PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Wiceminister przeprasza za "widzieli, co brali" do nauczycieli

  • Autor: PAP/JP
  • 23 cze 2022 14:31

Jeśli ktoś poczuł się urażony moją wypowiedzią z porannej rozmowy w Radiu Zet, to chciałbym przeprosić. Nie miałem zamiaru nikogo urazić, mam wielki szacunek dla pracy nauczycieli – napisał w czwartek na Twitterze wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski.

Wiceminister przeprasza za "widzieli, co brali" do nauczycieli
Wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski (fot. PAP/Tomasz Gzell)
REKLAMA

W czwartek w Radiu Zet wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski był pytany o zarobki nauczycieli. Przyznał, że osobiście zna nauczyciela, którego wysokość wynagrodzenia jest porównywalna z wynagrodzeniem poselskim i wynosi 11 tys. zł netto. "To jest nauczyciel, który pracuje po prostu w dwóch szkołach i jest w pełni zadowolony z tego powodu" - ocenił.

Na uwagę dziennikarki, że jemu wpływa 11 tys. zł netto, Rzymkowski zastrzegł, że pracuje 7 dni w tygodniu. Dziennikarka odparła na to: "Ale widziały gały, co brały", co wiceszef MEiN podsumował: "Ale nauczyciele też widzieli, co brali".

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Słowa Rzymkowskiego wywołały falę negatywnych komentarzy w mediach społecznościowych. Szef MEiN Przemysław Czarnek był również pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy zgadza się z wypowiedzią Rzymkowskiego. Odparł krótko: "Nie, nie zgadzam się".

W odpowiedzi na szereg komentarzy głos zabrał na Twitterze w czwartek wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski. "Jeśli ktoś poczuł się urażony moją wypowiedzią z porannej rozmowy w Radiu Zet, to chciałbym przeprosić. Nie miałem zamiaru nikogo urazić, mam wielki szacunek dla pracy nauczycieli. Sam jestem z rodziny nauczycielskiej i uważam, że pedagodzy powinni zarabiać więcej" - napisał.

Wypowiedź Rzymkowskiego na temat zarobków nauczycieli skomentował też w czwartek lider PO Donald Tusk. "Z tego względu, że to jest nie tylko poseł, ale też wiceminister edukacji, on pluje w twarz nauczycielom" - stwierdził.

We wtorek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował o przygotowaniu przez związek projektu nowelizacji ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Jedną z propozycji zawartych w projekcie są podwyżki dla nauczycieli.

"Propozycja wzrostu wynagrodzeń o 4,4 proc., przy 14 proc. inflacji pokazuje, że to nawet nie jest rekompensata inflacyjna, to nie jest jakakolwiek oferta dla tego środowiska" - dodał.

Akcentował, że "na nauczycieli można liczyć, ale jednocześnie nauczyciele także potrafią liczyć". "Dzisiaj z zawodu odchodzą masowo nauczyciele. To jest efekt tego, że państwo nawet nie próbuje, rozmawiając ze związkami zawodowymi, wypracować jakieś wspólne przedsięwzięcia i propozycje wzrostu wynagrodzeń. To jest rzecz, która absolutnie wymaga sprzeciwu ze strony związków zawodowych" - powiedział.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Wiceminister przeprasza za "widzieli, co brali" do nauczycieli

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Zeghar 2022-06-23 16:01:08

    Ale o co chodzi, przecież powiedział prawdę. Stawki podstawowe nauczycieli są znane, zasady i czas realizacji awansu zawodowego dającego wyższe stawki są znane, o dodatkach można sobie doczytać. Widziały gały co brały. A nauczycielom zachwyconym poparciem Tuska chciałbym przypomnieć, że to on bez wahania zawiesił na kilka lat podwyżki w tym zawodzie.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA