Koronawirus pogorszył poczucie bezpieczeństwa finansowego. Ale Netflixa sobie nie odmawiamy


KDS - 4 cze 2020 9:52


58 proc. Polaków ocenia swoją sytuację materialną jako gorszą niż przed pandemią, z czego 11 proc. mówi o znaczącym pogorszeniu.

Wyniki badania zrealizowanego przez Mindshare wskazują, że obecnie 58 proc. z nas ocenia swoją sytuację materialną jako gorszą niż przed pandemią, z czego 11 proc. mówi o znaczącym pogorszeniu. Jednocześnie aż 72 proc. badanych obawia się pogorszenia swojej sytuacji materialnej w przyszłości. Aktualnie tylko 26 proc. Polaków uważa, że ich dochody wystarczają na wszystkie wydatki - to mniej o 10 punktów proc. niż przed wybuchem epidemii.

Natomiast o 9 punktów proc. wzrosła liczba osób, które przyznają, że domowe fundusze nie wystarczają im na zaspokojenie nawet najpilniejszych potrzeb, przez co muszą odmawiać sobie wielu rzeczy. Przed epidemią taki problem dotyczył 8 proc. z nas, po wybuchu epidemii aż 17 proc. Jednak pogorszenie sytuacji materialnej gospodarstw domowych dotyczy właściwie wszystkich Polaków bez względu na cechy demograficzne.

Jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w kwietniu 965,8 tys. wobec 909,4 tys. osób w marcu, zaś stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 5,8 proc. wobec 5,4 proc. w marcu.

Oszczędzamy na zakupach

Z raportu dowiemy się, że w pierwszej kolejności zaczęliśmy szukać oszczędności podczas robienia codziennych zakupów. W sektorze FMCG możemy zaobserwować zwiększone zapotrzebowanie na artykuły będące podstawą codziennych posiłków. Stosunek osób kupujących więcej takich produktów niż przed epidemią do tych, którzy obecnie kupują ich mniej, pokazuje, że największe wzrosty odnotowały produkty do wypieków własnych oraz sypkie, takie jak ryż, mąka, kasze, itp. 

Natomiast według deklaracji ankietowanych najbardziej zagrożone zmniejszonym popytem są aktualnie tzw. produkty „przyjemnościowe”, jak słodycze i alkohol. Spośród kategorii wybranych do badania największe spadki odnotowały żelki, lody, praliny i cukierki czekoladowe, a także alkohol.

W przypadku produktów nieżywnościowych aktualnie większość kategorii odnotowuje spadki. Największe z nich dotyczą odzieży (indeks -42 punkty proc.) i obuwia (indeks -40 punktów proc.), mimo że przed wybuchem epidemii aż 59 proc. badanych planowało zakup odzieży, a 53 proc. obuwia w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Koronawirus przyczynił się nie tylko do zmiany obecnych zwyczajów zakupowych Polaków, ale wpłynął również na ich plany. Największe zmiany w tym obszarze na niekorzyść danej kategorii możemy zauważyć w przypadku samochodów osobowych – połowa planujących przed pandemią zakup nowego lub używanego samochodu zrezygnowała z takich planów, z czego 45 proc. z powodu pogorszenia sytuacji finansowej, a 49 proc. ze względu na niepewną przyszłość. Wybuch epidemii spowodował też rezygnację z planowanego kupna sprzętu sportowego (46 proc.), mieszkania (45 proc.) czy wzięcia kredytu gotówkowego (44 proc.).

Chcemy więcej

Wśród produktów nieżywnościowych są jednak kategorie, które odnotowują indeks dodatni pod względem zakupów. Należą do nich przede wszystkim środki czystości do domu (indeks +10 punktów proc.) oraz kosmetyki do mycia ciała (indeks +10 punktów proc.). Wzrosło również zainteresowanie materiałami wideo na żądanie (indeks +6 puntów proc.).

Jednocześnie koronawirus w najmniejszym stopniu wpłynął na decyzje osób, które przed epidemią planowały zakup dostępu do platform streaminowych – 69 proc. dokonało go w ostatnim czasie, a 23 proc. nadal planuje. Dodatkowo 11 proc. badanych w związku z epidemią zdecydowało się na nieplanowany wcześniej zakup dostępu do serwisów takich jak Netflix, HBO GO, Amazon Prime.

Odporna na zmiany okazała się też kategoria akcesoriów komputerowych – na kupno planowanych produktów zdecydowało się 42 proc. badanych, a 44 proc. ma zamiar go dokonać. 41 proc.  ankietowanych deklarowało również, że w okresie epidemii kupili usługi sieci komórkowych, które mieli wcześniej w planach, a 46 proc. zamierza to zrobić w najbliższym czasie.

 Pomimo poczucia dużej części Polaków, że ich sytuacja finansowa się pogarsza lub pogorszy się wkrótce, badani patrzą w przyszłość dosyć optymistycznie. Jak wynika z deklaracji, w perspektywie najbliższych 6 miesięcy będzie znacznie więcej osób, które zwiększą swoje zakupy w poszczególnych obszarach niż tych, które je zmniejszą.

- Gorsze nastroje Polaków w kontekście ich sytuacji finansowej nie są w dobie pandemii COVID-19 zaskoczeniem. Wynikają w dużej mierze z zachwiania rynku pracy oraz towarzyszącej temu niepewności o własne miejsce pracy. Niestety nikt do końca nie wie, jak będzie wyglądać konsumpcja w najbliższych miesiącach, ponieważ nie wiemy, jak będzie się rozwijała sytuacja epidemiczna. Jednak pozytywne deklaracje zakupowe dotyczące najbliższych kilku miesięcy mogą świadczyć o pewnej otwartości Polaków na działania promocyjne i propozycje ze strony producentów. To ważne światełko w tunelu dla reklamodawców, którzy – podobnie jak konsumenci – także muszą się odnaleźć w „nowej normalności” - podsumowuje Karolina Chołuj, director, business planning w Mindshare Polska.



www.pulshr.pl | 10-08-2020 07:50:04