Różnorodność w firmie ma dobry wpływ na kulturę organizacyjną i reputację


jk - 21 maj 2020 18:00


21 maja przypada Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej. Jak z zarządzaniem różnorodnością radzą sobie firmy w Polsce?

Różnorodność w miejscu pracy to nie tylko element odpowiedzialnego biznesu, ale nierzadko również lepsze wyniki spółki. Ponadto, pracownicy odczuwają większą satysfakcję z pracy i rzadziej przebywają na zwolnieniach lekarskich. Polityka różnorodności płciowej ma też dobry wpływ na kulturę organizacyjną i reputację firmy.

Warto pamiętać, że różnorodność w zespole nie odnosi się jedynie do płci. Obejmuje znacznie więcej cech charakterystycznych, które czynią nas wyjątkowymi - pochodzenie etniczne, wiek, osobowość, sposób komunikowania się, funkcję, którą pełnimy w zespole, czy wykształcenie. 

Kobiety w biznesie

Jak wynika z raportu McKinsey & Company, decyzja o zatrudnieniu większej liczby kobiet po prostu się opłaca. Różnorodność płciowa wnosi wiele dobrego do przedsiębiorstw, a firmy z kobietami w zarządach osiągają lepsze wyniki.

Z badania firmy Hays Poland "Kobiety na rynku pracy" wynika, że nasz rynek pracy jest miejscem coraz bardziej dostępnym i przyjaznym dla kobiet. Taką opinię podziela 76 proc. mężczyzn i 54 proc. kobiet. Polska zajmuje również coraz lepsze pozycje w rankingach rynków przyjaznych kobietom i ich zawodowym aspiracjom.

Niemniej jednak uczestnicy badań zwracają uwagę na wciąż obecne na rynku pracy przejawy nierównego traktowania kobiet i mężczyzn, wynikającego m.in. z przekonań i stereotypów. Nadal pozostaje wiele obszarów, które wymagają podjęcia działań ukierunkowanych na wyrównanie szans.

Czytaj też: Kobiety do boju! Możecie osiągnąć więcej, niż wam się wydaje

Nierówności nadal są widoczne, ale powoli się to zmienia. Jak wynika z badania Deloitte, w Polsce kobiety stoją na czele 6 proc. firm i stanowią 13 proc. składów zarządów wszystkich spółek giełdowych. Zajmują też 15,8 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek giełdowych z rynku głównego. W fotelu przewodniczącego rady nadzorczej zasiadają w 8,7 proc. analizowanych firm (to wzrost o 0,9 proc. w stosunku do 2017 r.).

- Na różnorodność pracowników pod względem płci stawiają dziś przede wszystkim duże korporacje. To one pierwsze dostrzegły, że zatrudnianie kobiet pozytywnie przekłada się zarówno na styl zarządzania, jak i wewnętrzne relacje w firmie - mówi Dorota Snarska-Kuman, partner Deloitte, liderka Programu Rozwoju Rad Nadzorczych w Deloitte. - Dodatkowo większych graczy - lepiej widać. Przyciągają uwagę nie tylko interesariuszy, ale też organizacji nadzorujących, co rodzi obawy o ryzyko utraty reputacji. Faktem też jest, że w dobie rosnącej popularności idei odpowiedzialnego biznesu firmy zwracają większą uwagę na pracowników, klientów i otoczenie społeczne, w którym działają .

Kobiety są coraz bardziej otwarte na zawody dotychczas uważane za męskie. Przykład? Sektor motoryzacyjny, w którym pracę podejmuje coraz więcej pań.

- Motoryzacja nadal kojarzy się z obszarem zdominowanym przez mężczyzn. Jednak rzeczywistość mocno się zmienia. Uczelnie techniczne przyjmują coraz więcej kobiet. Panie natomiast świetnie sobie radzą w zawodach uznawanych za męskie – mówi Magdalena Smolarska, zastępca dyrektora ds. HR i kierownik rozwoju zasobów ludzkich w Faurecii (producent wyposażenia samochodów oraz metalowych konstrukcji siedzeń) na Polskę.

W podobnym tonie wypowiada się Jolanta Musielak, członek zarządu ds. personalnych i organizacji w Volkswagen Poznań. Jej zdaniem sektor motoryzacyjny wciąż jest męską branżą, choć sytuacja bardzo zmieniła się w ciągu ostatnich 5 latach. Coraz więcej kobiet obejmuje stanowiska wcześniej zarezerwowane (umownie) tylko dla panów. Dziś już nikogo nie dziwi fakt, że kobieta pełni funkcję kierownika ds. jakości, logistyki czy nawet kierownika linii produkcyjnej.

- Dwa lata temu Christiane Engel - jako pierwsza kobieta w koncernie Volkswagena - przejęła stery i funkcję dyrektora fabryki samochodów zlokalizowanej we Wrześni. Różnorodność wzbogaca, jest wartością i nie należy się jej bać. Volkswagen Poznań, realizując strategię zarządzania różnorodnością, nie skupia się tylko na płci - choć to najprostszy i bardzo widoczny wskaźnik. Ważne jest dla nas wszystko, co powoduje, żeby każdy pracownik - niezależnie od jego przekonań, doświadczeń, orientacji seksualnej czy w końcu płci - czuł się dobrze, był w stanie w pełni wykorzystać swe kompetencje i umiejętności – komentuje Jolanta Musielak.

Kobiety stanowią ok. 8 proc. całej 11 tys. załogi Volkswagena - w głównej mierze pracują one na stanowiskach administracyjnych i inżynierskich. Blisko 130 z nich jest zatrudnionych także na stanowiskach bezpośrednio związanych z procesem produkcji, w szczególności w obszarze lakierni i montażu. Z kolei w Faurecii 40 proc. załogi firmy to kobiety (w zespole badawczo-rozwojowym stanowią 18 proc. załogi).

Również w branży piwowarskiej, która uchodzi za męską, pojawia się coraz więcej pań. Na przykład w Kompanii Piwowarskiej w niektórych działach kobiety to ponad połowa zatrudnionych. Panie pracują w różnych działach (w marketingu jest to 63 proc., w finansach - 68 proc., a w dziale personalnym - 69 proc.). Najmniej kobiet jest w działach sprzedaży, dystrybucji oraz produkcji.

W Carlsberg Polska kobiety są obecne na każdym poziomie zatrudnienia - w zarządzie stanowią 29 proc., na stanowiskach dyrektorskich 27 proc., a na kierowniczych 36 proc. Podobnie jest w Grupie Żywiec.

- Panie są zaangażowane w proces powstawania naszych piw na każdym etapie – od działu innowacji, gdzie pojawiają się pomysły na nowe produkty, przez dział zakupów, który pozyskuje surowce i opakowania, przez produkcję w browarze, gdzie warzą się nasze piwa, aż po logistykę i dystrybucję oraz sprzedaż i funkcje wspierające - wymienia Andrzej Borczyk, dyrektor ds. HR w Grupie Żywiec.

Polityka różnorodności płciowej ma dobry wpływ na kulturę organizacyjną i reputację firmy. (Fot. Pixabay/geralt) Polityka różnorodności płciowej ma dobry wpływ na kulturę organizacyjną i reputację firmy. (Fot. Pixabay/geralt)

Różnorodność wiekowa

W tej chwili na rynku pracy mamy pięć grup pokoleniowych: Baby Boomer, X, Y, Z oraz Alfa. Mimo różnic pozornie dzielących przedstawicieli generacji, wspólna przestrzeń zawodowa ich jednoczy, wpływając pozytywnie na relacje.

Dzięki odmiennym perspektywom widzenia pracownicy mogą oni lepiej z sobą współdziałać, wymieniać się uwagami i tworzyć projekty o skomplikowanej perspektywie. Takie fuzje międzypokoleniowe w rezultacie pobudzają do poszerzenia horyzontów i “otwarcia się” na nowe. A przy bliższym poznaniu często okazuje się, jak wiele wciąż łączy przedstawicieli rozmaitych pokoleń; stereotypy nie zawsze odnajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości...

Capgemini jest jedną z organizacji, która w swoich strukturach zatrudnia przedstawicieli każdej z wspomnianych generacji.

- W Capgemini mamy przyjemność współpracować z osobami, które należą do różnych grup wiekowych. Pracują z nami osoby tuż przed emeryturą oraz takie, które dopiero wchodzą na ścieżkę kariery. Taka różnorodność wiekowa to ogromna wartość Capgemini. Dzięki tym różnicom otrzymujemy nie tylko odmienne punkty widzenia, ale także możliwość rozwoju przez wzajemne wymienianie się doświadczeniami i spostrzeżeniami - mówi Dominika Nawrocka, Brand Communication & CSR Manager w Capgemini Polskai.

Dzięki tej różnorodności Capgemini rozwija się także jako organizacja - dokłada starań, aby jeszcze trafniej tworzyć programy rozwojowe dla pracowników lub wykorzystywać narzędzia, które połączą ludzi na początku zawodowej drogi z najbardziej doświadczonymi specjalistami - opowiada Dominika Nawrocka.

Zróżnicowanie ze względu na wiek jest widoczne także w Kompanii Piwowarskiej. 50 lat ukończyło 450 pracowników (w tym 105 kobiet i 345 mężczyzn). Ponad tysiąc pracowników to osoby z pokolenia X (w tym 245 kobiet, 837 mężczyzn), a 1381 pracowników to millenialsi (w tym 386 kobiet, 995 mężczyzn) - właśnie z myślą o nich został stworzony tzw. mentoring odwrócony: spotkania 1x1, dzięki którym obie strony mogą się wzajemnie inspirować i przekazywać wiedzę. To przestrzeń wzajemnej wymiany myśli i poszerzania perspektywy - m.in. w kwestii współpracy międzypokoleniowej, zarządzania różnorodnością w zespole, otwartości międzykulturowej, pogodzenia rodzicielstwa z karierą.

O różnorodność dba także Shell Business Operations. W krakowskim oddziale ponad połowa pracowników to millenialsi. Z kolei kobiety stanowią 68 proc. zatrudnionych i zajmują ponad 66 proc. stanowisk menedżerskich.

- Brak dyskryminacji dotyczy nie tylko kobiet, ale również pracowników niepełnosprawnych czy osób z różną orientacją seksualną. Chcemy, aby każdy mógł w pracy czuć się swobodnie i być sobą. Zyskują na tym wszyscy - właśnie dlatego budujemy firmę otwartą na różnorodność - mówi Maciej Wituszyński, menedżer ds. rekrutacji w Shell Business Operations Kraków.

Shell jest także różnorodny, jeśli chodzi o kraje pochodzenia zatrudnionych. Pracuje tutaj ponad 650 obcokrajowców, co przekłada się na 50 narodowości i 20 języków używanych w pracy.

- Kraków to miasto, które przyciąga ludzi z zagranicy, zwłaszcza jeśli chodzi o mieszkańców Unii Europejskiej. Młodzi ludzie są bardzo mobilni i migrują po świecie, aby zdobyć doświadczenie i podjąć nowe wyzwania. Na nasze ogłoszenia odpowiadają zarówno mieszkańcy wschodnich krajów, Ameryki Południowej, jak również pracownicy ze Starego Kontynentu. To pokazuje, że jesteśmy atrakcyjnym miejscem pracy nie tylko dla Polaków, ale także dla obcokrajowców – dodaje Wituszyński.



www.pulshr.pl | 06-06-2020 01:02:57