PARTNERZY PORTALU

Maszyniści pociągów jak piloci. Jeden język w całej Europie

Europejskie Stowarzyszenie Kolejowych Przewoźników Towarowych (European Rail Freight Association - EFRA) w swoich dorocznych rekomendacjach podniosło sprawę ustanowienia dla europejskich maszynistów uniwersalnego języka. Posługiwaliby się nim jak piloci samolotów, którzy na całym świecie, niezależnie od kraju pochodzenia, używają angielskiego. Branża nie mówi nie, ale bije od niej sceptycyzmem. Jedną z barier jest system szkolenia językowego.

Maszyniści pociągów jak piloci. Jeden język w całej Europie
Uniwersalny język może się przydać tym maszynistom, którzy pracują na trasach międzynarodowych (Fot. Igor_PS/Shutterstock.com)
REKLAMA
  • Uniwersalnym językiem dla maszynistów miałby być angielski, ale jak wyjaśnia Maciej Gładyga, dyrektor Izby Gospodarczej Transportu Lądowego (IGTL), wiceprezydent EFRA, w uproszczonej kolejowej wersji.
  • - Propozycja jest bardzo ciekawa, lecz jeżeli chodzi o polskie realia, bardzo trudna do wdrożenia - ocenia Paweł Andrzejczyk z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Legnicy, dodając, że kolejarze czasami nie potrafią się dogadać ze sobą po polsku.
  • Inna rzecz to, czy zanim europejscy maszyniści nauczą się języka uniwersalnego, komunikacja werbalna nie zostanie wyeliminowana z transportu kolejowego. Według kolejarzy to odległa przyszłość. Dziś, szczególnie w sytuacjach niestandardowych, mowa jest niezastąpiona.

Zdaniem EFRA to, że koleje nie używają uniwersalnego języka, obniża ich konkurencyjność wobec innych rodzajów transportu. Kolejowa mapa Europy, mimo układu z Schengen, poszatkowana jest granicami państwowymi, które pokrywają się z granicami występowania języków (z wyjątkami w postaci obszaru niemieckojęzycznego w Europie Środkowo-Zachodniej i czy frankofońskiego obejmującego Francję, Luksemburg, część Szwajcarii i Belgii). A że prowadzenie pociągu wymaga werbalnego komunikowania się, na każdej granicy następuje zwykle zmiana załogi. Wyobraźmy sobie, jak wyglądałby transport drogowy, gdyby kierowcy musieli się zmieniać co 300-500 km.

Mimo że nie pada to w rekomendacjach, wiadomo, że tym uniwersalnym językiem dla maszynistów miałby być angielski, ale jak wyjaśnia Maciej Gładyga, dyrektor Izby Gospodarczej Transportu Lądowego (IGTL), wiceprezydent EFRA, w uproszczonej kolejowej wersji.

- Chodzi o precyzyjne określenie zestawu uniwersalnych komend i komunikatów, które byłyby zrozumiałe i miały zastosowanie na całej europejskiej sieci w niemal wszystkich standardowych sytuacjach operacyjnych - mówi. - IGTL postuluje, żeby zmiany były wprowadzane ewolucyjnie i z odpowiednim okresem przejściowym. Ważne jest dla nas, aby wymogi w zakresie języka były funkcją użyteczności dla prowadzenia ruchu. Innymi słowy - konieczna jest znajomość języka w zakresie pozwalającym na skuteczną komunikację personelu zarządcy infrastruktury z prowadzącymi pojazdy, a nie biegłość ogólna.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Maszyniści pociągów jak piloci. Jeden język w całej Europie

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
REKLAMA

Nie przegap żadnej nowości!

Subskrybuj newsletter PulsHR.pl Zamawiając newsletter akceptujsz Politykę prywatności portalu


REKLAMA