PARTNERZY PORTALU partner portalu partner portalu partner portalu

Sam zapłacił za studia MBA za granicą. Opłaciło się. "Międzynarodowy networking jest nie do przecenienia"

– W komunikacji z moim zespołem nauczyłem się używać mniej liczb, a więcej obrazów, alegorii i gier. Taki język nie jest infantylny ani naiwny i coraz większa liczba menedżerów się do tego przekonuje. Mówią „czemu wcześniej o tym nie pomyśleliśmy?” – opowiada o swoich studiach MBA Tomasz Pilewicz, menedżer w dziale usług innowacyjnych na Europę Środkowo-Wschodnią w Philipsie.

Sam zapłacił za studia MBA za granicą. Opłaciło się. "Międzynarodowy networking jest nie do przecenienia"
Adobe Stock
REKLAMA

Studia Master of Business Administration wymagają doświadczenia w zawodzie i w zarządzaniu. Średnia wieku studenta MBA na Uniwersytecie Ekonomicznym w Wiedniu (WU) wynosi 33 lata. Pan skończył kurs do trzydziestki.

Tomasz Pilewicz, menedżer w dziale usług innowacyjnych na Europę Środkowo-Wschodnią w Philips: – Teraz mam 30 lat i byłem jedną z młodszych osób w grupie. Te 100 osób, z którymi ja zaczynałem, miała średnią wieku ok. 36 albo 37 lat, a sporo osób było po czterdziestce. Najmłodsza studentka miała ok. 27 lat, ale miała już doświadczenie w dużej ukraińskiej spółce państwowej. Dla mnie dobre było to, że mogłem równać do starszych i bardziej doświadczonych osób.

Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Kurs MBA na WU miał duże wymogi: co najmniej kilka lat doświadczenia zawodowego i stanowisko menedżerskie, nie dało się go inaczej skończyć. Wymagały tego zadania, które dostawaliśmy po zjazdach, tzw. post-module. Każdy musiał zaprezentować jako zadanie domowe to, co wdrożył w swoim przedsiębiorstwie.

Co musiał pan przećwiczyć ze swoim zespołem?

– Zadania post-module często trwały po kilka miesięcy, bo wymagały prowadzenia dziennika. Polegały na prowadzeniu prezentacji biznesowych. Jedno wystąpienie miało doprowadzić do zmiany inicjatywy i pokazać, czy jako menedżerowie i liderzy umiemy budować narrację i opowiadać w formie historii. Chodziło o to, że prezentacje nie mogą być suche, liczbowe, czarno-białe, tylko żeby zapadały w pamięć.

Jeżeli mowa była o złożonym projekcie inwestycyjnym, to zacząłem od obrazu kolejki, która jedzie, a my musimy wskoczyć w wagon i jechać w górę. Kiedy mówiłem o finansowaniu, pokazywałem jakieś świnki-skarbonki. Kiedy spadała na nas niespodziewana inicjatywa, prezentowałem skrzynki spadające na spadochronach. Kiedy komunikowałem funkcje, odnosiłem się np. do ról Indian i kowbojów albo do figury wyścigu rynkowego

Taka narracja zwiększyła zaangażowanie moich pracowników. Ludzie zaczęli zadawać pytania i okazywać zrozumienie. Te porównania i alegorie bazują na założeniu, że obraz łatwiej zrozumieć. Dzięki temu zmienił się mój język komunikacji. Używam takich zwrotów, jak „zastanówmy się, jak to powiedzieć inaczej”, „pozwólcie mi sparafrazować” albo „dam teraz jakiś przykład”.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Sam zapłacił za studia MBA za granicą. Opłaciło się. "Międzynarodowy networking jest nie do przecenienia"

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • seweryn.gajdek.mbaportal 2017-01-17 09:04:29

    Wiele z aspektów zarządzania przytoczonych w tej rozmowie, jak również przykłady zaczerpnięte z zajęć nasuwają mi na myśl edutainment. Uczestnik wywiadu studiując na Uniwersytecie Ekonomicznym w Wiedniu na pewno zetknął się z tą metodą. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do tego artykułu: mbaportal.pl/pl-PL/article/artykuly/article/biblioteka-menedzera/edutainment-w-edukacji-menedzerskiej. Zastanawiam się na ile metody nauki przez zabawę przyjęły się na polskich uczelniach biznesowych. Wbrew temu, co może sugerować nazwa, edutainment bywa dużym wyzwaniem dla dorosłych (menedżerów) i może mieć świetne przełożenie na praktykę zarządzania.

REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA