w Rosji żadnego "narodowego" charakteru, a Kreml musi uciekać się do przymusu, aby znaleźć pieniądze dla swoich żołnierzy. Takie desperackie działania nie poprawią jednak sytuacji rosyjskich wojsk - oceniono na łamach serwisu.

Czytaj też: Pracodawca wybierze termin urlopu. Pracownik nie będzie miał nic do powiedzenia

Na początku listopada przedstawicielka prezydenta Ukrainy na okupowanym półwyspie Tamiła Taszewa oznajmiła, że mieszkańcy Krymu są regularnie zmuszani do "wspierania" rosyjskiej armii. Pracownicy obozu wypoczynkowego dla dzieci Artek musieli pod groźbą rozwiązania umów podpisać oświadczenie, że przekażą swoje dzienne uposażenie na potrzeby rosyjskich wojsk. Z kolei w Sewastopolu jedna ze stacjonujących tam brygad sił zbrojnych zwróciła się z prośbą do kancelarii adwokackich, by zakupiły żołnierzom niezbędne wyposażenie.

Czytaj też: Polski przemysł się kurczy i nic nie wskazuje na poprawę

Z podobnymi naciskami muszą liczyć się mieszkańcy terenów wiejskich. "Poprzez lokalne organy samorządowe rozpowszechniane są apele, aby dostarczać armii (różne) rzeczy, od bielizny po zapałki. Sami okupanci ciągle narzekają, że miejscowe społeczeństwo w niewystarczającym stopniu wspiera rosyjską armię. Nie ma się jednak czemu dziwić" - podkreślała przed kilkoma tygodniami Taszewa.

Rosja anektowała Krym w 2014 roku; wspólnota międzynarodowa uznała aneksję na nielegalną. Od czasu inwazji Kremla na Ukrainę, rozpoczętej 24 lutego, półwysep jest zapleczem wojsk agresora atakujących terytoria południowej Ukrainy.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Zabierają pieniądze z pensji nauczycieli, by finansować wojsko

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA