Mimo kryzysu ta branża spodziewa się rozwoju. Co dziesiąta firma oczekuje nowych zleceń


jk - 21 kwi 2020 14:34


Z najnowszych badań Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) wynika, że sektor usług nowoczesnych bardzo szybko przystosował się do działania w trybie kryzysowym. Może być również istotnym impulsem dla ponownego ożywienie polskiej gospodarki.

Z badania ABSL wynika, że sektor nowoczesnych usług w Polsce tworzy blisko 310 tys. osób zatrudnionych w centrach obsługi procesów biznesowych (BPO), centrach usług wspólnych (SSC/GBS), IT oraz centrach badawczo-rozwojowych (R&D).

Zdecydowana większość z nich świadczy usługi dla klientów działających w skali globalnej. Doświadczenia z różnych rynków i rozbudowana infrastruktura teleinformatyczna, pozwoliły szybko przestawić sektor na tryb pracy zdalnej. Jak pokazują przeprowadzone przez ABSL badania, jedna trzecia (35 proc.) reprezentowanych przez Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych firm zrobiła to już następnego dnia po zamknięciu szkół (12 marca), a 85 proc. zmieniło tryb pracy w ciągu pięciu dni.

- Zdecydowana większość firm sektora usług nowoczesnych była przygotowana na działania kryzysowe i wdrożenie stosownych planów. Dzięki międzynarodowemu umocowaniu mogliśmy korzystać z doświadczeń rynków, na których koronawirus pojawił się wcześniej – podkreśla Marcin Nowak, prezes ABSL.

Zdalna przyszłość pracy

Obecny kryzys siłą rzeczy był wielkim eksperymentem w zakresie masowej pracy zdalnej. Jak pokazują badania ABSL – eksperymentem bardzo udanym. Firmy ankietowane przez ABSL deklarują, że są gotowe przenieść do pracy zdalnej lub mieszanej 35 proc. zatrudnionych. 

- Do tej pory praca zdalna była najczęściej alternatywą, udogodnieniem dla pracowników, którzy chcieli z niej korzystać. Firmy i pracownicy korzystali z niej, z różnych względów, z umiarkowaną intensywnością. Dziś widzimy, że przy odpowiednim przygotowaniu ten tryb może być atrakcyjny zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. To, co było koniecznością w kryzysie pozwoliło w praktyce przetestować i udoskonalić procesy związane z pracą zdalną, na bardzo szeroką skalę – komentuje Marcin Nowak.

Szansa na rozwój sektora

Ponad 10 proc. badanych firm zadeklarowała, że spodziewa się nowych zleceń, związanych z przenoszeniem kolejnych procesów biznesowych do Polski, co stanowi dodatkowy bodziec rozwoju dla sektora, będącego już dziś drugą pod względem wielkości zatrudnienia gałęzią polskiej gospodarki. 

- Działalność sektora nie została zawieszona i mimo globalnych trudności mamy teraz w Polsce dodatkową szansę na dalszy rozwój, wynikającą z doskonałej infrastruktury, zaplecza kadrowego i lokalizacji. Powrót naszych pracowników do biur przyczyni się też znacząco do wznowienia lokalnych biznesów np. firm cateringowych, usługowych czy małych sklepów, co pokazuje jak duży potencjał mamy w odmrażaniu polskiej gospodarki – dodaje Paweł Panczyj, dyrektor ds. strategii i rozwoju, ABSL.

Mimo dobrego przygotowania sektora i szans na rozwój, zamrożenie światowej gospodarki odbiło się również na części tworzących go w Polsce firm. Dotyczy to w szczególności tych podmiotów, których klienci działają w najbardziej dotkniętych branżach, np. w branży motoryzacyjnej. Obsługujące je firmy zmuszone zostały do podjęcia różnych, czasem trudnych kroków zaradczych. Przede wszystkim są to wstrzymania rekrutacji (które zadeklarowało 41 proc. badanych przez ABSL firm) oraz wstrzymanie planów inwestycyjnych (28 proc. wskazań). Jedna piąta ankietowanych (21 proc.) zdecydowała o zamrożeniu awansów i premii.



www.pulshr.pl | 05-06-2020 23:50:59