Luka pokoleniowa na kolei coraz bardziej kłopotliwa. Czy młodzi uratują sytuację?


Adrian Ołdak - 5 maj 2020 8:30


Polska kolej stoi przed koniecznością zmiany pokoleniowej. Ponad 40 proc. jej pracowników to osoby powyżej 50. roku życia, a młodzi poniżej trzydziestki to nie więcej niż 15 proc. Na szczęście w szkolnictwie kolejowym drgnęło. Przybywa uczniów. W bieżącym roku szkolnym jest ich 3843. O 1326 więcej niż dwa lata temu.

Rozwój rynku kolejowego wymaga nie tylko inwestycji infrastrukturalnych i taborowych, lecz także kadrowych. Bardzo dużą grupę pracowników kolei stanowią osoby w wieku 50+. Dlatego realne jest zagrożenie problemem luki pokoleniowej. Jest to szczególnie odczuwalne w obszarach związanych bezpośrednio z ruchem pociągów, gdzie pracownicy uzyskują wcześniejsze uprawnienia emerytalne, a nowo zatrudnione osoby potrzebują czasochłonnych, specjalistycznych szkoleń i uprawnień zawodowych.

Kuracja odmładzająca

- Rozwijający się ruch kolejowy w Polsce potrzebuje rąk do pracy. Tylko dobrze przygotowani absolwenci szkół mogą sprostać wyzwaniom, jakie stawia nowoczesny rynek i uzupełnić braki kadrowe - podsumowuje dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego. - Nowo powstające klasy oraz rosnąca liczba uczniów w pierwszych klasach są jasnym sygnałem, że obrany kierunek jest właściwy. Przygotowany przez Urząd Transportu Kolejowego raport będzie zapewne przyczynkiem do dyskusji nad kolejnymi zmianami, które pozwolą na rozwój i ułatwią rozwiązanie problemów stojących przed edukacją kolejową, a także pozwolą na promocję zawodów kolejowych.

Raport Urzędu Transportu Kolejowego dzieli pracowników kolei na trzy kategorie: zatrudnionych u zarządców infrastruktury, w przewozach pasażerskich i przewozach cargo.

Liczba osób zatrudnionych u zarządców infrastruktury w latach 2010-2018 utrzymuje się na zbliżonym poziomie. W 2010 r. było ich 40 863 a 2018 r. 40 298. Struktura wieku pracowników cechuje się dużą liczbą zatrudnionych osób mających więcej niż 50 lat (46 proc.) i nieznacznym zatrudnieniem pracowników poniżej 30. roku życia (12 proc.). Luka pokoleniowe może szczególnie dać znać o sobie w obszarach działalności związanej bezpośrednio z ruchem pociągów.

Kluczowe  dla infrastruktury kolejowej zawody to: dyżurny ruchu (8840 osób), nastawniczy (5001 osób), automatyk (2176 osób), dróżnik przejazdowy (1921 osób) oraz toromistrz (1423 osoby).

Liczba osób zatrudnionych w sektorze przewozów pasażerskich w latach 2010-2018, mimo że polską koleją jeździ coraz więcej ludzi, zmalała o cztery tysiące, z 26 681 do 22 647. Tu również bardzo dużo pracowników jest powyżej 50. roku życia (42 proc.), podczas gdy młodych, poniżej 30 lat, jest 14 proc.

Dobrą wiadomością, jest to, że działania przewoźników podejmowane w ciągu ostatnich kilku lat, mające na celu uniknięcie luki pokoleniowej wśród maszynistów, doprowadziły do pewnego odmłodzenia tej grupy zawodowej. Odnotowano zwiększenie udziału osób poniżej 30. roku życia i obniżenie udziału procentowego pracowników powyżej 50. roku życia.

Kluczowe zawody regulowane wśród przewoźników pasażerskich to: maszynista (5025 osób), kierownik pociągu (3942 osoby), rewident taboru (852 osoby)

Czytaj także: W PKP Intercity o zarządzaniu wielopokoleniowym zespołem wiedzą wszystko

W 2018 r. w przewozach towarowych nastąpił wzrost pracy przewozowej i eksploatacyjnej. Liczne prace prowadzone w ramach nowych inwestycji infrastrukturalnych generowały zwiększony wolumen przewozów kruszyw i materiałów. Liczba osób zatrudnionych w latach 2010-2018  spadła jednak z 36 065 do 28 274. To efekt restrukturyzacji zatrudnienia w branży w latach 2010-2017, zakładającej wstrzymywanie naborów nowych pracowników. W tym czasie ogólny poziom zatrudnienia zmniejszył się o około 8800 etatów.

Pracownicy powyżej 50. roku życia to 41 proc. a poniżej trzydziestki tylko 9 proc.

Kluczowe stanowiska regulowane wśród przewoźników towarowych stanowią: maszynista (8352 osoby), ustawiacz (2325 osób), rewident taboru (2074 osoby), kierownik pociągu (1286 osób) oraz manewrowy (886 osób).

W ciągu 10 lat trzeba wyszkolić 16,7 tys. maszynistów (fot. Michał Oleksy / PTWP) W ciągu 10 lat trzeba wyszkolić 16,7 tys. maszynistów (fot. Michał Oleksy / PTWP)

Lepiej w szkolnictwie

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że w roku szkolnym 2019/2020 kształcenie w zawodach z branży transportu kolejowego prowadzi 49 szkół. Pierwszą klasę w tych zawodach uruchomiono w 42 szkołach. Pozostałe 7 szkół realizuje kształcenie w zawodach kolejowych, jednakże nie uruchomiono w nich oddziałów pierwszej klasy. Jest to związane z rezygnacją szkół z realizacji kształcenia w tych zawodach lub nieuzyskaniem wymaganej liczby kandydatów do ich uruchomienia.

Najwięcej szkół kolejowych znajduje się w województwach: łódzkim, mazowieckim i śląskim.

Kształcenie prowadzone jest w następujących zawodach:

W żadnej ze szkół w roku 2019/2020 nie otworzono pierwszej klasy kształcącej monterów nawierzchni kolejowej. Tylko jedna otworzyła klasę dla mechaników pojazdów kolejowych, ale aż 34 postanowiło kształcić techników transportu kolejowego, a 14 techników elektroenergetyków transportu szynowego. Dwa ostatnie kierunki otwierają prostą drogę do zawodu maszynisty.

Łącznie w szkołach prowadzących kształcenie w zawodach z branży transportu kolejowego w roku szkolnym 2019/2020 uczy się 3843 osób. To znaczący przyrost w stosunku do okresu sprzed dwóch lat, gdy uczniów było tylko 2517. Analogiczny wzrost odnotowano w klasach pierwszych z 776 do 1668.

To efekt zmian w systemie edukacji podjętych w ostatnich latach. W marcu 2019 na przygotowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej liście 20 zawodów wskazanych jako szczególnie pożądane na krajowym rynku pracy wymienione zostały aż trzy z branży kolejowej: technik automatyk sterowania ruchem kolejowym, technik elektroenergetyk transportu szynowego oraz technik transportu kolejowego. To i kumulacja roczników sprawiło, że roku szkolnym 2019/2020 naukę w klasach I w zawodzie technik transportu kolejowego podjęło 1206 uczniów, podczas gdy rok wcześniej ten sam zawód wybrało 580 uczniów. Z kolei kształcenie w zawodzie technik elektroenergetyk transportu szynowego rozpoczęło 311 uczniów (200 uczniów rozpoczęło naukę w tym zawodzie w roku szkolnym 2018/2019).

Tegoroczna prognoza (2020) MEN wskazuje te same trzy zawody: technik automatyk sterowania ruchem kolejowym, technik elektroenergetyk transportu szynowego oraz technik transportu kolejowego.

Jednostki samorządu terytorialnego jako organy prowadzące szkoły kształcące w zawodach, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy, otrzymują zwiększoną subwencję oświatową. W roku 2019 dodatkowe dofinansowanie na ucznia w tych zawodach wyniosło około 1134 zł, a na ucznia branżowej szkoły I stopnia będącego młodocianym pracownikiem około 460 zł. W roku 2020 dodatkowe finansowanie będzie wynosiło odpowiednio około 1220 zł i 490 zł.

Czytaj także: Przestaliśmy zwijać tory. Kolej wróci do 20 miejscowości

Większość spółek ma w swojej ofercie dla szkół także programy stypendialne m.in. PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Cargo czy PKP Intercity. Każde z przedsiębiorstw prowadzi programy na osobnych, różnych zasadach np. program stypendialny PKP PLK skierowany jest do uczniów od drugiej klasy szkoły średniej, a wysokość stypendium jest różna w zależności od klasy od 250 zł do 450 zł. W 2019 r. liczba stypendystów tej spółki osiągnęła poziom 115 osób. Cześć firm oprócz wsparcia uczniów poprzez program stypendialny oferuje swoim stypendystom zniżki pracownicze m.in. PKP Intercity, PKP PLK.

Jest alternatywa

Urzędu Transportu Kolejowego zwraca uwagę raporcie, że część absolwentów po zakończeniu kształcenia nie podejmuje pracy w zawodzie lub kontynuuje proces edukacji w szkołach wyższych. Biorąc pod uwagę obecne zapotrzebowanie, istnieje rzeczywista obawa, że szkoły techniczne oraz branżowe nie będą w stanie przygotować wystarczającej liczby osób do pracy w zawodach kolejowych. Oznacza to konieczność poszukiwania rozwiązań, które np. pozwolą na przekwalifikowywanie osób z innych zawodów, zwłaszcza tych pośrednio związanych z transportem kolejowym (logistycy, spedytorzy, informatycy).

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera wciąż mało upowszechniona w branży transportu kolejowego formuła kształcenia ustawicznego, jaką są kwalifikacyjne kursy zawodowe, dzięki którym osoby dorosłe mogą uzyskać takie same kwalifikacje, jakie uczniowie nabywają w systemie szkolnym, a następnie potwierdzić je zewnętrznym egzaminem.

Analiza powstała w oparciu o dane statystyczne, wywiady z przewoźnikami i przede wszystkim na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród dyrektorów szkół w 2019 roku.



www.pulshr.pl | 03-07-2020 15:33:57