PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu

Szkolenia unijne EFS zepsuły rynek i reputację firm szkoleniowych? Na dwoje babka wróżyła

– Po wprowadzeniu finansowania z Europejskiego Funduszu Społecznego część firm szkoleniowych zaczęła pracować na ilość, nie na jakość. Oprócz zawodowych trenerów zaczęły zatrudniać studentów, nie obawiając się przy tym odpowiedzialności – opowiada Grzegorz Róziewicz, trener automotywacji.

Szkolenia unijne EFS zepsuły rynek i reputację firm szkoleniowych? Na dwoje babka wróżyła
– Niepotrzebna wojna cenowa i brak profesjonalizmu niektórych firm sprawiły, że część szkoleń EFS nie spełniała kryteriów jakości – mówi Grzegorz Róziewicz, trener automotywacji. (fot.pixabay.com)
REKLAMA

Szkolenia finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego w założeniu mają rozwijać ludzi i pomagać im w znalezieniu pracy. Niektórzy uważają jednak, że zepsuły one rynek szkoleniowy. Zgadza się pan?

Grzegorz Róziewicz, trener automotywacji, zarządzania i komunikacji, sprzedaży oraz negocjacji Centrum Kreowania Liderów: – Kiedy zaczynały się projekty EFS-owe wspierające rynek szkoleniowy, pełniłem funkcję dyrektora obszaru „przywództwo i rozwój menadżerski” jednej z największych firm szkoleniowych w Polsce. I powiem, że z ogromną nadzieją czekaliśmy na tę możliwość. To był rok – mniej więcej – 2007.

Przed EFS-ami jedyną możliwością rozwoju pracowników były dla firm szkolenia komercyjne. Czyli firma płaci za rozwój umiejętności uczestników. W wielu przypadkach była to bariera. Nie dla dużych korporacji, ale małe i średnie przedsiębiorstwa nie korzystały z takich form z powodu braku budżetu.

Dlaczego? Jeżeli chodzi o szkolenia twarde, czyli obowiązkowe – jak BHP – albo specjalistyczne, jak nauka Excela, to w miarę szybko można sprawdzić przyrost wiedzy. Przychodzi pracownik bez umiejętności, wychodzi – i powinien umieć dany program obsługiwać. W szkoleniach miękkich nie ma takich „szybkich wskaźników”. Przyrost umiejętności często można zmierzyć dopiero po dłuższym czasie. Wielu prywatnych przedsiębiorców nie korzystało z takich form, nie wierząc w ich efektywność.

Szkolenia EFS-owe przede wszystkim otworzyły furtkę dla tych firm, których wcześniej nie było na nie stać. My, szkoleniowcy, bardzo się z tego cieszyliśmy. Mieliśmy przygotowane narzędzia i programy, a przedsiębiorcy odmawiali nam, podając jako powód brak funduszy. Pierwszy okres był bardzo pozytywny. Więc czy rozwinęły? Uważam, że tak. Przyczyniły się do tego, że firmy, których nie było stać albo nie do końca wierzyły w skuteczność – nic nie ryzykowały.

Ale zawsze są dwie strony.

Oczywiście. Przez duży popyt na szkolenia unijne powstało dużo firm szkoleniowych. Teraz jest ich na rynku ok. 2,5 tys. Część z nich zaczęła pracować na ilość, nie na jakość. Oprócz zawodowych szkoleniowców niektóre firmy zaczęły zatrudniać studentów, niewykwalifikowanych trenerów, którzy nie mogli przekazać wiedzy i kompetencji w odpowiednim stopniu uczestnikom.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Szkolenia unijne EFS zepsuły rynek i reputację firm szkoleniowych? Na dwoje babka wróżyła

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Redakcja poleca

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.