Znany biznesmen krytycznie o strajku przedsiębiorców. "Wziąłbym sprawy w swoje ręce"


raf - 17 maj 2020 20:29


W sobotę (16 maja) w Warszawie na placu Zamkowym odbył tzw. strajk przedsiębiorców. Przedsiębiorcy kolejny raz protestowali w związku z ich pogarszającą się sytuacją wynikającą z epidemii koronawirusa. O ocenę tego typu protestów Rafał Kerger, redaktor naczelny WNP.PL i PulsHR.pl, zapytał jednego z najbardziej dynamicznych biznesmenów młodego pokolenia, Dawida Zielińskiego. - Osobiście dzisiaj zamiast strajkować, wziąłbym sprawy w swoje ręce. Chociaż na pewno jest niesamowicie trudno - powiedział prezes firmy Columbus Energy.

Rafał Kerger, redaktor naczelny WNP.PL i PulsHR.pl zapytał Dawida Zielińskiego, prezesa Columbus Energy o sens strajków przedsiębiorców, o których tak ostatnio głośno.

Zdaniem znanego biznesmena musimy tę sprawę podzielić. Po pierwsze rzeczywiście mamy przedsiębiorców, którzy dekretem państwowym nie mogą prowadzić biznesu. - Z drugiej strony inne firmy, jak np. InPost, notują rekordy. 80 proc. ankietowanych użytkowników internetu odbiera paczki w paczkomatach. Wielkie gratulacje. Też trzeba umieć się skalować w takich czasach. Zawsze są dwie strony medalu, każdego takiego kryzysu czy zjawiska społecznego - mówi Zieliński.

Jak dodaje trzyma bardzo mocno kciuki, szczególnie za tych przedsiębiorców, którym rzeczywiście jest bardzo trudno ze względu na te obostrzenia prawne, którzy stresują się, podejmują trudne decyzje. Sam jednak nie wyszedłby na ulice.

- Osobiście zamiast strajkować, wziąłbym sprawy w swoje ręce. Chociaż na pewno jest niesamowicie trudno - mówi Dawid Zieliński.

- Może ten koronawirus będzie takim oczyszczeniem też dla wielu przedsiębiorców. Może będzie punktem zwrotnym w ich karierze, czy bycia przedsiębiorcą, czy zrewidowaniu tego czy to jest dla nich. To jest pewna forma zawodu - dodaje prezes Columbus Energy.

Trzeba zakasać rękawy, "spiąć pośladki", zastanowić się, może wypić jedno wino za dużo, żeby podjąć trudniejszą decyzję, ale to może być bardzo dobra decyzja na całe życie - sumuje prezes Columbus Energy.

Cała nasza rozmowa w wideo poniżej.

Dawid Zieliński, prezes Columbus Energy będzie gościem konferencji EEC Online, która rozpocznie się już 18 maja. W bloku tematycznym "Zarządzanie – biznes po wirusie", który odbędzie się 20 maja 2020 r. o godzinie 10.45-11.45 Zieliński opowie jak sobie dziś radzi. Poza nim zaprezentujemy wówczas także inne rozmowy, których gośćmi będą: Jacek Santorski, psycholog biznesu, twórca Akademii Psychologii Przywództwa w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej, Marek Staszek, prezes DB Cargo Polska i Krzysztof Trojanowski, członek zarządu, dyrektor zarządzający formatu Supermarket w Stokrotce.

EEC Online to sieciowa wersja Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC), przełożonego na wrzesień z powodu pandemii. W pierwotnym terminie 18-20 maja organizatorzy - Grupa PTWP - przygotowali wydarzenie złożone z kilkunastu wirtualnych debat, które przyniosą odpowiedzi na kluczowe pytania o charakterze gospodarczym, cywilizacyjnym, kulturowym, społecznym. Więcej na ten temat tutaj.

Czytaj też: Prawo, zarządzanie i rynek pracy na Europejskim Kongresie Gospodarczym w internecie

W sobotę (16 maja) w Warszawie na placu Zamkowym odbył tzw. strajk przedsiębiorców. Przedsiębiorcy kolejny protestowali w związku z ich pogarszającą się sytuacją wynikającą z epidemii koronawirusa.

Protestujący zebrali się około godziny 15:00 na placu Zamkowym. Przedsiębiorcy planowali przemarsz pod Pałac Prezydencki i pod Sejm, co się nie udało. Funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce, kierowali do zebranych komunikaty o zachowanie zgodne z prawem i apelowali o rozejście się.

Policja podkreślała, że zgromadzenie jest nielegalne. Funkcjonariusze w związku z tym, że uczestnicy zgromadzenia w ramach tzw. strajku przedsiębiorców, nie stosowali się do wezwań o rozejście się, otoczyli protestujących kordonem i zaczęli ich legitymować. Demonstranci byli prewencyjnie zatrzymywani.

Policja odniosła się również do argumentów protestujących, którzy powołując się na postanowienie Sądu Apelacyjnego, podkreślali, że zgromadzenie jest legalne. KSP oświadczyła, że postanowienie sądu dotyczy kwestii proceduralnych i pozostaje bez wpływu na obowiązujący w dobie epidemii zakaz organizowania zgromadzeń wynikający z rozporządzenia Rady Ministrów.

Podczas transmitowanej w mediach społecznościowych przez organizatorów relacji na żywo uczestnicy zgromadzenia informowali, że użyto wobec nich gazu. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak podkreślił, że "w związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy policji, użyto środka przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej".

Stołeczny ratusz przypomniał, że nie mógł wpisać zgromadzenia do rejestru. - Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem prezesa Rady Ministrów dotyczącym zakazu zgromadzeń, ze względu na Covid 19, m. st. Warszawa nie mogło wpisać dzisiejszego zgromadzenia do rejestru.

Organizator otrzymał informację pisemną prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego - poinformowała na Twitterze rzeczniczka stołecznych władz Karolina Gałecka.



www.pulshr.pl | 30-05-2020 14:54:56