Firmy wdrożyły pracę zdalną podczas pandemii. Nie wszystkim się jednak udało


Justyna Koc - 21 lip 2020 6:00


Podczas pandemii spora część pracodawców przestawiła się na zdalny tryb pracy. Nie wszystkie firmy były jednak gotowe na transformację, a pośpiech nie ułatwił sprawy. Co mogą zrobić spółki, którym nie udało się wprowadzić home office z sukcesem?

Przed pandemią wiele mówiło się o tym, że pracownicy oczekują pracy zdalnej. Teraz zarówno oni, jak i pracodawcy, mieli okazję przetestować ten model pracy. Myśli pan, że przekonali się do home office i zagości on na stałe w przedsiębiorstwach?

Patryk Wójcik, psycholog, autor książki "Jak pracować zdalnie i nie zwariować": - Sytuacja związana z pandemią niejako wymusiła przestawienie się firm na tryb pracy zdalnej. Pracodawcy z dnia na dzień musieli wprowadzić zmiany. Jedne spółki były lepiej na to przygotowane, dlatego odczuwają więcej plusów tego modelu pracy. Te organizacje, które nie były na to gotowe, miały trudniej. Problemy pojawiły się na przede wszystkim na dwóch frontach.

Po pierwsze kłopoty sprawiło zarządzanie pracownikami zdalnymi. Okazało się, że firmy nie miały odpowiednich narzędzi, a szefowie zostali wrzuceni na zbyt głęboką wodę. Po drugie wyzwaniem okazała się komunikacja miedzy pracownikami. Z dnia na dzień ludzie zaczęli być zasypywani mailami, komunikatami i telefonami - trudno było im się w tym odnaleźć. Z tego powodu efektywność i jakość ich pracy spadły, co wzbudzało niechęć ludzi do home office - zwłaszcza tych, którzy już na początku podchodzili sceptycznie do tego rozwiązania. Firmy, które wsparły menedżerów oraz pracowników, a także wypracowały wspólnie zasady i procedury, poradziły sobie z tym wyzwaniem. Widząc, że praca zdalna może być wprowadzona w racjonalny sposób, niektórzy przekonali się do niej. Jeżeli natomiast pracownicy zostali pozostawieni sami sobie, to ich odczucia były negatywne. Tym spółkom trudno będzie nadrobić zaniedbania.



www.pulshr.pl | 18-09-2020 13:23:26