Praca biurowa czy home office - co wybierzemy po pandemii?


Bartosz Dyląg - 22 maj 2020 20:13


Sytuacja pandemii wirusa SARS-CoV-2 na całym świecie sprawiła, że na nowo zaczęto myśleć o pracy zdalnej w domowym zaciszu. Okazało się, że praca zdalna nie musi negatywnie wpływać na efektywność i zaangażowanie pracowników. Czy spojrzenie na pracę zdalną zmieni się po pandemii?

Musimy przyzwyczaić się do tego, że zagrożenie ze strony wirusa SARS-CoV-2 będzie nam jeszcze długo towarzyszyć. 

W związku z obecną sytuacją ostatnie tygodnie wiele osób spędziło w swoich domach i pracowało zdalnie. Pod koniec kwietnia większość respondentów Pracuj.pl wykonywała pracę w modelu HomeOffice – 39 proc. deklarowało realizację zadań w pełni poza siedzibą firmy. Kolejne 21 proc. wykonywało pracę w modelu mieszanym. Prawie 80 proc. badanych zadeklarowało, że nawet po pandemii chciałoby mieć możliwość pracy zdalnej kilka razy w miesiącu.

Spółka Emitel niemal jednocześnie przeszła w tryb pracy zdalnej. W ciągu zaledwie 12 godzin blisko 500 pracowników spółki weszło w zupełnie nowy tryb pracy, co było sytuacją bez precedensu w ponad 50-letniej historii Emitela.

- W takich chwilach niesamowicie istotna jest sprawna i regularna komunikacja do pracowników. Przekazywanie instrukcji i decyzji, informowanie o sytuacji zdrowotnej w firmie, jest niezbędne w sytuacji, gdy pracownicy świadczą pracę w rozproszeniu. Na szczęście rozwiązanie home office wprowadziliśmy w firmie już kilka lat temu. Praca zdalna sprawdzała się, nie obserwowaliśmy żadnych problemów w organizacji pracy – mówi Andrzej Kozłowski, prezes Emitela.

Okazało się to też bardzo wygodne dla pracowników spółki, którzy chwalili je m.in. w corocznym badaniu zaangażowania. Dlatego przejście na zdalny tryb pracy nie zaskoczyło pracowników spółki, bo wielu z nich miało ten mechanizm przećwiczony w praktyce. Narzędzia informatyczne, dostęp zdalny do wszystkich systemów umożliwia do tej pory sprawną pracę całej firmy, a blisko 100 proc. korespondencji, umów i innych dokumentów można sygnować podpisem elektronicznym.

- Analizując pracę na przestrzeni ostatnich tygodni, jeżeli chodzi o jakość i efektywność, wyniki wcale nie odbiegają od tych sprzed pandemii. Oczywiście ucierpiały projekty rozwojowe, a pracownikom brakuje bezpośrednich kontaktów w ramach zespołów. Utrzymanie zaangażowania i wysokiej motywacji w takich sytuacji jest ważnym zadaniem dla menedżerów i zespołu HR – podkreśla prezes Emitela.

Jego zdaniem działania w zakresie tzw. miękkiego HR wzrosły na znaczeniu i w perspektywie najbliższych miesięcy zapewne ten trend się utrzyma. Izolacja u wielu Polaków odciśnie piętno na psychice – mówi się o typowych objawach stresu pourazowego. Powrót do pracy dla niektórych pracowników będzie wyzwaniem i firma powinna w tym zakresie podjąć działania – włączając w to organizację profesjonalnego wsparcia psychologicznego.

- Nie istnieje księga dobry praktyk, do której można sięgnąć, nikt nie przygotował menedżerów na zarządzanie w środowisku globalnej pandemii. Każdy pracodawca stara się więc jak najlepiej zachować w obecnej sytuacji opierają się po prostu w wielu przypadkach na intuicji. A trzeba było działać zwinnie i elastycznie i dostosowywać podejście każdego dnia.  – dodaje Andrzej Kozłowski.

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w tym roku powinniśmy się spodziewać w Polsce spadku PKB o 4,5 proc. Na tle innych krajów Europy będzie to i tak stosunkowo mało, ale oczywiście zdecydowanie najwięcej od czasów transformacji. To musi się z kolei  przełożyć na zmiany w zakresie kluczowych procesów biznesowych, w tym w zakresie zarządzania ludźmi. A to oznacza spore wyzwanie dla menedżerów ponieważ do tej pory Polska gospodarka była na plusie i najzwyczajniej w świecie, większość kadry zarządzającej nie ma praktyki w zarządzaniu w tak trudnym otoczeniu.

W opinii Andrzeja Kozłowskiego jest jeszcze trochę za wcześnie na przesądzanie o tym, czy czeka nas rewolucja w zakresie sposobu pracy, zatrudnienia i wykorzystania np. powierzchni biurowej (a pierwsze takie zapowiedzi już się pojawiają).

- Jeżeli chodzi o trendy w horyzoncie średnio i długoterminowym to moim zdaniem one się nie zmienią, tylko nabiorą jeszcze większego przyspieszenia. Czeka nas większa automatyzacja, robotyzacja, przeniesienie wielu sfer życia do świata wirtualnego, rozwój ASI (Artificial Superinteligence). Na pytania, w jakim zakresie procesy biznesowe, sposób i miejsce świadczenia pracy naszych zespołów wymagają redefinicji lub strategicznej zmiany, odpowiedź poznamy już niebawem. Albert Einstein powiedział, że „Świat jaki stworzyliśmy, jest procesem naszego myślenia. I nie można go zmienić bez zmiany naszego myślenia”. W najbliższym czasie sporo czasu poświęcimy na wymyślaniu naszego świata od nowa, oby tylko owo „nowe” okazało się też lepsze – podsumowuje Andrzej Kozłowski.



www.pulshr.pl | 30-05-2020 15:04:21