Zmiany w komunikacji wewnętrznej, większy dostęp do psychologa. Tak Fresenius dba o pracowników w czasie pandemii


KDS - 18 maj 2020 16:50


Zwiększenie dostępności do psychologa, edukacja z zakresu ochrony przed zakażeniami, elastyczny grafik czy bezpośredni kontakt z menadżerami, pomoc i wsparcie dla pracowników przebywających na kwarantannie. Tak Fresenius Medical Care Polska, firma zajmująca się dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, w czasie pandemii dba o swoich pracowników.

- Pracownicy naszych Centrów Dializ Fresenius, lekarze, pielęgniarki, cały personel pomocniczy i back office, pracują teraz wyjątkowo intensywnie. Nasi pacjenci, chorzy na przewlekłą chorobę nerek to grupa najwyższego ryzyka. Stawką jest tu niejednokrotnie ludzkie życie. Warto użyć porównania z samolotem. Kiedy podczas lotu pada komenda by założyć maski tlenowe, najpierw trzeba to poprawnie zrobić samemu - potem można uratować dziecko lub współpasażera. My wspieramy pracowników, by oni mogli w pełni skoncentrować się na chorych - mówi dr Tomasz Prystacki, prezes zarządu Fresenius Medical Care Polska i Fresenius Nephrocare Polska.

Bezpieczna praca

By wprowadzić tę zasadę w życie, m.in. zaangażowano dział HR, zaś w firmie wprowadzono dużo więcej działań, niż wymagał tego w swoich wytycznych GIS. Jeszcze zanim polski rząd wydał w tej sprawie oficjalne zalecenia, wprowadzono wewnętrzne wytyczne związane z edukacją pracowników w temacie prewencji zakażeń i procedur sanitarnych. Działania te zostały obecnie wzmocnione i powtórzone. Komunikaty i zalecenia zostały rozesłane pocztą mailową, a materiały umieszczone w gablotach w centrach dializ i biurach. Wszyscy pracownicy mają dostęp do maseczek, rękawiczek czy środków do dezynfekcji. 

Co więcej, opracowano wytyczne dotyczące minimalizowania podróży służbowych. Przeważająca większość spotkań firmowych zmieniła formułę z osobistej na zdalną. Całkowicie zreorganizowano pracę zespołu centrali spółki – około 70 proc. osób pracuje w trybie ciągłym w home office.

Czytaj więcej: Medycyna pracy i szkoleniami BHP w czasie pandemii. Resort daje wskazówki

Firma zmieniła też zasady pracy zmianowej w części stacji dializ, tak by minimalizować ryzyko zakażeń. Pracownicy są podzieleni na dwa osobne zespoły, które nie mieszają się
ze sobą – są całkowicie odseparowane. - Nasi managerowie zostali też wyczuleni
na konieczność dodatkowej elastyczności w planowaniu pracy. Zachowujemy w spółce większy fizyczny dystans, ale zwiększamy społeczną solidarność - mówi dr Prystacki.

Bezpieczna przestrzeń dla personelu

Fresenius nie zostawia swoich pracowników również po pracy. Firma do 8 godzin w tygodniu zwiększyła dostępność psychologa, który współpracował ze spółką już wcześniej i zna specyfikę pracy w centrach dializ. 

- Stworzyliśmy bezpieczną przestrzeń dla naszego personelu. Miejsce, w którym można podzielić się swoimi emocjami, lękami i skutecznie je łagodzić, po to, by nie pozostawać z nimi samemu, nie przenosić na domowników - dodaje prezes Prystacki.

Spółka dba też o zespoły lekarskie i pielęgniarskie, które są objęte kwarantanną i nie mogą mieszkać w swoich domach. Stara się zabezpieczać ich podstawowe potrzeby, ale też dostarcza okolicznościowe kartki ze słowami wsparcia, kremy dla podrażnionej środkami dezynfekcyjnymi skóry rąk. Z pracownikami, którzy muszą pozostać w izolacji, firma jest
w stałym kontakcie.

Co więcej firma w tym trudnym czasie ułatwiła komunikację między zarządem a pracownikami.

- Komunikacja wewnętrzna w czasie koronawirusa powinna być szybka, systematyczna, otwarta i odpowiedzialna. Dotyczy ona bieżących wytycznych formalnych dla naszych ośrodków dializ, ale także sytuacji w firmie i planów na najbliższe tygodnie. Nie boimy się też komunikatów z pokrzepiającym słowem czy wyrazami uznania dla pracowników. Nasze ośrodki znajdują się w całym kraju i teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebne nam poczucie jedności i empatia - dodaje dr Prystacki



www.pulshr.pl | 06-06-2020 00:50:09