Czy przedsiębiorcy powinni strajkować?


Piotr Myszor - 9 kwi 2020 0:01


Przez niektóre polskie miasta, m.in. przez Warszawę i dwukrotnie przez Kraków, przetoczyły się ostatnio kolumny samochodów z naklejonymi na szybach kartkami „Strajk przedsiębiorców”. Strajkujący przedsiębiorca? Brzmi prawie jak strażak-podpalacz czy tonący ratownik wodny. Czy przedsiębiorcy rzeczywiście powinni strajkować?


Przedsiębiorcy kilkukrotnie wyjechali w ostatnich dniach na ulice, żeby zastrajkować. Czy to słuszne posunięcie? Postanowiliśmy chwilę na ten temat podywagować.

– To strajk tylko z nazwy, bo nikt nie odmawiał pracy. Właściwie przeciwnie – przedsiębiorcy mogli sobie pozwolić na taką formę protestu, bo i tak nie mają co robić: musieli zamknąć swoje zakłady, bo taka była decyzja rządu – wyjaśnia Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji i wiceprezes partii KORWiN, który brał udział w „strajku” w Krakowie. Berkowicz zwraca także uwagę, że sam protest był zgodny z zasadami bezpieczeństwa w czasie pandemii, bo każdy z uczestników był cały czas zamknięty we własnym samochodzie.

Większość widzi już oczyma wyobraźni kawalkadę limuzyn Mercedesa, BMW czy Lexusa. Już widzę te komentarze pod tekstem: I tacy ludzie mają czelność protestować!?

– To nie jest moment na rozliczanie tego, kto się dorobił pieniędzy uczciwie, a kto nie do końca, kto siedzi na kilku mercedesach, a kto za chwilę straci dorobek całego życia, bo nie będzie mógł spłacić kredytów. Przedsiębiorcy, którzy protestują, mogą stracić swoje biznesy, ale w tle mamy także wielu ludzi, którzy nie mają wielkich oszczędności, a przez to, że firmy upadną, stracą swoje jedyne źródło dochodu – wskazuje dr Roland Zarzycki, socjolog, prorektor ds. dydaktycznych w Collegium Civitas, a przy tym działacz społeczny, związany z partią Razem.



www.pulshr.pl | 30-09-2020 08:30:08