Część chińskich uniwersytetów ogłosiło podwyżki czesnego nawet o ponad 50 proc. Niektóre z uczelni dokonały pierwszych zmian opłat od dwóch dekad - podała we wtorek agencja Reutera.

Większość uniwersytetów i szkół wyższych w Chinach to szkoły publiczne, które w dużej mierze opierają się na dotacjach władz lokalnych. Jednak ich budżety skurczyły się w wyniku trwających trzy lata uciążliwych restrykcji związanych COVID-19, kryzysu mieszkaniowego i spowolnienia gospodarczego. To w konsekwencji ma wpływ na finansowanie uniwersytetów.
W kwietniu tego roku władze Szanghaju ogłosiły, że po przeprowadzeniu publicznych konsultacji podjęto decyzję o zmianie opłat za naukę na uczelniach publicznych, które obowiązują od 20 lat.
Najwyższa dotychczas podwyżka czesnego - o 54 proc., do 7 700 juanów (4,5 tys. zł) - czeka osoby rozpoczynające naukę na niektórych kierunkach ścisłych, inżynieryjnych i sportowych na Wschodniochińskim Uniwersytecie Technologicznym w Szanghaju. Czesne za studia na kierunkach humanistycznych wzrosło o 30 proc.
Nie mniejsze podwyżki czekają przyszłych studentów z Wyższej Szkoły Inżynierii Elektrycznej w Szanghaju, gdzie opłaty na wydziałach nauk ścisłych i inżynieryjnych wzrosły o 40 proc., a o 30 proc. na zarządzaniu, ekonomii i literaturze.
Władze lokalne południowo-zachodniej prowincji Syczuan i północno-wschodniej prowincji Jilin ogłosiły podwyżki czesnego dla różnych kierunków na lokalnych uniwersytetach.

Czytaj więcej
Uczelnie angażują się w walkę z globalnymi wyzwaniami
KOMENTARZE (0)